Gerard Juszczak: Fajnie byłoby wszystko wygrywać, ale cel kadry U-21 jest inny
Wkrótce trener reprezentacji Polski do lat 21 Gerard Juszczak ogłosi listę kilkudziesięciu zawodników, którzy są w orbicie jego zainteresowań przed corocznym Turniejem Czterech Państw Grupy Wyszehradzkiej. Zanim to jednak nastąpi, kadrowicze będą musieli popracować indywidualnie. W związku z tym (i nie tylko) zadaliśmy selekcjonerowi kilka pytań.
Panie trenerze, jakie są najbliższe plany reprezentacji U-21?
- Aktualnie wraz z moim sztabem analizujemy postawę zawodników w mijających miesiącach i nakreślamy sobie dalszy plan działania. Najbliższa przyszłość to 27 maja, kiedy to ogłosimy listę zawodników, którzy będą w orbicie zainteresowań przed turniejem w Brnie.
Ilu będzie tych zawodników i jaki cel ma podanie tej listy tak wcześnie?
- Liczba zawodników to 25-30. Chcemy mieć po 5-6 graczy na każdą pozycję, którzy będą między sobą rywalizować. Cel wydaje się oczywisty - chcę dać jasny sygnał tej dużej grupie, że każdy z nich ma szanse i musi być gotowy do gry z orzełkiem na piersi. Chodzi też o to, aby każdy z tej grupy solidnie, indywidualnie przepracował dwa miesiące, a nie tylko wygrzewał się na plaży i był zaskoczony powołaniem. Oczywiście każdy z tych zawodników otrzyma od nas plan przygotowania indywidualnego na te dwa miesiące.
Co dalej z tak liczna grupą? W końcu 30 zawodników to całkiem sporo...
- Z tej grupy wybierzemy 20 zawodników, którzy pojadą z nami na zgrupowanie do Szczyrku i tam przejdą testy. Będzie to miało miejsce pod koniec sierpnia (27-31.08), a testy przygotujemy pod względem kondycyjnym, na czas reakcji czy przerzutność uwagi, jej podzielność oraz koncentrację w warunkach presji czasowej. Po testach i analizie wyników wybierzemy 14 zawodników, którzy pojadą na Turniej Czterech Państw w środku września.
Jaki cel ma w tej chwili kadra U-21?
- Reprezentacja młodzieżowa ma kilka założeń. Wszyscy patrzą na zwycięstwa i pewno fajnie byłoby wygrywać wszystkie mecze, ale nasza misja jest nieco inna. Przede wszystkim mamy wyszukiwać zawodników, którzy poprzez pracę nad nimi mają stawać się kandydatami do kadry A. Ich poziom techniczny, taktyczny musi dawać sygnał trenerowi Andrei Bucciolowi, że warto ich sprawdzić. Przypomnę, że z kadry U-21 w seniorskiej drużynie - nie sięgając pamięcią za daleko do tyłu - mamy: Michałów Kubika i Marka, Artura Jurczaka, Mateusza Geperta, epizody mieli już Tomasz Kriezel, Maciej Foltyn, Michał Grecz czy Marek Bugański. Wydaje się, że w niedalekiej przyszłości szansę na pokazanie się selekcjonerowi kadry A będą mieli Michał Widuch, Krystian Antczak, a może Tomasz Marut czy Mikołaj Zastawnik.
Słyszał pan o planach reaktywacji w 2017 roku Mistrzostw Europy U-20, w których zagrałoby 8 państw?
- Tak, słyszałem. Co prawda jest to nieoficjalna informacja, ale wiem o tym. Wspólnie z PZPN i prezesem Kazimierzem Greniem podejmiemy decyzje w tej sprawie.
Teraz może coś z innej beczki. Gdzie trener będzie pracował od nowego sezonu?
- Sezon dopiero skończył się finałami Halowego Pucharu Polski i pewnie prezesi klubów będą podsumowywać dokonania w klubach, i podejmować decyzje. Aktualnie nie podpisałem żadnego kontraktu, więc nie ma o czym rozmawiać. Jeszcze nic nie wiadomo.
Czy wybór Łukasza Żebrowskiego na trenera Pogoni 04 to dobra decyzja?
- To pytanie zdecydowanie nie do mnie i w żadnym stopniu mnie nie dotyczy. Co do szczecińskiego klubu i mojego rozstania, to nie dam się wciągnąć w dyskusję i przygotuję się na osobny wywiad tylko w temacie Pogoni.
Dziękuję za rozmowę.
Etykiety
- Polska U21
- Gerard Juszczak
- Turniej Czterech Narodów Grupy Wyszehradzkiej
- Andrea Bucciol
- Michał Kubik
- Michał Marek
- Artur Jurczak
- Mateusz Gepert
- Tomasz Kriezel
- Maciej Foltyn
- Michał Grecz
- Marek Bugański
- Michał Widuch
- Krystian Antczak
- Tomasz Marut
- Mikołaj Zastawnik
- Kazimierz Greń
- Mistrzostwa Europy U20
- Pogoń 04 Szczecin
- Łukasz Żebrowski