Belgia - ostatni sparingpartner w tym roku. Gdzie oglądać? fot. Peter Talbot

Belgia - ostatni sparingpartner w tym roku. Gdzie oglądać?

Podobnie jak przed dwoma laty, tak i teraz reprezentacja podsumuje rok meczami z Belgią. Pierwsze starcie w poniedziałek, rewanż dwa dni później.
Dwa lata temu na początku grudnia reprezentacja Belgii zawitała do Zielonej Góry. Dwumecz był jednym z wielu podówczas, w których pierwsze spotkanie średnio biało-czerwonym wychodziło, w przeciwieństwie do rewanżu. Tak było właśnie w 2016 roku - najpierw Polaków musiał zadowolić remis 3:3, zresztą uratowany w ostatniej minucie, w drugim spotkaniu było już spokojne 6:1.

Co ciekawe, tamte spotkania pamięta aż dziesięciu polskich zawodników, którzy rywalizowali wówczas z Belgami. To dużo, wziąwszy pod uwagę ostatnie eksperymenty w kadrze i powołania dla zawodników z I ligi. - Czy trener jest z tych roszad zadowolony? - zapytał w ostatnim wywiadzie z Błażejem Korczyńskim Tadeusz Danisz z portalu Łączy Nas Piłka. - Jeżeli mam być szczery... to cały czas jeszcze nie - odpowiedział selekcjoner polskiej kadry. - Mamy siedmiu lub ośmiu pewnych zawodników, szukamy jednak cały czas optymalnych zmienników. W przypadku kilku zawodników brakuje stabilizacji, zdarzają się przebłyski, ale jednak poziom reprezentacyjny to coś innego niż ten ligowy - tłumaczył.

Teraz w kadrze znalazł się tylko jeden debiutant, choć to aż dziwne, że niegdyś etatowy reprezentant U21 na pierwszy występ w seniorskim zespole czekał aż do 28. roku życia. Mowa o Krzysztofie Saliszu, zbierającym niezłe recenzje za występy po powrocie do Cleareksu. Oprócz niego Belgów z Zielonej Góry nie pamiętają jeszcze tylko Bartłomiej Nawrat, Sebastian Leszczak i Karol Czyszek.

Co innego Belgowie. W porównaniu z kadrą sprzed dwóch lat, w składzie pozostało zaledwie pięciu zawodników: Valentin Dujacquier, Omar Rahou, Ibrahim Adnane, Hamza Zaaf i Reda Dahbi. Pierwszy z nich strzelił dwie bramki w meczu zakończonym remisem. Nasi rywale muszą "szukać" jeszcze bardziej, niż Błażej Korczyński. W 2014 roku gościli finały mistrzostw Europy, a w kolejnych trzech eliminacjach (dwa razy do Euro, raz do Mistrzostw Świata) radzili sobie tylko z drużynami, które do main round awansowały z preeliminacji. O ich regresie świadczy też postępujący spadek w rankingu - obecnie są dopiero na 20. pozycji w Europie, daleko np. za regularnie awansującymi drużynami Polski i Francji, a zaledwie ułamki punktu przed Gruzją czy Macedonią.
To stawia naszą reprezentację w roli faworytów najbliższych sparingów, choć pamiętajmy o tym, że świat nie zawali się nawet wtedy, jeśli oba przegramy. Jednak drużyna, która za kilka dni w eliminacjach do kolejnego mundialu będzie losowana z drugiego koszyka, musi zacząć sobie radzić także z presją oczekiwań. A z pewnością są one takie, by optymistycznie zakończyć rok kalendarzowy. Zwłaszcza że na wiosnę czekają nas starcia z wielkimi futsalowego świata - Rosją i Brazylią.

Pierwszy mecz odbędzie się w poniedziałek 3 grudnia w Kwidzynie. Rewanż w środę 5 grudnia w Starogardzie Gdańskim. Oba spotkania rozpoczną się o godz. 18.00. Transmisję przeprowadzi portal ImprezyLive.pl, będzie ona też dostępna w telewizji Vectra na kanale 250.

Kadra Polski

Kadra Belgii

  • bramkarze: Gil Claus (Futsalteam Charleroi), Dries Lahraoui (FS Gelko Hasselt).
  • rozgrywający: Ibrahim Adnan, Leonardo Carello Aleixo, Reda Dahbi, Valentin Dujacquier (wszyscy FP Halle-Gooik), Matteo Cordier (SAV Morlanwelz), Lucas Diniz Pinheiro, Pierre Ndjeka (obaj Orchies Pevele - Francja), Abdelhalim Ettalaki (FT Antwerpen), Marvin Ghislandi, Omar Rahou (obaj Futsalteam Charleroi), Joren Paulus, Hamza Zaaf (obaj FS Gelko Hasselt).