Dominik Solecki: Czujemy niedosyt

- Przy stanie 1:1 trzykrotnie trafialiśmy w słupek portugalskiej bramki! - relacjonuje z Portugalii Dominik Solecki.

Czujemy niedosyt, ponieważ w pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka naprawdę dogodnych sytuacji. Naprawdę graliśmy dobry mecz. Już po kilkunastu minutach trener Portugalii Jorge Braz musiał wziąć czas, aby wstrząsnąć swoim zespołem. Przy stanie 1:1 piłka 3 razy zatrzymała się na słupku portugalskiej bramki. Wiadomo, że kosmiczną przewagę na boisku robił duet Ricardinho - Cardinal, ale potrafiliśmy się przed nimi mądrze bronić. Dodatkowo wiele razy fantastycznie w naszej bramce interweniował Maciek Foltyn, czym napędzał nas do śmielszych ataków. Do 38. minuty utrzymywał się wynik 2:1. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę i niestety po dwóch błędach straciliśmy kolejne bramki. Czujemy niedosyt, bo ten mecz naprawdę mógł potoczyć się inaczej.

Jutro rewanż, jesteśmy nastawieni bojowo! Postaramy się zagrać jeszcze lepsze zawody!
- relacjonuje z Portugalii Dominik Solecki. My dodajmy, że we wspomniany słupek uderzali: Maciej Mizgajski po rzucie rożnym, Dominik Solecki po przechwycie i w sytuacji sam na sam oraz Robert Gładczak po rozegraniu autu.