Polska rozpoczyna kwalifikacje do mundialu. Gdzie oglądąć mecz z Bośnią i Hercegowiną fot. Oliver Hardt - UEFA/UEFA via Getty Images

Polska rozpoczyna kwalifikacje do mundialu. Gdzie oglądąć mecz z Bośnią i Hercegowiną

Meczem z Bośnią i Hercegowiną polscy futsaliści rozpoczną eliminacje mistrzostw świata, zaplanowane na 2028 rok. 

Biało-Czerwoni dopiero rozpoczynają kwalifikacje, Bośniacy natomiast są już po pierwszym meczu – w czwartek rozgromili Irlandię Północną aż 17:1, notując rekordowe zwycięstwo w historii. 

Już to pokazuje, że środowy rywal Polaków nie będzie łatwy. Choć Bośnia i Hercegowina jest niżej w rankingu FIFA, niż Polska (odpowiednio 47. i 27. miejsce), to w ostatnich latach futsal w tym kraju zwyżkuje, czego efektem był debiut na mistrzostwach Europy w 2022 r. w Holandii oraz odpadnięcie dopiero na etapie barażów (z Belgią) w kwalifikacjach do ostatniego Futsal Euro. 

– Zdajemy sobie sprawę, że Polska jest faworytem - powiedział przed podróżą do Polski trener Bośniaków, Goran Melher. Ocenił, że Polska „to jedna z dziesięciu najlepszych reprezentacji w Europie, która przez ostatnie 5-6 lat mocno inwestowała zarówno w kadrę, jak i w rozwój ligi – ta z kolei należy obecnie do 3-4 najsilniejszych na kontynencie”. – Dobrze przeanalizowaliśmy naszego rywala i wiemy, że od pierwszej do ostatniej minuty będziemy musieli zachować maksymalną koncentrację, dyscyplinę oraz odpowiedzialność – dodał. 

Melher swoją kadrę oparł głównie na zawodnikach z rodzimej ligi. Najwięcej reprezentantów, czterech, ma mistrz kraju MNK Bubamara Cazin, z którym już niedługo w Lidze Mistrzów grać będzie Piast Gliwice. Po dwóch zawodników mają KMF Brod i Futsal Željezničar Sarajewo, a także austriacki SFK Libero Graz (w tym kapitana, Srdjana Ivankovicia, który ma za sobą półroczny epizod w Rekordzie Bielsko-Biała). W reprezentacji są też pojedynczy zawodnicy z Serbii i Niemiec. 

Polska mierzyła się dotąd z Bośnią i Hercegowiną trzy razy. W 2004 r. w Sarajewie górą byli gospodarze turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw Europy (notabene podczas tego turnieju nasza kadra poniosła swoją najwyższą porażkę w całej historii – 2:11 z Włochami). Dwa kolejne mecze – w 2017  i 2022 r. – wygrali Biało-Czerwoni, przy czym oba spotkania odbyły się w ramach turniejów towarzyskich – w Tychach i Porecu.

– Jest to trudny przeciwnik, jak każdy rywal z Bałkanów, bardzo dobry technicznie – podkreślił na przedmeczowej konferencji prasowej selekcjoner Błażej Korczyński. Spotkanie odbędzie się w środę 21 października o godz. 18:00 w Arenie Gorzów, w której Polacy grali dotąd dwukrotnie – w ubiegłym roku najpierw, wiosną rozbili Słowaków 6:1 w eliminacjach Futsal Euro, a następnie jesienią w towarzyskim meczu zremisowali z Holandią 2:2. – Bardzo dobrze wspominamy Arenę Gorzów, bo nigdy nie przegraliśmy tutaj meczu. Cieszymy się, że możemy ponownie tu zagrać. Parkiet jest świetny, a cała Arena stoi na bardzo wysokim poziomi – stwierdził kapitan naszej reprezentacji, Tomasz Kriezel. 

Podczas wspomnianego meczu z Holandią Arena Gorzów była wypełniona po brzegi. Według oficjalnych komunikatów na trybunach zasiadło ok. 4,5 tys. widzów. Bilety na spotkanie z Bośnią i Hercegowiną są jeszcze dostępne, ale zostało ich bardzo mało (zakupić je można na platformie abilet.pl). Dla tych, którzy do hali nie dotrą, transmisję w telewizji linearnej i internecie przeprowadzi TVP Sport.