Rewolucja po gnieźnieńsku
Łącznie siedmiu nowych zawodników w porównaniu z rundą jesienną będzie można zobaczyć w 2014 roku w barwach KS-u Gniezno.
Do tej pory z pierwszej stolicy Polski dochodziły słuchy tylko o osłabieniach. Z zespołu odeszli dwaj najbardziej doświadczeni zawodnicy, święcący triumfy w barwach Akademii Słowa Poznań (później AFC Pniewy): Bartosz Łeszyk i Paweł Hoeft. Ten pierwszy wrócił do ekstraklasy i choć debiutu w barwach Euromastera Chrobrego Głogów nie miał udanego, to z pewnością będzie stanowił wzmocnienie beniaminka. Hoeft z kolei obrał odwrotny kurs - został trenerem drugoligowego Orlika Mosina.
Teraz kibice KS-u mogą zacierać ręce, bo po średnio udanej przygodzie z ekstraklasą do Gniezna powrócił z Red Devils Chojnice Mateusz Jedliński. Młodzieżowiec z reprezentacji Polski w drużynie Czerwonych Diabłów zagrał w 10 spotkaniach, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. Dodatkowo do zespołu ma powrócić po ciężkiej kontuzji Dariusz Rychłowski, do niedawna kolega popularnego "Jodły" z kadry U-21.
Na tym jednak nie koniec wzmocnień przed rundą rewanżową. Do KS-u dołączyło jeszcze 2 zawodników z Wrześni i 3 z Konina. Pierwsza dwójka to Hubert Hypki (na boisku Lechia Kostrzyn) i Maciej Trawiński (Płomień Nekla). Konińska trójka to z kolei Krystian Andrzejczak (LKS Ślesin) oraz Mateuszowie Mroziński i Zaborski (obaj Polonia Golina).
Po tych transferach, a zwłaszcza po powrocie duetu Jedliński-Rychłowski, gnieźnianie mimo dość kiepskiej postawy jesienią z powrotem mogą uchodzić za jednego z faworytów I ligi północnej. Sprzyja im spłaszczona po 7 kolejkach tabela. Ekipa grającego trenera Michała Wasielewskiego traci ledwie 4 punkty do prowadzących Red Dragons Pniewy.
Etykiety