Skrót meczu
Brazylia - Polska 5:0 w drugim meczu towarzyskim
Rewanżowe towarzyskie starcie pięciokrotnych mistrzów świata z Polakami zakończyło się dla biało-czerwonych gorszym wynikiem. Biało-czerwoni grali jednak równie dobrze, zwłaszcza w pierwszej połowie; wysoki wynik 5:0 jest więc trochę krzywdzący.
Brazylia - Polska
5:0
Bramki: Leandro Lino (3), Douglas 2 (21, 31), Sinoe (30), Marcel (32).
Żółte kartki: Rodrigo - Mikołaj Zastawnik.
Brazylia: Thiago Mendes Rocha "Guitta", Giancarlo Ramos Rodolpho "Gian" - "Leandro Lino" dos Santos, "Marcel" de Mendonça Marques, "Rodrigo" Hardy Araújo, Vinícius Nunes "Rocha" - "Felipe Valério" Paschoal, "Gleidson" Gomes Saturnino, "Daniel" Ferreira da Cruz, "Kevin" Aluthgama Farias, "Douglas" Moraes Felix, "Sinoê" Alves Avencurt, Dione Alex Veroneze "Bateria", Renato Farias Anastácio "Renatinho".
Polska: Michał Kałuża, Michał Widuch - Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki, Sebastian Leszczak, Tomasz Kriezel - Sebastian Grubalski, Michał Marek, Michał Wojciechowski, Robert Gładczak, Mateusz Cyman, Dominik Solecki, Marcin Mikołajewicz, Sebastian Wojciechowski.
Żółte kartki: Rodrigo - Mikołaj Zastawnik.
Brazylia: Thiago Mendes Rocha "Guitta", Giancarlo Ramos Rodolpho "Gian" - "Leandro Lino" dos Santos, "Marcel" de Mendonça Marques, "Rodrigo" Hardy Araújo, Vinícius Nunes "Rocha" - "Felipe Valério" Paschoal, "Gleidson" Gomes Saturnino, "Daniel" Ferreira da Cruz, "Kevin" Aluthgama Farias, "Douglas" Moraes Felix, "Sinoê" Alves Avencurt, Dione Alex Veroneze "Bateria", Renato Farias Anastácio "Renatinho".
Polska: Michał Kałuża, Michał Widuch - Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki, Sebastian Leszczak, Tomasz Kriezel - Sebastian Grubalski, Michał Marek, Michał Wojciechowski, Robert Gładczak, Mateusz Cyman, Dominik Solecki, Marcin Mikołajewicz, Sebastian Wojciechowski.
Biało-czerwoni walczyli ambitnie, lecz w tej części nie stworzyli sobie równie klarownych sytuacji, co w pierwszym, sobotnim starciu. Najbliżej gola Polacy byli teoretycznie w 14. minucie, gdy nie potrafili sfinalizować strzałem kontry 2 na 1. Niewiele do pokonania bramkarzy Guitty brakowało też Mikołajowi Zastawnikowi, Tomaszowi Luteckiemu i Robertowi Gładczakowi.
W przerwie trener Błażej Korczyński zmienił Kałużę i wprowadził między słupki Michała Widucha. Ten nie bronił już tak dobrze, jak poprzednik. Już w 54. sekundzie drugiej połowy Widuch nie złapał pewnie wgrania jednego z Brazylijczyków, a piłkę z najbliższej odległości wepchnął do siatki Douglas. W odpowiedzi swoich szans na pokonanie Guitty szukali Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki i Tomasz Kriezel. Żadnemu z nich na listę strzelców nie udało się jednak wpisać.
Do końca spotkania wynik już się nie zmienił. Blisko honorowej bramki dla Polaków był Lutecki - w zamieszaniu podbramkowym na niecałe 4 minuty przed końcem meczu trafił w słupek.
Wynik nie oddaje do końca przebiegu spotkania, wydaje się zdecydowanie za wysoki. Niestety zaważyła na nim w dużej mierze różnica między obydwoma polskimi golkiperami, przynajmniej ta widoczna akurat w niedzielę. Z jednej strony można się dziwić, że trener Korczyński zdecydował się na zmianę, z drugiej jednak Michał Widuch nie pojechał na drugi koniec świata na wycieczkę i zasłużył na swoją szansę. Inna sprawa, jak ją wykorzystał, bo z pewnością sam też nie jest tym meczem zachwycony. Ale żeby nie przesadzić, nie ma też co skupiać się na bramkarzu, bo przede wszystkim szkoda, że żadnemu z Polaków nie udało się wpisać na listę strzelców, choć klarownych sytuacji o dziwo wcale nie było jak na lekarstwo. Sparingi z Brazylią służyły jednak przede wszystkim za test dla defensywy. W starciu z najbardziej technicznie grającą drużyną na świecie, zaprezentowała się ona całkiem dobrze.
- Polska grała dobrze, ale piłkarze są trochę zdenerwowani na boisku. Jestem z Brazylii i myślę, że każdego roku Polska gra coraz lepiej w futsal - napisał do nas z kraju kawy jeden z czytelników. No jeśli tam, w mekce futsalu, nas doceniają, to chyba możemy być optymistami.
Etykiety