Wojciech Weiss po 6:0 z Filipinami: To był najniższy wymiar kary fot. PZPN / Łukasz Grochala / CYFRASPORT

Wojciech Weiss po 6:0 z Filipinami: To był najniższy wymiar kary

Wojciech Weiss, trener reprezentacji kobiet, przyznał po meczu z Filipinami, że w pierwszej połowie jego futsalistki grały spięte, ale po przerwie na parkiet„ wyszedł zupełnie inny zespół”. 

Biało-Czerwone po pierwszej połowie wygrywały z gospodarzem mistrzostw świata 2:0 po trafieniach Julii Basty i Natalii Matuszewskiej. Przez 20 minut widać było, że reprezentantki Polski są jednak spięte i przytłoczone atmosferą w hali PhilSports Arena – na trybunach zasiadło ponad 2,2 tys. widzów. Po przerwie gra była już bardziej płynna, a zawodniczki trenera Wojciecha Weissa dołożyły kolejne cztery trafienia. Wynik mógł być jeszcze wyższy, bo dominacja Polek w drugiej części gry była już zdecydowana. 

– Bardzo się cieszymy z trzech punktów – powiedział po meczu selekcjoner, choć przyznał, że „gra jeszcze nie do końca była taka, jak oczekujemy”. – Ale było widać ogromny stres u dziewczyn, szczególnie w pierwszej połowie. Troszeczkę nam powiązał on nogi – tłumaczył. – W przerwie udało nam się w szatni uspokoić dziewczyny, porozmawiać z nimi i myślę, że to było widać w drugiej połowie – że wyszedł na nią zupełnie inny zespół. W konsekwencji to 6:0 to był najniższy wymiar kary – ocenił szkoleniowiec. 

Pytany o atmosferę w hali Weiss przyznał, że przy takiej publiczności jego zawodniczki jeszcze nie grały. – Nawet jak graliśmy w Polsce, np. w Poznaniu, to było ok. 500-600 kibiców. Tutaj 2200 a na dodatek byli żywiołowi i głośni – opowiadał.

– Praktycznie się nie słyszeliśmy, nawet na ławce siedząc obok siebie, także ta komunikacja była bardzo mocno utrudniona. Natomiast to super atmosfera i życzylibyśmy sobie grać przy takiej więcej meczów – podsumował. 

W sobotę grę na mistrzostwach świata w futsalu kobiet rozpoczynają zespoły z grupy B – Kolumbia zmierzy się z Kanadą, a Hiszpania rywalizować będzie z Tajlandią. Polki do gry wracają w poniedziałek, kiedy to na ich drodze stanie reprezentacja Argentyny. Będzie to znacznie bardziej wymagające starcie, niż pojedynek z Filipinami. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to