- Powinniśmy rozegrać minimum regularny sezon - ocenia Dawid Grubalski (z lewej). Tomasz Trznadel jako jedyny jest za podziałem ligi, w przypadku gry 17 zespołów fot. Constract Lubawa/ Paweł Jakubowski - Powinniśmy rozegrać minimum regularny sezon - ocenia Dawid Grubalski (z lewej). Tomasz Trznadel jako jedyny jest za podziałem ligi, w przypadku gry 17 zespołów

Trenerzy ekstraklasy chcą co najmniej dwóch pełnych rund

Aż 17 zespołów wymusza opracowanie nowego systemu rozgrywek w ekstraklasie. Co na ten temat myślą trenerzy?

Liczba zespołów ekstraklasy ma kluczowe znaczenie dla systemu rozgrywek. Przed miesiącem w czasie Nadzwyczajnego Zebrania Wspólników spółki Futsal Ektraklasa zarekomendowano, by w przypadku 18 zgłoszeń, sezon 2020/2021 podzielony był na dwie fazy. W pierwszej, jesiennej, każdy zespół mierzyłby się z każdym, bez rewanżów. Następnie tabela zostałaby podzielona na dwie grupy. Pierwszych sześć zespołów zagrałoby każdy z każdym, z rewanżami, czyli 10 kolejek, a pozostałe, z miejsc 7-18, zagrałyby ze sobą tylko po razie, czyli 11 kolejek. Podobnie byłoby, gdyby drużyn było 17.

Dowiedz się więcej: 18 zespołów w ekstraklasie to całkiem nowy system rozgrywek

Ale jeśli do rozgrywek nie przystąpią co najmniej dwa uprawnione zespoły, a liczba drużyn nie będzie większa niż 16, zaplanowano normalny sezon, grany systemem każdy z każdym mecz i rewanż - w sumie 30 kolejek.

Postanowiliśmy sprawdzić, co na ten temat sądzą trenerzy klubowi. Szkoleniowiec mistrzów Polski chce play-offów. - Jeśli miałoby nie być dwóch rund i play-offów, to mecz i rewanż. Jest wiele drużyn, które awansowały do ekstraklasy i warto, żeby te znane zespoły, jak Rekord, Clearex, Gatta, FC Toruń, zagościły w halach beniaminków, bo to byłoby wydarzenie. Może być tak, że sezon się zakończy, a dwóch czy trzech beniaminków nie zagra u siebie z Cleareksem i Rekordem – mówi nam Andrzej Szłapa.

Podobnego zdania jest szkoleniowiec FC Toruń. - Zawsze to podkreślam. Oczywiście play-offy w takiej pełnej krasie, czyli z ośmioma zespołami. Jeżeli mówimy jednak w kontekście ostatnich sytuacji i zawirowań, to najważniejsze, byśmy wystartowali. Play-offy moim zdaniem są optymalne dla naszej dyscypliny – zaznacza Łukasz Żebrowski.




Mamy też głos z Katowic. - Formuła dwóch rund: mecz i rewanż. Przede wszystkim ze względu na liczbę drużyn i mało czasu na wprowadzenie innych rozwiązań – podkreśla Miłosz Kocot, szkoleniowiec AZS UŚ.

Opiekun Constractu Lubawa pamięta o problemach, jakie dotykają futsal. - Biorąc pod uwagę problemy z koronowirusem i kłopoty organizacyjne klubów, ciężko narażać zespoły na dużą liczbę spotkań.  Mimo wszystko uważam jednak, że powinniśmy rozegrać minimum regularny sezon, czyli każdy z każdym u siebie i wyjazd – mówi Dawid Grubalski.

A co na to wszystko trener leszczynian? - W zależności od liczby drużyn, które przystąpią do rozgrywek. Do 16 drużyn w lidze - każdy z każdym. Powyżej - podział na dwie grupy po pierwszej rundzie. Grupa mistrzowska np. 1-9 i 10-17 z zachowaniem punktów z rundy pierwszej – opowiada Tomasz Trznadel. I jest wyjątkiem w naszym sondażu.




Krótko, zwięźle i na temat. W taki sposób odpowiada nam trener beniaminka z Lęborka. - Jeżeli chodzi o ten sezon, to oczywiście dwie rundy – mecz i rewanż – przyznaje Wojciech Pięta.

I na zakończenie sondy znów temat play-offów. - Zawsze byłem zwolennikiem normalnych play-offów z ośmioma zespołami. Oczywiście najpierw dwie rundy (mecze z rewanżami). Jeżeli chodzi o najbliższy sezon, uważam, że powinniśmy grać dwie pełne rundy i później play-offy na cztery drużyny. Nie podoba mi się pomysł grania jednej rundy i dzielenia na dwie grupy, a tak chcą zrobić – podsumowuje zaniepokojony Łukasz Frajtag.