Ołeh Zozula kierował Red Devils Chojnice mimo czerwonej kartki. Dostał naganę
Komisja Ligi Futsal Ekstraklasy podjęła decyzję w sprawie Ołeha Zozuli, trenera Red Devils Chojnice, który po czerwonej kartce miał odpocząć od prowadzenia zespołu, a mimo to dyrygował zawodnikami podczas meczu z We-Metem Futsal Club Gmina Sierakowice.
Ołeh Zozula został odesłany na trybuny przez sędziów meczu Red Dragons Pniewy z Red Devils Chojnice. Mimo kary dla trenera, goście dość niespodziewanie wygrali to spotkanie, przedłużając - nie na długo - swoje szanse na pozostanie w Fogo Futsal Ekstraklasie.
Za usunięcie z ławki rezerwowych w wyniku otrzymania dwóch napomnień Komisja Ligi Futsal Ekstraklasy wymierzyła Zozuli karę jednego meczu dyskwalifikacji. Informację na ten temat opublikowano w komunikacie komisji 1 kwietnia br.
Kolejny mecz chojniczanie grali tydzień później we własnej hali z We-Metem Futsal Club Gmina Sierakowice. Zozuli istotnie nie było na ławce rezerwowych. Stał natomiast w pierwszym rzędzie trybun, przez cały mecz dyrygując zespołem, a nawet przekazując instrukcje po wzięciu czasu przez któryś z zespołów. Ze względu na konstrukcję hali w Chojnicach, cały czas był tuż obok swojego zespołu. W drugiej połowie, tak jak drużyny, zmienił strony i przeniósł się ponownie za ławkę Red Devils.
Zachowanie Zozuli nie uszło uwadze Komisji Ligi, która w najnowszym komunikacie poświęciła trenerowi „Czerwonych Diabłów” jeden z punktów. Ukraiński szkoleniowiec został ukarany... naganą.
Jak czytamy w komunikacie, komisja zdecydowała się wymierzyć Zozuli karę „nagany za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na niedbałym wykonaniu kary dyskwalifikacji orzeczonej wobec trenera i próbie prowadzenia zespołu mimo tej kary w Czasie zawodów o mistrzostwo Fogo Futsal Ekstraklasy pomiędzy Red Devils Chojnice a WE-MET Futsal Club Gmina Sierakowice (WE-MET Futsal Club Kamienica Królewska) rozegranymi w dniu 05 kwietnia r. (28 kolejka)” (pisownia oryginalna - red.). Od kary tej przysługuje odwołanie – w przeciwieństwie do tej, która spotkała Zozulę za mecz w Pniewach.
Regulamin dyscyplinarny PZPN stanowi, że „nagana jest pisemnym wyrazem dezaprobaty organu dyscyplinarnego w stosunku do dopuszczającego się przewinienia dyscyplinarnego”.