Simão Cordeiro z Piasta Gliwice mistrzem Europy do lat 19
Portugalia drugi raz z rzędu wygrała mistrzostwa Europy U-19 w futsalu. W finale pokonała po dogrywce Hiszpanię 3:2.
Turniej UEFA Under-19 Futsal EURO powołano po to, by o tytuł zagrały dwie reprezentacje z Półwyspu Iberyjskiego – takie powiedzenie byłoby w stu procentach prawdziwe, gdyby nie to, że w pierwszej edycji w 2019 roku Portugalię zatrzymała w półfinale (po rzutach karnych) Chorwacja. W dwóch kolejnych turniejach w finale Hiszpania grała już z Portugalią. Raz zwyciężyli jedni, za drugim razem - drudzy. Trzecie podejście zakończyło się wygraną Portugalii.
Celebrating with the boss ❤️#U19Futsal pic.twitter.com/dE6GTdIywX
— UEFA Futsal (@UEFAFutsal) October 5, 2025
Nie było to jednak proste, bo do przerwy Hiszpania prowadziła 1:0, a po dziesięciu minutach drugiej połowy – już dwoma bramkami. Remontadę w 31. minucie rozpoczął Simão Cordeiro z Piasta Gliwice, po podaniu Rodrigo Monteiro. Ten sam zawodnik asystował przy golu wyrównującym w 38. minucie. Później został obwołany MVP turnieju w Kiszyniowie – zdobył łącznie siedem bramek, co jest rekordem mistrzostw Europy U-19.
Portugalia zapewniła sobie tytuł 14 sekund przed końcem dogrywki, strzelając na 3:2. Mistrzostwo Europy U-19 wywalczyli drugi raz z rzędu – tak samo jak ich starsi koledzy, którzy na UEFA Futsal Euro wygrali w 2018 roku na Słowenii, a cztery lata później w Holandii. Co ciekawe, młodzi Portugalczycy również dwa lata temu w Poreču rozpoczynali finał od 0:2, by później z nawiązką odrobić stratę z Hiszpanami.
Identyczny jak przed rokiem był nie tylko skład finału, ale i półfinałów, do których zakwalifikowały się także Słowenia i Ukraina. Dla drugiej z tych reprezentacji to już trzeci taki wyczyn z rzędu.
W dwóch pierwszych edycjach do półfinału wchodziła reprezentacja Polski. Na dwa kolejne turnieje nasza kadra U-19 w ogóle się nie zakwalifikowała.
Za dwa lata gospodarzem piątych mistrzostw Europy w futsalu do lat 19 będzie stolica Kazachstanu, Astana.