UEFA chciała zabrać Piastowi Ligę Mistrzów? Piast dementuje fake newsa hiszpańskiego dziennikarza fot. facebook.com/piastgliwicefutsal

UEFA chciała zabrać Piastowi Ligę Mistrzów? Piast dementuje fake newsa hiszpańskiego dziennikarza

Po wtargnięciu rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski, do którego doszło przed miesiącem, UEFA rozważała odebranie Piastowi Gliwice organizacji turnieju fazy Main Round futsalowej Ligi Mistrzów – twierdzi hiszpański dziennikarz sportowy. – To po prostu nieprawda – prostuje dyrektor turnieju. 

Salva Castiñeyras, współpracownik ORM Deportes, Radio Marca i Mundo Deportivo, napisał kilka dni temu w serwisie X (dawniej Twitter), że „UEFA rozważała zmianę miejsca rozegrania meczów Jimbee Cartagena z powodu niebezpiecznej sytuacji w Polsce”. Jak przekonywał w swoim wpisie, „hiszpański klub otrzymał tymczasowy harmonogram spotkań, a wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa opóźniły cały proces organizacyjny”. Jednocześnie dodał, że „rozważano przeniesienie turnieju do Kartageny lub Brukseli” – gospodarzem turnieju grupy 1 Main Round futsalowej Ligi Mistrzów miałby zostać aktualny mistrz Hiszpanii lub RSC Anderlecht. 

Była to „finalna” wersja wpisu Castiñeyrasa, ponieważ we wcześniejszej wersji stawiał on tezy wręcz rewolucyjne, jakoby UEFA miała „wyposażyć uczestników w osobiste »antydrony« – urządzenia laserowe, które potrafią zneutralizować lub zestrzelić drona”, a sprzęt ten miałby „trafić do wszystkich drużyn i dziennikarzy”. Z tej wersji jednak wycofał się bez słowa wyjaśnienia. Wpis Hiszpana cieszył się pewnym zainteresowaniem – podał go m.in. dobrze zorientowany nie tylko w hiszpańskim futsalu Gustavo Muñana, dziennikarz zamkniętego już serwisu Relevo. 

Wpis Castiñeyrasa brzmiał sensacyjnie, bo bez problemu w Polsce grały i grają kluby występujące w europejskich pucharach w piłce nożnej. Więcej: bez żadnych specjalnych środków ostrożności (nie licząc kibiców) w Lublinie odbył się nawet pojedynek „podwyższonego ryzyka” o awans do Ligi Europy między Dynamem Kijów a Maccabi Tel Awiw. Dlaczego więc UEFA miałaby pochylać się specjalnie nad rozgrywkami futsalowymi? Z drugiej strony Piast w przeszłości stracił organizację Final Four Ligi Mistrzów w futsalu, po absurdalnych obawach klubów z Portugalii, które obawiały się, że do Polski nie będą wpuszczeni ich rosyjscy zawodnicy – Iwan Cziszkała i Anton Sokołow (którzy, notabene, latem wrócili do Rosji). W niektórych kręgach już wcześniej panowała natomiast opinia, że europejska konfederacja testuje np. w futsalu kontrowersyjne rozwiązania, na które nie mogłaby sobie pozwolić w przypadku piłki nożnej, ze względu na różnicę zainteresowania mediów. 

O sprawę potencjalnych rozmów w sprawie przeniesienia turnieju Ligi Mistrzów zapytaliśmy więc w Gliwicach. – Jesteśmy w stałym kontakcie z UEFA i wszystko jest pod kontrolą – zapewnił nas Jarosław Jenczmionka, prezes Piasta Futsal, jednocześnie piastujący funkcję dyrektora turnieju. 

– Nie otrzymaliśmy żadnych sygnałów ze strony hiszpańskiej o wątpliwościach dotyczących bezpieczeństwa meczów w Polsce. Taki temat nie był przedmiotem rozmów z UEFA, klubem Jimbee ani innymi stronami – podkreślił prezes w rozmowie z Futsal-Polska.pl. – Organizacja przebiega zgodnie ze standardami UEFA, a kwestie bezpieczeństwa są na bieżąco koordynowane z właściwymi służbami. Informacje sugerujące coś innego to po prostu nieprawdziwe doniesienia – dodał Jenczmionka. 

Słowa prezesa Piasta potwierdziliśmy także w UEFA. – Nie było takiego tematu – przekazało nam źródło, pragnące zachować anonimowość. 

Niezrażony fake newsami Piast kontynuuje kampanię promocyjną, której celem jest pobicie rekordu frekwencji na futsalowym meczu w Polsce. W czwartek mistrz Polski poinformował, że sprzedał już cztery tysiące biletów na turniej, dostępnych jest już tylko pięć ostatnich skyboksów. Cel to co najmniej 5522 kibiców w PreZero Arenie Gliwice. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to