Sebastian Grubalski: Pogoń nadal jest w grze. To będzie trudne spotkanie fot. Constract Lubawa/ Paweł Jakubowski

Sebastian Grubalski: Pogoń nadal jest w grze. To będzie trudne spotkanie

Przed własną publicznością Constract Lubawa pokonał Pogoń '04 Szczecin 3:0 i jest bliższy wywalczenia prawa do gry w ekstraklasie. Zwycięstwo pierwszoligowca mogło być jeszcze bardziej okazałe. - Sam przestrzeliłem „pustaka”, którego powinienem zamienić na bramkę - mówi Sebastian Grubalski, zawodnik Constractu.




- To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Zagraliśmy dojrzale i byliśmy pewni siebie. W każdym aspekcie dominowaliśmy nad Pogonią. Mieliśmy jeszcze kilka świetnych okazji, by dobić rywala. Sam przestrzeliłem „pustaka”, którego powinienem zamienić na bramkę - opowiada reprezentant ekipy z Lubawy.

W sobotnim starciu zabrakło Daniela Sassa, który jest jednym z mocniejszych ogniw Constractu. Czym była spowodowana jego absencja? - Daniel jest jedną z najważniejszych osób w tym zespole. Bez niego gra nam się ciężko. Ostatnio ma problemy zdrowotne, mimo to chciał dokończyć sezon. Z tego co wiem, czeka go operacja. Bardzo cenimy jego poświęcenie - tłumaczy Grubalski. - Z całego serca życzę mu, żeby szybko wrócił do zdrowia, a później na parkiet. Trzymaj się Sasiu! - dodaje.

Lubawianie są w komfortowej sytuacji przed rewanżem w Szczecinie i mogą zostać pierwszą od 12 lat drużyną z niższej ligi, która wygra baraże. - Po zwycięstwie panuje pozytywna atmosfera, ale trzybramkowa zaliczka nie może nas pozbawić koncentracji przed rewanżem. To byłaby świetna sprawa po dwunastu latach przełamać klątwę pierwszoligowców. Natomiast moim zdaniem Pogoń nadal jest w grze. To będzie bardzo trudne spotkanie. Nie możemy zacząć liczyć bramek i kalkulować, ponieważ może się to odwrócić przeciwko nam. Trzeba wyjść z nastawieniem, żeby wygrać kolejny mecz - wtedy osiągniemy cel - zapowiada reprezentant Polski, którego z powodu barażów omija właśnie zgrupowaniu kadry narodowej. - Trochę szkoda, że terminy barażu nałożyły się na zgrupowanie kadry. Nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowany, bo takie rzeczy się zdarzają. Na pewno chciałbym brać udział w zgrupowaniu, bo po każdej kadrze zbieram nową wiedzę i doświadczenia, które pomagają mi w rozwoju - zaznacza młody futsalista.




Grubalski grał już z orzełkiem na piersi, za to wciąż czeka na debiut w ekstraklasie. W barwach Constractu? - Chętny i gotowy do gry jestem zawsze. Daję z siebie wszystko w każdym meczu. Umowa wygasa mi wraz z końcem sezonu. Jeśli po awansie klub złoży mi nową propozycję kontraktu, chętnie się z nią zapoznam - mówi.

W tym sezonie zawodnik Constractu spisuje się solidnie, choć, jak sam zauważa, czasem zawodzi go skuteczność. - Do gry wróciłem dopiero w styczniu. Przez pół roku leczyłem kontuzję. Dzięki moim fizjoterapeutom i trenerom dosyć szybko wróciłem do formy. Bardzo im za to dziękuję. Myślę, że rozgrywam solidny i równy sezon, natomiast zdecydowanie muszę poprawić moją skuteczność. Cieszę się, że wróciłem również do reprezentacji i rozegrałem kolejne spotkania z orłem na piersi - podsumowuje Sebastian Grubalski.