Dário Lopes trafił do Futsalu Szczecin w zimowej przerwie Dário Lopes trafił do Futsalu Szczecin w zimowej przerwie fot. Iwona Sarnicka/ portowaduma.pl

I liga futsalu: Mecz Futsal Szczecin - AZS UG Gdańsk zakończony skandalem. Zawodnik ugryzł rywala

Do szokującego zdarzenia doszło pod koniec meczu 14. kolejki I ligi grupy północnej pomiędzy Futsalem Szczecin a AZS-em UG Gdańsk - jeden z zawodników gospodarzy ugryzł przeciwnika. Wszystko nagrały kamery.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Niedzielne spotkanie było transmitowane przez kanał Studio Browar na YouTube, a klip ze zdarzeniem, opisując je, opublikował w poniedziałek profil Czas Futsalu na Facebooku. Widać na nim, jak w ostatniej minucie meczu (z powodu błędu technicznego czas na widocznej tablicy wskazywany jest niewłaściwie - druga połowa zakończyła się, gdy tablica pokazała 18. minutę), przy stanie 1:2 dla przyjezdnych, zawodnik gości Iwo Gerlee wpada plecami w Dária Lopesa z Futsalu Szczecin. W rewanżu po chwili Portugalczyk gryzie rywala w okolice łopatki. - Co tu się w ogóle stało teraz? Moreira (drugie imię Dária Lopesa - red.) ugryzł zawodnika, ten jak prądem rażony upadł na boisko! Co tu się w ogóle dzieje!? Czy to w ogóle meczem można jeszcze nazwać?? - mówi komentujący mecz Tomasz Wszędybył.

Zdarzenie wydawało się tak niewiarygodne, że postanowiliśmy zweryfikować je w kilku źródłach. - Sam do teraz nie wiem, co wywołało taką reakcję u przeciwnika. Ustawiając się do rzutu rożnego przypadkowo zderzyliśmy się w polu karnym, a chwilę później poczułem ugryzienie - opowiada w rozmowie z Futsal-Polska.pl Iwo Gerlee. - Spodziewaliśmy się ogromnych emocji, gdyż obie drużyny bardzo potrzebowały tych trzech punktów. My jednak chcieliśmy skupić się na aspekcie sportowym i realizacji naszych założeń. Uważam, że finalnie dzięki temu wywieźliśmy ze Szczecina komplet punktów - mówi 25-latek, grający dla AZS UG Gdańsk szósty sezon.

Gerlee sam do największych aniołków nie należy (w grupie północnej I ligi ma najwięcej żółtych kartek - sześć - razem z kilkoma innymi zawodnikami), ale nawet jeśli uznać, że na rywala wpadł celowo, to nie usprawiedliwia to reakcji nowego nabytku Futsalu Szczecin. - Nie grałem za dużo w tym meczu przez chorobę, więc nie miałem zbytnio okazji nawet podsycać atmosfery - zaznacza zawodnik z Gdańska. I zwraca uwagę, że goście ujrzeli w tym meczu tylko dwie żółte kartki, a gospodarze - dwie czerwone dla zawodników (druga, za dwie żółte, dla Césara Baldricha) oraz jedną dla trenera Romana Smirnowa, jeszcze w pierwszej połowie. - To podsumowuje nastawienie ich do nas - przekonuje Gerlee.

Może jednak wcale do ugryzienia nie doszło? Potwierdzają to jednak także - pod warunkiem zachowania anonimowości - przedstawiciele gospodarzy. Po południu wysłaliśmy prośbę do Futsalu Szczecin o oficjalne stanowisko klubu. Do wieczora odpowiedzi nie dostaliśmy - jeśli ją otrzymamy, artykuł zostanie o nią zaktualizowany.

Opis sytuacji załączyli do protokołu także sędziowie, a jeden z arbitrów stał metr od zawodników i był do nich zwrócony, gdy doszło do zdarzenia. „Gwałtowne/agresywne zachowanie - ugryzienie
przeciwnika w plecy” - czytamy o incydencie w protokole, do którego udało nam się dotrzeć. Co więcej, według protokołu wyrzucony z parkietu zawodnik gospodarzy po zakończeniu spotkania miał jeszcze uderzyć jednego z futsalistów AZS UG.

To sprawia, że sprawą Dária Lopesa zajmie się Komisja Dyscyplinarna PZPN. Portugalczykowi, który zdążył zagrać w dwóch meczach ligowych i jednym pucharowym Futsalu Szczecin, grozi długa dyskwalifikacja.