Skrót meczu / Orange Sport

Cud w hali pod Dębowcem!

Rekord Bielsko-Biała na dwie sekundy przed końcem strzela decydującą bramkę Ilves Tampere i w ostatniej chwili zabiera Finom awans do Main Round. Bohaterem polskiego futsalu Radek Polasek!

FK Lokomotyvas Radviliškis
Perth Saltires

Lokomotywas Radziwiliszki - Perth Saltires
10:2

Bramki: Donatas Šegžda 3 (13, 37, 38), Ignas Šapola (16), Arūnas Šteinas 2 (23, 39), Giedrius Barevicius (30), Donatas Paulauskas (33), Justinas Zagurskas 2 (37, 40) - Kyle Ballingall (12), Ryan Robb (40).
Żółte kartki: Mantas Štankelis - Ryan Robb.
Sędziowali: Danijel Darandik (Niemcy) i Ainar Kuusk (Estonia).
Lokomotyvas: Simonas Sabonis, Erlandas Duršlikas (Audrius Dilys) - Arūnas Šteinas, Donatas Paulauskas, Justinas Zagurskas, Tomas Sirevičius - Donatas Šegžda, Ignas Šapola, Justas Gulbinas, Mantas Štankelis, Giedrius Barevicius, Erlandas Duršlikas, Vaidas Garšvinskas.
Saltires: Kamil Kajetaniak, Craig Rathey - Kyle Ballingall, Scott Ballingall, Ryan Robb, Scott Mckain, Paul Jarvie, Owen Bryce, Rhys Campbell, Mark Caldow, Conor Dow, Daniel Cappellaro, Stephen Laurie, Pablo De Oliveira.
 
Mecz decydujący o trzecim miejscu w turnieju rozpoczął się obiecująco dla Szkotów. Saltires, którzy do tej pory przez 80 minut nie byli w stanie zdobyć bramki, w końcu się przełamali. Dokładnie w 92. minucie gry w Bielsku-Białej po ładnej akcji z Ryanem Robbem Simonasa Sabonisa pokonał 18-letni Kyle Ballingall. Były to dobre złego początki. Wprawdzie Litwini jakoś wybitnie nie przeważali, to jeszcze przed przerwą dwukrotnie zmusili do kapitulacji Kamila Kajetaniaka. Szybko po wznowieniu gry zawahanie obrońców wykorzystał Arūnas Šteinas, a po kolejnych dwóch golach trener Stephen Chatila zdecydował się na próbę gry w przewadze. Okazała się ona gwoździem do trumny, przede wszystkim dlatego, że Szkoci o grze w pięciu rozgrywających nie mieli w ogóle pojęcia. Nawet teoretycznie najbardziej doświadczony z nich 38-letni Brazylijczyk Pablo De Oliveira wdawał się grając jako ostatni (!) w bezsensowne dryblingi. W efekcie futsaliści Lokomotyvasu 3 razy wbijali piłkę do pustej bramki, a później jeszcze dwukrotnie pokonywali Craiga Rathey'a. Osłodą i nadzieją na przyszłość dla Krzyżowców był kończący mecz gol Robba, który wykorzystał zderzenie dwóch Litwinów pod ich bramką.
 
FS Ilves Tampere
Rekord Bielsko-Biała

Ilves Tampere - Rekord Bielsko-Biała
1:2

Bramki: Juhana Jyrkiäinen (8) - Andrzej Szłapa (23), Radek Polasek (40).
Żółte kartki: Jani Nyblom, Antti Teittinen - Krystian Brzenk, Jan Janovsky, Kamil Kmiecik, Andrzej Szłapa.
Sędziowali: Sreten Vasić (Serbia) i Lukáš Peško (Słowacja).
Ilves: Juha Ojanperä (Leo Rantanen) - Antti Teittinen, Valtteri Similä, Tomi Lahtinen, Juha-Pekka Torvinen - Simo Martiskainen, Niko Stenholm, Petri Grönholm, Jarno Majamaa, Jani Nyblom, Juhana Jyrkiäinen, Tatu Ahonen.
Rekord: Krystian Brzenk (Bartłomiej Nawrat) - Artur Popławski, Rafał Franz, Radek Polasek, Jan Janovsky - Douglas Neutzling, Paweł Machura, Piotr Szymura, Kamil Kmiecik, Wojciech Łysoń, Łukasz Mentel, Michał Marek, Andrzej Szłapa.
 
Mecz Litwinów ze Szkotami był tylko rozgrzewką, w dodatku niespecjalnie nawet emocjonującą, przed głównym wydarzeniem turnieju w Bielsku-Białej. Od początku o wszystkim miał decydować mecz Rekordu z Ilves Tampere i tak istotnie było. Gospodarze wyszli na boisko bardzo zmobilizowani, od początku starając się narzucić rywalom swoją grę. Już w 47. sekundzie po ambitnym odzyskaniu piłki przez Rafała Franza obok słupka uderzył Radek Polasek. Finowie nie pozostawali dłużni. W ich ataku szalał Juhana Jyrkiäinen, na szczęście po szybkim wznowieniu gry z wolnego w 4. minucie i jego strzale piłka wyszła na korner. 4 minuty później ten sam zawodnik do końca pobiegł z lewą stroną, chyba bez większej nadziei posłał piłkę w kierunku Krystiana Brzenka, który odbił ją... ale nad siebie i do siatki. To już nie były przelewki, Rekordzistom do awansu brakowało aż dwóch goli. Ale szczęścia brakowało. Artur Popławski i Douglas Neutzling tylko obili słupek, blisko wyrównania byli też Polasek i Franz, lecz na przerwę w lepszych nastrojach schodzili goście z północy, a szczególnie ich golkiper Juha Ojanperä.

Na kogo jak na kogo, ale na Andrzeja Szłapę zawsze można liczyć. Choć bielszczanie oddawali całą masę strzałów, to dopiero uderzenie nestora polskiego futsalu w 23. minucie po asyście z rzutu rożnego Piotra Szymury znalazło drogą do bramki. Finowie momentami mieli problemy nawet z wyjściem z własnej połowy, a drużyna Adama Krygera co rusz zatrudniała Ojanperę. Ciągle brakowało jednak centymetrów. Jak w 29. minucie, gdy z dostawieniem nogi spóźnił się Jan Janovsky, jak 4 minuty później, gdy z piłką minął się Polasek, czy jeszcze potem, kiedy to bomba Artura Popławskiego o włos minęła słupek. Rywale z rzadka, ale też kontrowali. Po kombinacyjnie rozegranym aucie niewiele pomylił się Tomi Lahtinen, a w 32. minucie po kontrze dwóch na jednego Jani Nyblom mógł podać do wolnego Juha-Pekki Torvinena, na szczęście strzelał sam - bardzo niecelnie. Bliski gola był też Torvinen po kolejnych dwóch minutach, niemalże znów zaskakując Brzenka i jego kolegów z zerowego kąta. Bielszczanie nie byli w stanie sprowokować przeciwników do szóstego faulu, choć grali oni z pięcioma przewinieniami już od 31. minuty. Na nieco ponad 200 sekund przed końcem koszulkę bramkarza przywdział więc Douglas (notabene często posyłający bomby wszędzie, tylko nie w bramkę) i gospodarze grali w pięciu. Kolejne sekundy uciekały i dopiero akcja rozpoczęta z autu 6 sekund przed syreną, a zakończona trafieniem do siatki Polaska wywołała szał radości na trybunach i na boisku.

- Co mam teraz powiedzieć? Jesteśmy ogromnie rozczarowani - powiedział po meczu Juha-Pekka Torvinen. Rekordziści nie musieli nic komentować. Po prostu zajęli się realizacją przedmeczowych obietnic trenera Krygera, który jest kolejną osobą z Rekordu, żegnającą się z długimi włosami. Wcześniej po wywalczeniu mistrzostwa Polski włosy stracił Piotr Szymura.

Rekord awansował do Main Round i na przełomie września i października zagra w Rydze przeciwko miejscowemu Nikarsowi, Iberii Star Tibilisi oraz zwycięzcy grupy H ( FC Progress Kiszyniów lub FC Grand Pro Warna).

Wyniki grupy C preeliminacji UEFA Futsal Cup 2014/15

  • środa 27 sierpnia 2014
    FS Ilves Tampere - Lokomotywas Radziwiliszki 5:0 (2:0)
    Rekord Bielsko-Biała - Perth Saltires 10:0 (3:0)
  • czwartek 28 sierpnia 2014
    Perth Saltires - FS Ilves Tampere 0:12 (0:8)
    Rekord Bielsko-Biała - Lokomotywas Radziwiliszki 5:2 (1:2)
  • sobota 30 sierpnia 2014
    Lokomotywas Radziwiliszki - Perth Saltires 10:2 (2:1)
    FS Ilves Tampere - Rekord Bielsko-Biała 1:2 (1:0)

Tabela grupy C preeliminacji UEFA Futsal Cup 2014/15

# MPktBramki
1. Rekord Bielsko-Biała 3 9 17-3
2. FS Ilves Tampere 3 6 18-2
3. Lokomotywas Radziwiliszki 3 3 12-12
4. Perth Saltires 3 0 2-32