Czy Jagiellonia już po roku banicji w I lidze wróci do ekstraklasy? Czy Jagiellonia już po roku banicji w I lidze wróci do ekstraklasy? fot. Jagiellonia Białystok Futsal

Rusza I liga futsalu

W weekend ruszają rozgrywki I ligi futsalu. W letniej przerwie w składach kilku drużyn zaroiło się od obcokrajowców, co sprawia, że rywalizacja może być wyjątkowo zacięta.

Do niedawna Hiszpanie czy Brazylijczycy ściągani byli do klubów ekstraklasy, jako podnoszący jakość dodatek. Teraz w najwyższej klasie rozgrywkowej są już kluby, w których to Polacy są dodatkiem, a zagraniczni zawodnicy szturmują już także I ligę.

Na południu w poszczególnych zespołach porozsiewani są głównie Ukraińcy. Wyjątek to Wrocław, gdzie znajdziemy Hiszpanów, Kolumbijczyków, Szweda, Norwega a nawet dwóch Kubańczyków. Ten międzynarodowy miks, rozłożony pomiędzy Śląsk i AZS AWF Profi Sport, przetkany jest dodatkowo imigrantami zza wschodniej granicy.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

W północnej grupie bank rozbił Futsal Szczecin, o którym lokalny dziennik „Głos Szczeciński” wprost pisze: to „mała wieża Babel”. W zespole ukraińskiego trenera Romana Smirnowa zobaczymy pięciu jego rodaków, trzech Hiszpanów, dwóch Brazylijczyków i Białorusina. „Jedynym graczem z pola z Polski będzie Krystian Panek, dla którego będzie to debiut w futbolu halowym” - pisze „GS”.

Kolejny ukraiński szkoleniowiec, Ołeksandr Kołesnykow, w Jagiellonii Białystok grać będzie kilkoma swoimi rodakami i dwójką Brazylijczyków. Argentyńczyka i Kolumbijczyka ściągnęła Wiara Lecha Poznań. Transfer dwóch Kolumbijczyków ogłaszała też Wenecja Pułtusk, ale jak wynika z danych w Ekstranecie, nie zostali oni jeszcze uprawnieni do gry. W zespole z województwa mazowieckiego zagrają za to Portugalczyk, Ukrainiec i Białorusin (choć ten pierwszy przybył do Polski już lata temu i w futsal gra dla frajdy). 

Takie zaciągi zwykle sugerują apetyt na szybki marsz do ekstraklasy. Nadal jednak można awansować bez wielkiego zagranicznego komponentu - w zeszłym roku AZS UŚ Katowice wygrał południową I ligę z minimalnym wkładem obcokrajowców. Wśród takich zespołów zwracają uwagę na siebie KS Futsal Świecie, który już w zeszłym roku był bliski nominacji, a teraz jeszcze się wzmocnił. Na południu tradycyjnie silny powinien być GKS Futsal Tychy, szybko wrócić w szeregi najlepszych chce Ruch Chorzów, niewiadomą zaś jest forma drugiego spadkowicza, Sośnicy Gliwice.

O ile na południu rywalizacja może być zacięta, o tyle na północy wygrana w tabeli na koniec sezonu kogoś spoza dwójki Jagiellonia - Świecie będzie sporą niespodzianką.