Ekstraliga bez mistrzyń. Zawodniczki AZS UJ kończą z futsalem
Przypomnijmy: piłkarki AZS UJ Kraków po rundzie jesiennej były na podium w tabeli ekstraligi, ale pierwsze wiosenne starcie, z Rolnikiem Biedrzychowice (który przegrywał wszystko) przełożyły ze względu na mecz play-off w ekstralidze futsalu. Nagle przyszła pandemia, rozgrywki przerwano i odwołano, a Jagiellonki, z jednym meczem na koncie mniej od reszty, zostały zepchnięte na czwarte miejsce. I medalu nie dostały (pisaliśmy o tym).
Upewniliśmy się u źródła. - Po aferach, jakie nas dotyczyły, w związku z niesprawiedliwym zakończeniem sezonu na trawie po 12. kolejkach, bo grałyśmy wtedy w futsal, klub uznał, że rozdzielamy trawę od futsalu - mówi w rozmowie z Futsal-Polska Justyna Maziarz. Kapitan futsalowej reprezentacji Polski zastrzega, że „ten podział już był wcześniej rzucanym tematem w klubie, że w tym sezonie to nastąpi, a ta sytuacja, która była z trawą, tylko dolała oliwy do ognia”.
AZS UJ nie tylko dominowały w lidze, ale były też wiodącymi postaciami w futsalowej kadrze. Sama Maziarz jest najlepszą snajperką w historii reprezentacji, z 21 trafieniami na koncie wyprzedzając kolejną zawodniczkę o... 11 bramek. W kadrze grały też np. Małgorzata Bartosiewicz, Ewelina Bolko, Natalia Sitarz, Kinga Wilk, ale też Karolina Klabis - bramkarka tak dobra, że powoływana nawet na zgrupowania reprezentacji „trawiastej”.
- Z futsalową kadrą koniec - mówi Maziarz. Jedyną stycznością z halą, dla podstawowych zawodniczek AZS UJ, będą prawdopodobnie Akademickie Mistrzostwa Polski. Być może po raz ostatni w pełnym składzie Jagiellonki zagrają jeszcze w przełożonym na wrzesień Final Four futsalowej Ekstraligi, ale decyzja w tej sprawie nie została na razie podjęta.