Skrót meczu
Nbit przekroczył setkę
Nbit wygrywając z Wisłą II Kraków utrzymał się na podium w I lidze południowej, choć wciąż jest mocno naciskany przez grupę pościgową. W meczu z rezerwami mistrza Polski gliwiczanie strzelili swojego setnego gola w tym sezonie.
Druga połowa meczu należała do trzech zawodników. Padło 7 goli, a ich autorami było dwóch graczy Nbit-u i jeden Wisły. Serię rozpoczęli Wiślacy. W 23. minucie czwartego gola dla gości zdobył Bębenek. Trzy minuty później po uderzeniu Stasiaka i dobitce Dmytra Pidczenki mieliśmy już 6:4. 20 sekund później Pawlak wykorzystując chwilową dezorientację rywali poprawił wynik na 7:4. Na 7 minut przed końcem trener gości Jakub Zieliński poprosił o czas. Ciekawe, co miał do powiedzenia swoim podopiecznym, bo po wznowieniu gry, jeszcze w tej samej minucie Bębenek zdobył swojego trzeciego, a dla zespołu piątego gola. Ponownie próbował kapitan gospodarzy, jednak świetnie interweniował Korneliusz Łowiec. Minutę później Pawlak trafił do bramki, a gliwiczanie mieli trzybramkowe prowadzenie - 8:5. W 36. minucie jeszcze zagroził gospodarzom kapitan Wisły, Jakub Krzciuk, ale strzelał tylko obok bramki. 3 minuty przed końcem spotkania kapitan Nbit-u Pawlak zdobył swoje trzecie trafienie w meczu, a Nbit prowadził już 9:5. Ostatni gol spotkania miał miejsce w tej samej minucie po dwójkowej akcji Satory oraz Pidczenki, który wsunął piłkę do bramki wiślaków. Nbit, jak to Nbit, miał już na koncie 5 przewinień, więc do końca spotkania musiał grać rozważniej. W ostatniej minucie duet Satora - Pidczenko ponownie próbował tym samym sposobem powtórzyć sukces, ale się nie udało i mecz zakończył się wynikiem 10:5. Drugiej połowie brakło wyrazu, podania obu ekip były mało dokładne, a strzały - często nieprecyzyjne. Na słowo uznania zasługuje bramkarz gości Korneliusz Łowiec i to pomimo faktu, że wpuścił 10 goli.
Podsumowując grę Nbit-u można powiedzieć, że gliwiczanie w tym pojedynku grali trochę bez pomysłu, miotali się jak dzieci we mgle. Chociaż wynik - jaki jest - każdy widzi i niekwestionowane zwycięstwo należy się gospodarzom.
Dodatkowe informacje
- Źródło: Magdalena Grabarczyk-Stasiło
Etykiety

