Skrót meczu

AZS Musiał wygrać bez bramkarza

To nie był mecz Rafała Krzyśki. Golkiper AZS UŚ mógł się zachować przy każdej z trzech bramek, jakie katowiczanie stracili w starciu z Euromasterem Chrobrym Głogów. Na szczęście jego koledzy stanęli na wysokości zadania i ograli głogowian, a szalę zwycięstwa przechylił na stronę gospodarzy Kamil Musiał.
AZS UŚ KatowiceEuromaster Chrobry Głogów14.01.2017 godz. 18:00

AZS UŚ Katowice - Euromaster Chrobry Głogów
5:3

Protokół meczowy

Mecz w Katowicach był tym z gatunku o przysłowiowe sześć punktów. AZS UŚ Katowice mógł po zwycięstwie odskoczyć na dość bezpieczną odległość od strefy barażowej, a z kolei Euromaster Chrobry Głogów w przypadku zdobycia kompletu oczek zbliżyłby się do bezpiecznej strefy. Wszystko więc wskazywało na to, że emocji w sobotni wieczór nie mogło zabraknąć.

Na początku rywalizacji gospodarze mieli nieznaczną przewagę, jednak podobnie jak przed tygodniem i tym razem to Akademicy pierwsi stracili bramkę. Wszystko za sprawą Kamila Kaczmara, który z łatwością poradził sobie z rywalem na prawym skrzydle i pewnym strzałem po ziemi zza pola karnego pokonał Rafała Krzyśkę. W dalszych minutach okazje strzeleckie stwarzały sobie oba teamy, jednak Jacek Hewlik i Kamil Kaczmar nie wykorzystali swoich dogodnych sytuacji. Strzelec pierwszej bramki był zdecydowanie najgroźniejszym zawodnikiem głogowian w pierwszej połowie meczu. Jeszcze przed 10. minutą spotkania dwa razy stworzył on sobie dogodne okazje, jednak przegrywał pojedynki z drugim trenerem miejscowego zespołu, a zarazem bramkarzem katowiczan.

W 11. minucie spotkania kapitalną szansę na podwyższenie prowadzenia miał Kamil Łętkowski. Po dobrym dryblingu w polu karnym uderzył on jednak z ostrego kąta w słupek bramki gospodarzy. Gdy wszystko wskazywało, iż gospodarze są bliżej doprowadzenia do wyrównania, goście w dość kuriozalnej sytuacji podwyższyli prowadzenie. Dalekie podanie z własnej połowy boiska otrzymał Grzegorz Nowak i wydawało się, że bez problemu przejmie piłkę lepiej ustawiony bramkarz gospodarzy. Ostatecznie jednak Rafał Krzyśka źle piąstkował futbolówkę i ta po jego rękach wpadła do bramki miejscowego zespołu. Gol ten bynajmniej nie podłamał gospodarzy i podopieczni Pawła Machury dążyli za wszelką cenę do odrobienia strat. W 15. minucie miejscowi piłkarze wykonywali rzut wolny pośredni z linii pola karnego głogowian, jednak zablokowane zostało uderzenie Kacpra Dudzika. Minutę później z groźną kontrą wyszli przyjezdni, ale Michał Bartnicki nie zdołał pokonać dobrze interweniującego golkipera Akademików. W ostatnich minutach pierwszej odsłony kontaktową bramkę dla AZS-u zdobył Kamil Kmiecik. Były zawodnik Clearexu Chorzów z bliskiej odległości trafił do siatki rywali po pięknym rozegraniu i idealnym odegraniu piłki piętką Michała Cygnarowskiego.

Drugą połowę spotkania zdecydowanie lepiej rozpoczęli Akademicy z Katowic. Dwie wyborne okazje na doprowadzenie do remisy miał Kamil Kmiecik, jednak przegrał on pojedynki ze świetnie interweniującym Michałem Długoszem. Chwilę później mieliśmy spore osłabienie ze strony przyjezdnego teamu. Rozgrywający dzisiaj świetny mecz Kamil Kaczmar doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Później swoją szansę miał aktywny dzisiaj Jacek Hewlik, ale były gracz Gwiazdy Ruda Śląska niecelnym strzałem finalizował indywidualny rajd z własnej połowy boiska. W 27. minucie zawodnik ten trafił jednak już do siatki głogowian. Po dokładnym dograniu z lewego skrzydła od Krzysztofa Salisza musiał on tylko dostawić nogę na trzecim metrze i dopełnić formalności. Radość katowiczan nie trwała jednak długo. Błąd w tej sytuacji popełnili sędziowie, gdyż rzut rożny należał się zdecydowanie Akademikom. Grę jednak od własnej bramki mógł wznowić Michał Długosz i po chwili futbolówka została dostarczona ustawionemu przed polem karnym Sebastianowi Szali. Ograł on rywala prostym zwodem i wpakował piłkę do bramki celnym strzałem między nogami Krzyśki. Tuż przed zakończeniem 30. minuty meczu mieliśmy wyrównanie i zwiastun kapitalnej końcówki spotkania w katowickiej hali sportowej. Po dobrym dograniu w pole karne Kamil Musiał znowu wypatrzył lepiej ustawionego partnera i Sławomir Pękala z wielkim spokojem trafił do pustej już bramki Euromastera.
Ostatnie dziesięć minut spotkania to już typowa wymiana ciosów. Swoje okazje marnowali Jędrzej Jasiński, Adrian Niedźwiedzki oraz Sławomir Pękala. W 33. minucie meczu chyba tylko Michał Długosz wie jakim cudem wybronił on strzał z kilku metrów Michała Cygnarowskiego. Kilka chwil później wydawało się, że Kamil Kmiecik musi wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. Po mocnym wstrzeleniu piłki w pole karne przez Jakuba Haase uderzał on głową z pierwszego metra, ale minimalnie chybił. Minutę po tym wydarzeniu niezwykle szybką kontrę dwóch na jednego wyprowadzili goście z Głogowa, jednak Sebastian Szala przegrywa pojedynek oko w oko z Rafałem Krzyśką. Zmarnowana sytuacja zemściła się po niecałej minucie. Krzysztof Salisz wrzucił piłkę w pole karne z prawego skrzydła i świetnie ustawiony Kamil Musiał trafił do bramki strzałem z drugiego metra. W tym momencie Tomasz Trznadel zdecydował się na taktykę z lotnym bramkarzem. W tej roli wystąpił Grzegorz Nowak, który starał się zaskoczyć Krzyśkę strzałem z dystansu, jednak bez większego skutku. W ostatniej minucie o wyniku tej rywalizacji przesądził dzisiejszy bohater meczu, czyli Kamil Musiał. Zdecydował się on na strzał z własnej połowy boiska i piłka ostatecznie trafiła do pustej bramki przyjezdnego teamu.

Mecz w Katowicach powinien być prawdziwą wizytówką futsalu dla polskich kibiców. Euromaster Chrobry Głogów był bardzo bliski zdobycia punktów w szopienickiej hali, jednak ostatecznie to Akademicy cieszyć się mogą ze zdobycia kompletu oczek. Dzięki tej wygranej gracze Pawła Machury awansowali na siódme miejsce w tabeli i oddalili się od strefy barażowej. Goście z kolei nadal zajmują przedostatnie miejsce i w dalszych meczach muszą walczyć o poprawę swojej sytuacji w ligowej klasyfikacji. Z pewnością istotne będą doniesienia o kontuzji najlepszego dzisiaj w zespole Euromastera Kamila Kaczmara, który jest najlepszym strzelcem zespołu z Głogowa.