Skrót meczu
Nbit pozbawia złudzeń Jedynkę
5 meczów do końca ligi pozostało Jedynce Niemodlin na odrobienie 5 punktów straty do Wisły II Kraków. W niedzielę zespół z Opolszczyzny został wypunktowany przez Nbit Gliwice.
Druga części spotkania stała pod znakiem walki i fauli. Już w 26. minucie obie drużyny dorobiły się 4 przewinień. Atmosfera zarówno na boisku, jak i na ławkach była bardzo nerwowa, napięcie dało się we znaki również trenerom obu drużyn. Z zimną krwią grał za to Jagiełło i w 28. minucie zapisał na swoim koncie hat-tricka. Tym samym gliwiczanie uciekali Jedynce już dwoma bramkami. W 33. minucie, po szóstym faulu gospodarzy, sędzia podyktował pierwszy przedłużony karny dla ekipy gości. Z okazji na podwyższenie skorzystał więc Satora. Prawdziwy worek z golami rozsupłał się pod koniec pojedynku. Na 5 minut przed ostatnią syreną kibice mogli zobaczyć kolejne celne karne, jeden dla Nbitu (Pawlak), a drugi dla Jedynki (Andrzej Sapa). Minutę później najlepszy snajper Nbitu Kamil Musiał dorobił się 16. bramki w sezonie i było już 2:6. W tej samej minucie Satora nie wykorzystał kolejnego karnego dla Nbitu. Ale chwilę później doświadczony Sapa otrzymał drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę i musiał zejść z boiska, a z 10 metrów nie pomylił się Pawlak.
Gliwiczanie po pobudce w końcówce pierwszej połowy i bogaceniu się na nieczystej grze gospodarzy zainkasowali kolejne 3 punkty. W tabeli wprawdzie nie awansowali, ale wciąż mają 2 zaległe spotkania w stosunku m.in. do lidera z Rudy Śląskiej. Zresztą w środku tabeli panuje spory ścisk, bo drużyny z miejsc 4-7 dzielą ledwie 2 punkty. Jedynka natomiast znów nie wykorzystała atutu własnego parkietu i mości sobie coraz wygodniejsze gniazdko na dole tabeli.
Dodatkowe informacje
- Źródło: Magdalena Grabarczyk-Stasiło
Etykiety

