Lajki i Hejty 2. kolejki I ligi fot. Urszula Skarżyńska

Lajki i Hejty 2. kolejki I ligi

Wyróżniamy najlepsze i najgorsze momenty drugiej kolejki w I lidze!

Constract Lubawa

W I lidze po dwóch kolejkach są zaledwie 3 zespoły z kompletem zwycięstw. Dwie wygrane AZS-u Uniwersytet Gdański nikogo nie dziwią. GKS Ekom Futsal Nowiny także jest w uprzywilejowanej pozycji, bo choć rywali miał z gatunku tych trudniejszych, to dwukrotnie grali u siebie. Trzecią ekipą z sześcioma punktami jest właśnie Constract, który oba swoje pojedynki wygrał różnicą jednej bramki. Niewiele, ale wystarczyło, zwycięzców się nie rozlicza. Ostatecznie rok temu KS Gniezno wygrał tak 1/3 swoich meczów i pozwoliło to drużynie z Wielkopolski na udział w barażach. - Wartością największą jest umieć wygrywać mecze, w których nie idzie tak jak byśmy sobie tego wszyscy życzyli... - jak stwierdził po starciu z Unisław Teamem trener lubawian Damian Jarzembowski. Terminarz na początku sezonu nie jest dla Constractu korzystny, więc jeśli wygra w następnych dwóch kolejkach, to stanie przed szansą solidnego namieszania na szczycie tabeli w I grupie.

FC Bydgoszcz

Do drugiej kolejki musieliśmy czekać na wygraną beniaminka w I lidze - nie licząc zeszłotygodniowej "wygranej" Stali Mielec, ale o tym osobno, w "hejtach". Pokonanie Malwee Łódź nie przynosi od razu jakiegoś wielkiego splendoru, tym bardziej, że skład łodzian znacznie różnił się od zeszłotygodniowego - zwycięskiego ze starcia z Heliosem, ale tak czy inaczej "lajk" się należy, chociażby na zachętę. Zwracamy uwagę hat-trick Krzysztofa Wasiaka. Witamy w I lidze! :-)

FC Remedium Hybryd Pyskowice

Zespół, który dołączył do ligi "za pięć dwunasta" nie jest żadną zbieraniną osób przypadkowo spotkanych po drodze na przystanku. Grają tam cokolwiek znane nazwiska, jak Rafał Wojcik, Łukasz Janicki, Tomasz Wolny itd. Tak czy inaczej pyskowiczanie musieli przejść błyskawiczny kurs zgrania i przyspieszony okres przygotowawczy - zamiast do II ligi, to do pierwszej. I już w wyjazdowym debiucie zgarnęli pierwszy punkcik. Znajdujący się w identycznej sytuacji Antonio Orzeł Jelcz-Laskowice przegrał i to u siebie. Dlatego nowemu klubowi z Pyskowic należy się "lajk". Nie zdziwi nas, jak finalnie ten beniaminek znajdzie się w czubie tabeli.

Stal Mielec

O walkowerze dla ETA Zagłębia pisaliśmy w oddzielnym artykule. Ale w tej rubryce wracamy jeszcze do tematu, bo równie kuriozalnego walkowera nie było chyba nigdy. Zdarzały się występy zawodników, którzy powinni pauzować za kartki. Bywało, że ktoś zapomniał kart zdrowia. Ale nie zgłosić zawodników? Mimo wszelkich przeciwności, z którymi Stal się mierzyła (otwarcie systemu Extranet dopiero w środę, brak informacji od rywala o terminie meczu), to inne kluby jakoś sobie z tym poradziły. W tym kompletni nowicjusze - a Stal jest już cokolwiek otrzaskana w II lidze. Życząc powodzenia w kolejnych meczach, tymczasem przyznajemy jednak mielczanom "hejta".

Malwee Łódź, Zagłębie Dąbrowa Górnicza, Solne Miasto Wieliczka

Od tego sezonu w I lidze istnieje obowiązek nie tylko nagrywania meczów, w których występuje się w roli gospodarza, ale także przesyłania ich na specjalnie udostępniony serwer. Ww. kluby jak dotąd nie dopełniły tego obowiązku i nie wysłały nagrań ze spotkań I kolejki. W praktyce, zgodnie z regulaminem, to i drugą kolejkę moglibyśmy już rozliczać. Na razie uznajmy jednak, że nowinka może być na tyle wymagająca, iż na przesłanie materiału potrzeba kilku dni i czekamy :-)

GKS Futsal Tychy

Sezon zapowiada się całkiem obiecująco dla tyszan. Wzmocnienia w składzie (Słonina, Szachnitowski, Brzenk) sprawiły, że GKS jest jednym z faworytów do awansu do ekstraklasy. W weekend drużyna Witolda Zająca grała szlagierowy mecz z Solnym Miastem Wieliczka - głównym kandydatem jeśli chodzi o promocję wyżej. I co? Nie, nie będziemy się skupiać na "kontrowersjach" z ostatniej minuty. Po prostu wydawało nam się, że drużyna z takimi tradycjami, z taką historią i na takim meczu będzie dopingowana przez większą liczbę widzów. Tymczasem po tyskiej hali hulał wiatr, głośnym echem odbijało się każde przekleństwo, a za większość dopingu odpowiadał jeden maluch. M.in. te pustki do obejrzenia w galerii autorstwa Aśki Żmijewskiej. Fajnie, gdy do ekstraklasy wchodzą kluby z głośnym kibicowaniem, jak w Toruniu, albo z pełną halą jak ostatnio miał Nbit. W Tychach nie wyglądało to niestety najlepiej.