Nowy trener w AZS-ie UMCS
Artur Gadzicki z powodzeniem zadebiutował jako trener "Dzików". AZS UMCS w pierwszym rozegranym sparingu pokonał Akademików z Warszawy 5:1.
Gadzicki na stanowisku szkoleniowca zastąpił Michała Zgierskiego, który w poprzednim sezonie był grającym trenerem. - Ciężko jest łączyć prowadzenie zespołu z występami na boisku. Serducho ciągnie mnie jeszcze do grania, dlatego po konsultacjach z zespołem podjąłem decyzję, że póki zdrowie pozwoli będę dawał z siebie to co najlepsze jako zawodnik - tłumaczy swoją decyzję Zgierski.
- Kiedy Michał poinformował nas o swojej decyzji, rozpoczęliśmy poszukiwania trenera i jak się okazało, nie musieliśmy daleko szukać. Artur Gadzicki jest świetnym kandydatem na to stanowisko. Ma potrzebną wiedzę i doświadczenie w dyscyplinie jaką jest futsal oraz zna zawodników, ponieważ zawodowo pracuje jako trener piłki nożnej i przez wiele lat był czynnym zawodnikiem AZS UMCS. Ma uprawnienia trenera II klasy, UEFA B oraz licencję PZPN A - cieszy się prezes lubelskiego klubu Dariusz Gaweł.
- Cieszę się, że prezes i zawodnicy mi zaufali. Od początku sierpnia ciężko pracujemy, jestem zadowolony z pracy wykonanej przez chłopaków. Jest zaangażowanie. Nic tylko pracować! - mówi z kolei nowy trener, który ma już na swoim koncie pierwsze zwycięstwo. Jego podopieczni pokonali kolegów Azetesiaków z Warszawy 5:1 w dwóch 30-minutowych połowach. W dodatkowo rozegranej trzeciej części górą 3:1 była już drużyna ze stolicy. - Zespół z Lublina wygrał spotkanie jak najbardziej zasłużenie. Widać, że zawodnicy już pracują przez dłuższy czas i podążają w dobrym kierunku - skomplementował "dziką" ekipę Gerard Juszczak. - Mój zespół odbył dopiero trzy wspólne treningi, a to zdecydowanie za mało - tłumaczył trener AZS UW.
Oba zespoły ponownie spotkają się ze sobą za 2 tygodnie na Warsaw Futsal Fest - Mistrzostwach Polski AZS.
- Cieszę się, że prezes i zawodnicy mi zaufali. Od początku sierpnia ciężko pracujemy, jestem zadowolony z pracy wykonanej przez chłopaków. Jest zaangażowanie. Nic tylko pracować! - mówi z kolei nowy trener, który ma już na swoim koncie pierwsze zwycięstwo. Jego podopieczni pokonali kolegów Azetesiaków z Warszawy 5:1 w dwóch 30-minutowych połowach. W dodatkowo rozegranej trzeciej części górą 3:1 była już drużyna ze stolicy. - Zespół z Lublina wygrał spotkanie jak najbardziej zasłużenie. Widać, że zawodnicy już pracują przez dłuższy czas i podążają w dobrym kierunku - skomplementował "dziką" ekipę Gerard Juszczak. - Mój zespół odbył dopiero trzy wspólne treningi, a to zdecydowanie za mało - tłumaczył trener AZS UW.
Oba zespoły ponownie spotkają się ze sobą za 2 tygodnie na Warsaw Futsal Fest - Mistrzostwach Polski AZS.
Etykiety