Lajki i Hejty 1. kolejki
Kto pozytywnie zaskoczył, a kto rozczarował w inauguracyjnej kolejce obu grup I ligi?
Patryk Rau
Reprezentant Polski w kadrze U-21 odszedł przed sezonem do Unisławia, by "nabrać doświadczenia oraz poczuć smak zwycięstwa już jako jeden z ważnych członków drużyny", jak mówił w wywiadzie dla MagazynPiłkarz.pl. Na razie wygląda na to, że doświadczenia to inni mogą uczyć się od niego. Popularny "Diabeł" na "dzień dobry" ustrzelił hat-tricka, doprowadzając do rozpaczy bramkarza KS-u Gniezno Michała Wasielewskiego, a swoją nową drużynę do pierwszego w historii zwycięstwa nad gnieźnianami. A przecież składy obu ekip nie zmieniły się tak drastycznie, choć oczywiście ubytki w Mieszku nie są niezauważalne. Niespodziewany lider I grupy musi tylko uważać, by nie powtórzyła się historia sprzed dwóch lat. Wówczas również na inaugurację wygrał w kolosalnych rozmiarach (11:1 z ówczesnym Vamosem Gdańsk), a na kolejne zwycięstwo czekał... 5 miesięcy. Ale coś nam się wydaje, że "powtórka z rozrywki" nie nastąpi.PZPN - za uzupełnienie II grupy
Wycofań Kamionki Mikołów i Elmaru Jędrzejów komentować nie będziemy. Szkoda klawiatury. Dobrze, że PZPN zareagował szybko i umożliwił nowym zespołom dołączenie do rozgrywek. W przeciwnym razie mielibyśmy pewnie po dwie pauzy w niemal każdej kolejce. Pozostaje wierzyć w twórców ekip z Jelcza-Laskowic i Pyskowic: Sebastiana Bednarza i Rafała Barszcza, że krótki czas na ogarnięcie spraw organizacyjnych, nie odbije się na poziomie sportowym.Emil Lurzyński
GKS Ekom Futsal Nowiny widziany jest w tym sezonie jako jeden z faworytów w II grupie, choć nie tak oczywistych, jak Solne Miasto Wieliczka czy GKS Futsal Tychy. W I kolejce miał chyba najtrudniejsze zadanie, bo naprzeciwko drużyny Piotra Lichoty stanęła solidna ekipa z Lublina - już bez Marco Aurelio, ale wciąż zgrana, silna i wybiegana. Formalnie rzecz ujmując, bez Emila Lurzyńskiego Nowiny przegrałyby to starcie 2:3, bo były zawodnik EBS-u Kielce zapisał na swoim prywatnym koncie hat-tricka. Jeśli "tur" z Nowin - który w zgodnej opinii obserwujących go trenerów rywali jest "nie do zabiegania" - utrzyma formę, to mamy solidnego kandydata do miana "objawienia sezonu".
PZPN i Futsal Ekstraklasa - za przepis o obcokrajowcach
Absurdy w tym sezonie zaczęły się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. O tym, że PZPN wprowadza przepisy dotyczące limitu obcokrajowców spoza Unii Europejskiej, wiedzieliśmy już od dawna. O tym, że liczba "dozwolonych" obcokrajowców będzie różna dla ekstraklasy i I ligi - też. Problem pozostał z interpretacją. Przepis jest w tej kwestii niejasny i - naturalnie - żywcem i bez zastanowienia skopiowany z rozwiązań trawiastych: na boisku może przebywać 2 obcokrajowców spoza UE w ekstraklasie oraz 1 w I lidze. Cóż to jednak znaczy? Ekstraklasa ma własną interpretację przepisów: to znaczy, że w grającej piątce może być maksymalnie dwóch stranieri. Technicznie możliwe byłoby więc granie w 11 obcokrajowców, którzy ciągle zmieniają się tylko we własnym gronie, a 3 Polaków gra pełne 40 minut. O pomyłkę łatwo, bo zmiany są dynamiczne. W I lidze interpretacja PZPN jest kompletnie inna: 1 zawodnik na boisku to 1 zawodnik w protokole. W efekcie w meczu Red Devils Chojnice - FC Toruń w ekstraklasie w zespole gospodarzy na parkiecie pojawiło się 3 obcokrajowców spoza UE (notabene każdy z nich zapisał na swoim koncie bramkę), a dodatkowo cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Władysław Bondarenko. Czyli co? Czyli w sumie 4. W I lidze byłoby to niemożliwe, choć przepis jest przecież taki sam!Nie oceniamy teraz, "która prawda jest prawdziejsza". Oceniamy, że brak wspólnej interpretacji to wstyd, absurd i pole do odwołań, protestów, i całej masy potencjalnego smrodu.
Mieszko Gniezno
Największy zawód kolejki. Drużyna jeszcze niedawno walcząca w barażach o ekstraklasę, otrzymała łomot od ekipy, która zawsze plasowała się na dnie I ligi, ewentualnie tuż nad. Z Gniezna odeszły dwa istotne filary - kapitan Jacek Sander i bramkostrzelny Oskar Stankowiak, ale nadal nie brakuje tam doświadczonych zawodników. Poprzednio takie "baty" gnieźnianie zebrali w lutym 2011 roku w Pyskowicach w starciu z Remedium. A od tego czasu przecież doświadczenia tylko przybyło. Z przedsezonowych zapowiedzi wynikało, że Mieszko nie będzie w tym sezonie jakoś specjalnie celował w awans, ale mimo wszystko drużynie grającej w I lidze już 8. sezon tak przegrywać nie przystoi.Berland Komprachcice
Jechać na mecz wyjazdowy w 5 zawodników w polu i to jeszcze do hali największego faworyta rozgrywek? To musiało się skończyć tak, jak się skończyło. Solne Miasto Wieliczka przejechało się po rywalu, urządzając ostry trening strzelecki. I tylko niezatapialnego 41-letniego Andrzeja Sapy żal... Etykiety
- I liga
- Patryk Rau
- Unisław Team
- Michał Wasielewski
- PZPN
- Kamionka Mikołów
- Elmar Jędrzejów
- Orzeł JelczLaskowice
- Remedium Pyskowice
- Sebastian Bednarz
- Rafał Barszcz
- Emil Lurzyński
- Futsal Nowiny
- AZS UMCS Lublin
- MKF Wieliczka
- GKS Tychy
- Red Devils Chojnice
- FC Toruń
- Władysław Bondarenko
- Jacek Sander
- Oskar Stankowiak
- KS Gniezno
- Dreman Opole Komprachcice
- Andrzej Sapa
- Lajki i Hejty