Jakub Budźko Jakub Budźko fot. Michał Wencek

Wiceprezes Futbalo Białystok: Na ten moment nie jesteśmy w stanie wystartować w I lidze

- Jeśli chodzi o aspekt finansowy, na ten moment na pewno nie jesteśmy w stanie wystartować w I lidze i zrealizować naszych planów - powiedział Jakub Budźko, wiceprezes Futbalo Białystok, mistrza II ligi na Podlasiu.

- Znamy bardzo dobrze realia pierwszej ligi, zarówno jeśli chodzi o stronę sportową, jak i organizacyjną, więc mamy pogląd, jak to wygląda. Jeśli chodzi o aspekt kadrowy czy sportowy mamy plan, zarówno jeśli chodzi o sztab szkoleniowy, jak i zawodników. Wiemy, gdzie potrzebujemy wzmocnień na tych płaszczyznach i jak to poukładać. Wiemy też, że mogą nas czekać ciężkie rozmowy z naszymi kolegami. Czy damy radę i powalczymy o coś więcej, niż utrzymanie? Jestem pewny, że tak - ocenił Budźko w rozmowie z serwisem podlaskapilka.pl. Przywołał w tym kontekście pucharowe starcia białostoczan z drużynami z ekstraklasy. Drugoligowcy w 1/16 finału odprawili po dogrywce Red Dragons Pniewy, a w kolejnej rundzie, również dopiero po dogrywce, ulegli GSF-owi Gliwice.- To najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce, I liga stoi obecnie dużo niżej, a podejrzewam, że jej poziom może być jeszcze niższy, jeśli władze nie zadbają o odpowiednią do obecnej sytuacji organizację i pomoc klubom - zauważył były zawodnik Heliosa Białystok.

Budźko przyznał jednak, że plany Futbalo na I ligę uzależnione są przede wszystkim od finansów, a z nimi nie jest najlepiej. - Zaznaczę, że Futbalo Białystok to nie tylko futsal w miejmy nadzieję pierwszoligowym wydaniu, ale również Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Futsalu oraz Akademia, która będzie łączyć piłkę nożną i futsal. Także w naszym planie i budżecie musimy rozpisać I ligę, MMP U-20 oraz U18 i nabór do szkółki, a co będzie z tych planów - pokażą finanse - mówił.

- Jeśli chodzi o aspekt finansowy, na ten moment na pewno nie jesteśmy w stanie wystartować w I lidze i zrealizować naszych planów. Jak będzie dalej? Czas pokaże, podejmujemy wszelkie działania, żeby iść w określonym przez nas kierunku. Jeśli chodzi o inne sprawy organizacyjne, to już chyba udowodniliśmy, że I liga nie jest żadnym wyzwaniem - zaznaczył Jakub Budźko. Przyznał też, że 80 proc. partnerów i sponsorów współpracuje z klubem na zasadzie barterowej. - Pomocy finansowej jest niestety niewiele - podkreślił.