Czesi wciąż odrobinę lepsi
Drużyna Andrei Bucciola przegrała 3:4 na inaugurację Turnieju Czterech Państw Grupy Wyszehradzkiej. Rówieśników z Czech pokonała za to nasza młodzieżówka.
Polska - Czechy
3:4
Bramki: Michal Belej (7), Michal Seidler (25), Radim Záruba (27), Michal Kovács (36) - Michał Kubik (31), Marcin Mikołajewicz (37), Marcin Kiełpiński (39).
Żółta kartka: Michal Holý (Czechy).
Polska: Kamil Dworzecki (Bartłomiej Nawrat) - Paweł Budniak, Michał Kubik, Marcin Mikołajewicz, Michał Wojciechowski - Artur Jurczak, Marcin Kiełpiński, Michał Marciniak, Michał Marek, Artur Popławski, Igor Sobalczyk, Dominik Solecki, Dominik Śmiałkowski.
Czechy: Ondřej Vahala (Libor Gerčák) - Michal Kovács, Michal Belej, Radim Záruba, Michal Seidler - Michal Holý, Jan Janovský, Michal Salák, Zdeněk Sláma (David Cupák, Jan Lištván, Jiří Novotný, Marcel Rodek).
Żółta kartka: Michal Holý (Czechy).
Polska: Kamil Dworzecki (Bartłomiej Nawrat) - Paweł Budniak, Michał Kubik, Marcin Mikołajewicz, Michał Wojciechowski - Artur Jurczak, Marcin Kiełpiński, Michał Marciniak, Michał Marek, Artur Popławski, Igor Sobalczyk, Dominik Solecki, Dominik Śmiałkowski.
Czechy: Ondřej Vahala (Libor Gerčák) - Michal Kovács, Michal Belej, Radim Záruba, Michal Seidler - Michal Holý, Jan Janovský, Michal Salák, Zdeněk Sláma (David Cupák, Jan Lištván, Jiří Novotný, Marcel Rodek).
Polacy nie odstawali od sąsiadów zza południowej granicy, w drugiej połowie nawet bardzo wyraźnie przeważali, z rzadka dając się zepchnąć na swoją połowę. A mimo to rywale po 27. minutach prowadzili już 3:0. Dlaczego? Po prostu wykorzystywali stwarzane przez siebie okazje. Polacy częściej oddawali strzały, ale na ogół obok słupka, a z dobrej strony pokazał się także golkiper czwartej drużyny Chance Futsal Ligi Ondřej Vahala. Bliski zdobycia bramki był Michał Kubik w 7. minucie, tymczasem w następnej akcji to gospodarze wyszli na prowadzenie. Niepilnowany w polu karnym znalazł się z piłką Michal Belej i wykorzystując niezdecydowanie obrońców pokonał Kamila Dworzeckiego. 3 minuty później wyrównać mógł Igor Sobalczyk (i dobijający jego uderzenie Marcin Kiełpiński), a zaraz potem Dominik Śmiałkowski, ale w pierwszej połowie to rywale groźniej atakowali. Ciekawie wyglądała rozgrywana niemal w całości w powietrzu akcja z 13. minuty, na szczęście uderzający z pierwszej piłki Michal Holý przestrzelił. Po kolejnych dwóch minutach szczęściu i szybkości Michała Marka biało-czerwoni zawdzięczają, że nie przegrywali już 0:2. Sam przed Dworzeckim znalazł się Radim Záruba, piłka minęła już naszego bramkarza, ale jego kolega wybił ją z linii końcowej. Zmienić wynik w tej części gry mogli jeszcze Artur Popławski i Michal Kovács, lecz rezultat 1:0 utrzymał się do syreny.
Druga połowa rozpoczęła się od małej kontrowersji, gdy Polacy domagali się rzutu karnego po upadku Marcina Mikołajewicza. Sędziowie pozostali niewzruszeni tymi protestami. Szansy na gole nie wykorzystali Marek oraz Kovács, który w 25. minucie przylutował w słupek. Ale chwilę później Czesi cieszyli się z bramki wypracowanej przez zgrany duet dwóch Michalów - Beleja i Seidlera. Po dwóch minutach było już 3:0, gdy na naszej połowie piłkę odebrał Seidler i tak obsłużył Zárubę, że ten nie mógł się pomylić. Ciężko było w tym momencie o optymizm, bo gra Polaków niespecjalnie się kleiła. Szansy szukali więc w indywidualnych szarżach i przyniosło to pożytek, gdy prawą stroną urwał się obrońcy Kubik i strzałem spod linii zaskoczył Vahalę. Tymczasem niegroźnie wyglądająca kontra gospodarzy zakończyła się powodzeniem tym razem po szczęśliwym uderzeniu Kovácsa. W końcówce Polacy odrobili część strat dzięki trafieniom Mikołajewicza i Kiełpińskiego, na ostatnie 70 sekund wycofali bramkarza, ale nie starczyło już czasu, by wyrównać.
Smutne, że mecz bądź co bądź gospodarzy turnieju z Polakami oglądało zaledwie - jak podają miejscowe media - dokładnie 211 widzów. Może za rok impreza odbędzie się wreszcie ponownie w Polsce?
Druga połowa rozpoczęła się od małej kontrowersji, gdy Polacy domagali się rzutu karnego po upadku Marcina Mikołajewicza. Sędziowie pozostali niewzruszeni tymi protestami. Szansy na gole nie wykorzystali Marek oraz Kovács, który w 25. minucie przylutował w słupek. Ale chwilę później Czesi cieszyli się z bramki wypracowanej przez zgrany duet dwóch Michalów - Beleja i Seidlera. Po dwóch minutach było już 3:0, gdy na naszej połowie piłkę odebrał Seidler i tak obsłużył Zárubę, że ten nie mógł się pomylić. Ciężko było w tym momencie o optymizm, bo gra Polaków niespecjalnie się kleiła. Szansy szukali więc w indywidualnych szarżach i przyniosło to pożytek, gdy prawą stroną urwał się obrońcy Kubik i strzałem spod linii zaskoczył Vahalę. Tymczasem niegroźnie wyglądająca kontra gospodarzy zakończyła się powodzeniem tym razem po szczęśliwym uderzeniu Kovácsa. W końcówce Polacy odrobili część strat dzięki trafieniom Mikołajewicza i Kiełpińskiego, na ostatnie 70 sekund wycofali bramkarza, ale nie starczyło już czasu, by wyrównać.
Smutne, że mecz bądź co bądź gospodarzy turnieju z Polakami oglądało zaledwie - jak podają miejscowe media - dokładnie 211 widzów. Może za rok impreza odbędzie się wreszcie ponownie w Polsce?
Polska U-21 - Czechy
U-21
5:3
Bramki: Mateusz Omylak (3), Łukasz Biel 3 (3, 8, 14), Andrzej Musiał (38) - Josef Gabčo 2 (24, 32), Vítěslav Hrubý (30),
Żółte kartki: Andrzej Musiał, Krzysztof Piskorz, Łukasz Biel - Josef Gabčo, Nikos Tachtadžis.
Czerwona kartka: Łukasz Biel - za drugą żółtą (31).
Polska: Damian Purolczak, Kamil Lasik - Krzysztof Piskorz, Marek Buganski, Andrzej Musiał, Mateusz Omylak - Krystian Antczak, Paweł Barański, Łukasz Biel, Tomasz Golly, Mateusz Jedliński, Tomasz Kriezel, Tomasz Marut, Mikołaj Zastawnik.
Czechy: Martin Růžička, Martin Sikora - Jan Homola, Daniel Schneider, Nikos Tachtadžis, Ondřej Šidla - Jan Vavřač, Tomáš Vobořil, Josef Gabčo, Martin Šplíchal, Michal Jiráský, Vítěslav Hrubý, Vojtěch Cupák, Ervin Kuč. Trenér Marek Kopecký.
Żółte kartki: Andrzej Musiał, Krzysztof Piskorz, Łukasz Biel - Josef Gabčo, Nikos Tachtadžis.
Czerwona kartka: Łukasz Biel - za drugą żółtą (31).
Polska: Damian Purolczak, Kamil Lasik - Krzysztof Piskorz, Marek Buganski, Andrzej Musiał, Mateusz Omylak - Krystian Antczak, Paweł Barański, Łukasz Biel, Tomasz Golly, Mateusz Jedliński, Tomasz Kriezel, Tomasz Marut, Mikołaj Zastawnik.
Czechy: Martin Růžička, Martin Sikora - Jan Homola, Daniel Schneider, Nikos Tachtadžis, Ondřej Šidla - Jan Vavřač, Tomáš Vobořil, Josef Gabčo, Martin Šplíchal, Michal Jiráský, Vítěslav Hrubý, Vojtěch Cupák, Ervin Kuč. Trenér Marek Kopecký.
Z rówieśnikami z Czech bardzo dobrze zaprezentowała się za to nasza reprezentacja młodzieżowa. Znakomity był już początek, bo po ledwie trzech minutach Polacy prowadzili 2:0. 11 minut później Łukasz Biel świętował już swojego klasycznego hat-tricka i to w swoim debiucie w kadrze U-21! Wszystko wyglądało fantastycznie, tym bardziej, że przedłużonego karnego nie wykorzystał Josef Gabčo. Niestety w drugiej połowie Czesi się spięli i systematycznie zaczęli odrabiać straty, w 10. minut doprowadzając do wyniku 4:2. Chwilę potem debiut Biela stał się jeszcze bardziej niezapomniany, gdyż zawodnik Rekordu Bielsko-Biała wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę. Rywale biało-czerwonych wykorzystali przewagę w niecałe pół minuty i emocje sięgnęły zenitu. Więcej zimnej krwi zachowała drużyna Gerarda Juszczaka, a wynik ustalił strzałem z przedłużonego rzutu karnego Andrzej Musiał.
Wyniki Turnieju Czterech Państw Grupy Wyszehradzkiej
- 15.09 (poniedziałek)
13:00
Węgry U-21 -
Słowacja U-21 3:0 (1:0)
15:00
Polska U-21 -
Czechy U-21 5:3 (4:0)
17:00
Węgry -
Słowacja 6:0 (4:0)
19:10
Polska -
Czechy 3:4 (0:1) - 16.09 (wtorek)
12:00
Polska U-21 -
Słowacja U-21
14:00
Czechy U-21 -
Węgry U-21
16:00
Czechy -
Węgry
18:00
Polska -
Słowacja - 17.09 (środa)
12:00
Węgry U-21 -
Polska U-21
14:00
Słowacja U-21 -
Czechy U-21
16:00
Węgry -
Polska
18:00
Słowacja -
Czechy
Etykiety
- Polska
- Czechy
- Polska U21
- Czechy U21
- Turniej Czterech Narodów Grupy Wyszehradzkiej
- Ondřej Vahala
- Michał Kubik
- Michal Belej
- Kamil Dworzecki
- Igor Sobalczyk
- Marcin Kiełpiński
- Dominik Śmiałkowski
- Michal Holý
- Michał Wojciechowski
- Radim Záruba
- Artur Popławski
- Michal Kovács
- Marcin Mikołajewicz
- Michal Seidler
- Łukasz Biel
- Josef Gabčo
- Andrea Bucciol
- Gerard Juszczak
- Andrzej Musiał