Największy sukces Stanisławskiego z Gattą to mistrzostwo Polski w sezonie 2015/16 fot. Krzysztof Staniucha (nasze.fm) Największy sukces Stanisławskiego z Gattą to mistrzostwo Polski w sezonie 2015/16

Marcin Stanisławski pożegnał się z Gattą. Nowy trener już w przyszłym tygodniu?

Marcin Stanisławski nie będzie już grającym trenerem Gatty Active Zduńska Wola, brązowego medalisty przerwanego sezonu w ekstraklasie.

„Nigdy nie ma odpowiedniego momentu na rozstanie, ale ten jest chyba najgorszy z możliwych... Moja przygoda z Wami dobiegła końca” - napisał Stanisławski na swoim koncie na Facebooku. „8,5 roku to w życiu kawał czasu, w sporcie to wieczność. Miałem możliwość przeżyć z Wami jedne z najpiękniejszych momentów w moim życiu. Zduńska Wola stała się przez ten czas moim drugim domem, Wy - zawodnicy, pracownicy klubu, kibice, moją drugą Rodziną. Gorąco z całego serca dziękuję Wam za ten czas, okraszony wielkimi sukcesami” - dodał odchodzący trener Gatty. Największy sukces to oczywiście mistrzostwo Polski w 2016 roku. Ze Stanisławskim Gatta zdobyła jednak także trzykrotnie wicemistrzostwo i dwa razy brązowe medale.





Kiedy poznamy nazwisko nowego szkoleniowca zduńskowolan? - Najwcześniej we wtorek wieczorem - mówi nam prezes Gatty Bartłomiej Dąbrowski. - Na ten moment jeszcze ruchy personalne nie są zatwierdzone, będziemy mieć spotkanie organizacyjne we wtorek z zawodnikami i będziemy dyskutować nad tym, jak ta drużyna ma wyglądać i jakie cele na ten szalony sezon sobie postawimy. Pewne jest tylko to, że Marcin odchodzi robić swój własny projekt, do którego przez długi czas dojrzewał - tłumaczy.

Dąbrowski przed miesiącem w Radiu Łódź zapowiadał, że zespół w nowym sezonie na pewno będzie grał bez obcokrajowców „ponieważ epidemia cofnęła profesjonalizację sportu o dobrych 10-15 lat”. Teraz mówi, że choć był przekonany, iż klub pożegna się z Wiktorem Krawcowem i Coquinho, to „poprawiający się stan ekonomiczny wszystkiego wkoło rzuca na to nowe światło”. - Na pewno będziemy długo się zastanawiać z trenerem nad tym, jakich ruchów personalnych będzie chciał dokonać, bo to, że jakieś trzeba, to oczywiste - wyjaśnia. Dodaje, że jego ambicją jest, by wprowadzić do drużyny młodzież z regionu. - Trzon Gatty wiecznie na 101 procent niestety grać nie będzie - zauważa.




Kiedy dowiemy się o ewentualnych transferach? - Najbardziej optymistycznie, dla kibiców, za tydzień, ale sądzę, że tak jak w poprzednim sezonie, będzie się to krystalizowało do ostatniego tygodnia przed ligą. Teraz mamy trochę trudniej, bo chcąc kogoś testować musielibyśmy robić to na trawie albo orliku. Hala pozostaje bowiem jeszcze przez jakiś czas zamknięta - tłumaczy prezes Gatty.

Dąbrowski zapowiada jednak, że na pewno w drużynie pozostaną Daniel Krawczyk i Igor Sobalczyk, ikony Gatty. - Igor już od dawna - a od momentu, jak wybuchła pandemia, to już całkowicie - oddał się klubowi i mocno spaja więzi między zawodnikami a zarządem, czy osobami funkcyjnymi. Dlatego wiem, że zostanie z nami i będzie jedną z najbardziej pomocnych osób w budowie „nowej” Gatty. Daniel, myślę, że nie zdecydowałby się na granie w niższej lidze, mając przed sobą kilka bramek do pobicia rekordu wszech czasów. Poza tym, tak samo jak Igor, stanowi z klubem jedność - mówi sternik klubu.