Retransmisja meczu /
COMTV
Pogoń zachowuje matematyczne szanse na utrzymanie
Zwycięstwo praktycznie dawałoby Cleareksowi pewność utrzymania się w ekstraklasie. Punkty były za to jak woda potrzebne wicemistrzom Polski, którym coraz bardziej w oczy zagląda widmo niespodziewanego spadku. Ostatecznie mecz kolejki zakończył się remisem, niesatysfakcjonującym żadnego z zespołów.
Mecz rozpoczął się od spokojnej gry z obu stron. Drużyny bały się zaryzykować, przez co pierwsze zagrożenie pod bramką mieliśmy dopiero w trzeciej minucie. Wtedy to po prawym skrzydle szarżował Łukasz Tubacki i przymierzył potężnie pod poprzeczkę. Odpowiednio ustawiony na linii bramkowej Paweł Pstrusiński nie miał problemów ze sparowaniem futbolówki na korner. Do połowy tej odsłony pojedynku mieliśmy jeszcze dwa poważne ostrzeżenia pod bramką chorzowian. Najpierw rywalizację z golkiperem Cleareksu przegrał Michał Kubik, a później po fantastycznym zagraniu Mateusza Geperta nie trafił do siatki Mateusz Krzymiński. Gospodarze do 17. minuty nie stworzyli sobie praktycznie żadnej okazji podbramkowej. Wtedy to jednak zmęczenie Portowców dało o sobie znać i swoje świetne sytuacje zmarnowali: Michał Tkacz, Mariusz Seget oraz Mirosław Miozga. Tym samym pierwsza część gry nie została uwieńczona żadną bramką. Kibice zgromadzeni na hali z pewnością mogli czuć się zawiedzeni postawą swoich ulubieńców.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak poprzednia, czyli od dużej liczby niedokładności i rwanych akcji. Wszystko co najlepsze rozpoczęło się w 26. minucie spotkania. Właśnie wtedy kapitalną akcję rozegrali zawodnicy Cleareksu i po trójkowej wymianie podań z kilku metrów zbyt słabo uderzał Tomasz Rabczak. Chwilę później ten sam zawodnik sam wypracował sobie pozycję strzelecką i dopiero dobrze dysponowany tego dnia Dominik Kubrak zdołał go powstrzymać. Już minutę później Portowcy rozegrali fenomenalną akcję. Michał Kubik zagrał na ścianę do Łukasza Tubackiego. Ten z pierwszej piłki podawał do partnera z zespołu i reprezentant Polski pewnym strzałem z dziesiątego metra zaskoczył Pstrusińskiego. W dalszych minutach to goście szukali kolejnych bramek i ich ambicja dała efekty w 31. minucie. Właśnie wtedy z rzutu rożnego wzdłuż linii zagrał Kubik, a Tubacki nie mógł się pomylić z najbliższej odległości.
Minutę po zdobytym golu Portowcy mogli ostatecznie dobić rywali. Pecha miał jednak Michał Kubik i piłka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę. I w tym momencie... role się odwróciły. Pogoń jakby zapomniała, jak grać, za to do głosu doszedł bardzo chaotycznie grający dotąd Clearex. 7 minut przed końcem spotkania nadzieję na korzystny wynik dał miejscowym Tomasz Rabczak, który mierzonym strzałem pokonał golkipera rywali. Następnie wyborne szanse dla obu teamów marnowali Daniel Wojtyna i Mateusz Krzymiński. W tych przypadkach górą okazywali się fenomenalnie interweniujący bramkarze. Na trzy minuty przed końcem spotkania na hali w Chorzowie zapanowała niesamowita euforia. Wtedy to fantastycznym zagraniem popisał się Piotr Łopuch, który wyłożył piłkę jak na tacy Rabczakowi. Strzelec pierwszego gola dla miejscowego zespołu nie mógł się pomylić w tej sytuacji i mieliśmy remis. W samej końcówce mieliśmy szturm na bramkę Kubraka, z którego golkiper przyjezdnego zespołu wyszedł zwycięsko. Dominik Kubrak w niesamowity sposób zatrzymywał strzały Daniela Wojtyny i kapitalne okazje Tomasza Golly. Szczególnie ten drugi na długo nie będzie mógł zapomnieć swoich zmarnowanych "setek".
- Mieliśmy dzisiaj zdobyć trzy punkty i doskoczyć do chorzowian. Ten wynik nic nam właściwie nie daje - tak skomentował spotkanie Michał Kubik. Podkreślił jednak, że Portowcy się nie poddadzą i będą walczyć do samego końca o utrzymanie. Z kolei szkoleniowiec Cleareksu cieszył się ze zdobytego punktu. - Przyjmujemy ten remis, on nam się może bardzo przydać. Przy zwycięstwie mogliśmy nawet jeszcze walczyć o czwórkę, bo tabela jest spłaszczona - przyznał po spotkaniu Mirosław Miozga. Tym samym chorzowianie plasują się obecnie na siódmym miejscu w tabeli Futsal Ekstraklasy. Pogoń natomiast nadal zajmuje jedenastą pozycję i ma 2 oczka straty do barażowego miejsca. Ostatnie spotkania rozegra jednak we własnej hali i jest duża szansa, że komplet punktów w nich pozwoli wyprzedzić choć jeden zespół.
Etykiety

