Sezon zakończony, mistrz znany, awanse niewiadomą fot. Red Devils Chojnice/ Aleksander Knitter

Sezon zakończony, mistrz znany, awanse niewiadomą

Komunikat wydany przez Polski Związek Piłki Nożnej ws. przedwczesnego zakończenia sezonu futsalowego wzbudził wiele dyskusji. Czołówka I ligi nadal nie wie, kto ma awans do ekstraklasy, a drugoligowcy zaczęli się głowić, co z awansami u nich.

„Jako kolejność drużyn w końcowej tabeli rozgrywek Ekstraklasy Futsalu w sezonie 2019/2020 przyjmuje się kolejność drużyn w tabeli po rozegraniu meczów 18 kolejki tj. po ostatniej rozegranej kolejce, przy czym wszystkie drużyny utrzymują się w tych rozgrywkach i przystąpią do nich w sezonie 2020/2021. Mistrzem Polski została więc drużyna Rekordu Bielsko-Biała” - czytamy w czwartkowym komunikacie po obradach Komisji ds. Nagłych. To nie budzi wątpliwości, ale im bardziej w głąb komunikatu, tym więcej niejasności. Postanowiliśmy zareagować i dopytać rzecznika prasowego PZPN-u Jakuba Kwiatkowskiego. Wszystkich wątpliwości jeszcze nie rozwialiśmy, ale coś już wiemy.




- Do ekstraklasy uzyskują drużyny, które wygrały grupy – stan po siedemnastu kolejkach. Jeżeli będzie możliwość, to odbędzie się baraż. Jeśli się nie uda, to wówczas wspólnie z Futsal Ekstraklasą ustalimy, ile drużyn zagra w niej w przyszłym sezonie – podkreślił przedstawiciel związku.

Niestety, Kwiatkowski nie był w stanie jednoznacznie stwierdzić, który zespół awansuje z I ligi. W grupie południowej początkowo byliśmy pewni, że przepustkę uzyska drużyna z Brzegu. Tej ekipie pogratulowała już nawet m.in. KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice. Teraz jednak powstało spore zamieszanie. Docierały do nas wieści, że awans ma BSF Bochnia. Sytuacja jest rozwojowa i bardzo niejasna. Oficer prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej przekazał nam, że skontaktuje się z Dyrektorem Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN Łukaszem Wachowskim, by móc udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Mamy też ważną informację dla drugoligowców. W tym przypadku ustaliliśmy wszystko, co chcieliśmy wiedzieć. Będą awanse, a pierwszoligowe rozgrywki w przyszłym sezonie zostaną powiększone. - Jest awans z drugich lig, nie ma spadków z pierwszej ligi. Po prostu będzie powiększona pierwsza liga – potwierdził Jakub Kwiatkowski.

Spoglądając na to, jak duże zamieszanie powstało w I lidze, postanowiliśmy kontynuować nasze śledztwo – skontaktowaliśmy się z Adamem Kaźmierczakiem, przewodniczącym Komisji Futsalu PZPN i członka zarządu. Zapytaliśmy wprost – kto awansował z grupy południowej?




- Najgorsze jest to, że ludzie nie do końca ze zrozumieniem czytają to, co jest napisane. Komisji ds. Nagłych PZPN-u przyświecała idea, aby wydać decyzję, która da klubom możliwość ostatecznego zamknięcia jakichś planów rozgrywania jakichkolwiek meczów w ramach oficjalnych rozgrywek. Od dziś sezon 2019/20 w polskim futsalu jest zakończony – zaczął.

- Kwestie związane z ustaleniem tabel końcowych – we wszystkich klasach rozgrywkowych, tj. i w futsalu i w całej Polsce, to sprawa, dla której absolutny deadline to 30 czerwca. Zakładam jednak, że nastąpi to dużo wcześniej. Musimy zdawać sobie sprawę z jednej rzeczy. Futsal to jedna z dziedzin szeroko rozumianej dyscypliny piłka nożna. Każde rozwiązanie, które będzie stosowane w piłce trawiastej, piłce kobiet czy w futsalu, będzie wykorzystywane w sposób tożsamy w całej Polsce. Na razie nie możemy ustalać tabel końcowych w oparciu o nasze rozumienie regulaminów rozgrywek, które nie przewidywały tej sytuacji wyjątkowej – dodał.

Kaźmierczak wskazał też, co jest podstawowym problemem. – To kwestia interpretacji zapisu dotyczącego meczów bezpośrednich. Przełóżmy to na sytuację w grupie południowej I ligi. Mamy trzy drużyny (Gredar Futsal Team Brzeg, Berland Komprachcice, BSF Bochnia - red.), które zgromadziły tyle samo punktów. Teoretycznie, zgodnie z regulaminem rozgrywek, powinny rozegrać między sobą po dwa mecze – każda po cztery spotkania z tymi dwoma przeciwnikami. W tej sytuacji, którą mamy obecnie, nie wszystkie kluby rozegrały wszystkie mecze bezpośrednie z zainteresowanymi drużynami – zaznaczył.

Co zatem dalej z tą sytuacją? – Teraz odpowiednie organy Polskiego Związku Piłki Nożnej będą musiały się wypowiedzieć, jak ta sprawa ma być interpretowana – czy w sytuacji, w której nie wszystkie mecze zostały rozegrane, traktujemy to tak, że liczą się wyniki tych meczów, które już się odbyły, czy też przechodzimy do kolejnego punktu w regulaminie, który mówi o tym, że jeżeli w meczach bezpośrednich jest remis, to decyduje stosunek bramek z całych rozgrywek – podkreślił.

- Ta sytuacja, do której doszło w grupie południowej I ligi futsalu, ma swoje odzwierciedlenie także w innych ligach na terenie Polski. Jeżeli ktokolwiek w tej chwili sam by usiłował interpretować ten zapis, to niejako musiałby się liczyć z tym, że w każdym innym miejscu w Polsce ktoś mógłby dojść do zupełnie innego wniosku. Proszę zachować spokój. Na dzisiaj nie poruszajmy tematu, kto jest na którym miejscu w tabelach końcowych wszystkich klas rozgrywkowych w Polsce – zaapelował Adam Kaźmierczak.

Skoro nie wiemy, jak interpretować regulamin, w sumie nie wiadomo także, czy z grupy północnej awansował Team Lębork.