fot. Aśka Żmijewska (www.wislafutsal.pl) Douglas Reed pierwszy z lewej fot. Aśka Żmijewska (www.wislafutsal.pl)

Doug Reed: Wisła jest świetna. To będzie wielkie widowisko!

Douglas Reed to jedyny Anglik, który pojawił się na parkiecie podczas meczu Baku United z Ali Demi Tirana. W rozmowie z nami ocenia pomysł oparcia kadry mistrza Anglii na zawodnikach zagranicznych, komentuje grę Wisły w meczu z Albańczykami i chwali widownię w Bochni.

Jak ocenisz czwartkowy mecz? Mieliście zmiażdżyć Ali Demi, a wygraliście "zaledwie" 4:1.
- Albańczycy zagrali dobre spotkanie, czego zresztą się spodziewaliśmy. Byli bardzo silni, mocno zmotywowani i walczyli o każdą piłkę. Pomimo to potrafiliśmy jednak wygrać, co było naszym głównym celem. Okazalsze zwycięstwo byłoby tylko bonusem, więc jesteśmy usatysfakcjonowani tym, że po prostu udało się wygrać.

Czy uważasz, że Wisła ma nad wami handicap w postaci tego, że do awansu wystarczy im remis?
- Wisła ma pewną przewagę, bo my musimy wygrać. Ale nie sądzę, żeby zmieniało to cokolwiek w podejściu obu zespołów do gry. Obie drużyny będą chciały przecież wygrać. Będziemy się starali zagrać najlepiej jak umiemy i mamy nadzieję, że to wystarczy do pokonania gospodarzy.

Wiem, że ty grałeś przeciwko Ali Demi. A pozostali dwaj Anglicy w składzie Baku?
- Ja grałem jakiś czas, ale James Dalton i Agon Rexha przesiedzieli cały mecz na ławce. Obaj są dla nas ważnymi zawodnikami, niestety narzekają na drobne urazy, których nabawili się w czasie przygotowań do sezonu i nie są w stanie jeszcze normalnie trenować. Ale powtarzam - obaj są świetnymi graczami i odgrywają istotną rolę w drużynie. Mieliśmy w kadrze jeszcze jednego Anglika, który trenował z nami w okresie przygotowawczym, ale zdecydował się przyjąć ofertę z klubu na Cyprze.

A co w ogóle sądzisz o pomyśle, by w mistrzu Anglii grało ledwie kilku rodowitych zawodników, za to cała masa Hiszpanów?
Uważam, że przyciąganie obcokrajowców staje się niezbędne do osiągania sukcesów i wkrótce wszystkie teamy na tym poziomie będą korzystały z takiego rozwiązania. To jest dobre dla futsalu w moim kraju. Z własnego doświadczenia wiem, że najlepsza droga do podniesienia swojego poziomu to rywalizacja z najlepszymi. Myślę, że ci piłkarze pomogą w rozwoju futsalu w Anglii.

To w jakim języku rozmawiacie w czasie meczów? Jak komunikuje się z wami trener?
- Jest wielu nowych zawodników w zespole, którzy siłą rzeczy nie mieli jeszcze czasu nauczyć się angielskiego. Ale znają podstawy i szybko się uczą. Podczas meczów mówimy do siebie po angielsku lub hiszpańsku. W obu językach mówi trener, więc nie ma problemu ze zrozumieniem. Ja zresztą też znam hiszpański, więc rozumiem wszystko.

Jaka atmosfera panuje w zespole przed sobotnią batalią z Wisłą?
- Mamy zaufanie do własnych umiejętności, ale musimy zagrać świetny mecz, by wygrać. Mamy duży szacunek dla rywali, lecz wierzymy w sukces. Jestem pewien, że to będzie wielki mecz!

Grałeś już przeciwko takiej widowni jak w Bochni?
- Widzieliśmy fanów Wisły w akcji, bo oglądaliśmy mecz gospodarzy z Albańczykami. To było wspaniałe zobaczyć tak liczną widownię bawiącą się i wspierającą nasz sport. Grałem już w wielu krajach, w klubach i na poziomie międzynarodowym, z publicznością robiącą spory hałas, więc jestem jakoś przyzwyczajony. Niestety nasza dyscyplina wciąż nie jest popularna w Wielkiej Brytanii, więc u nas tych kibiców jest mniej. Ale mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni i będziemy mieli tłumy jak w Bochni.

Skoro oglądałeś pierwszy mecz turnieju, możesz powiedzieć, co sądzisz o krakowskim zespole?
-
Przyglądaliśmy się Wiśle, trzeba przyznać, że swój mecz z Ali Demi wygrali łatwo, demonstrując swoją wartość. Mają świetny skład, dobrą mieszanką zawodników z Ukrainy i Brazylii ze znakomitymi Polakami. Wasza liga jest niezła, więc to, że zostali mistrzami ma swoją wartość. Na dodatek grają u siebie, ze wsparciem swoich fanów, co czyni sobotni pojedynek sporym wyzwaniem. To będzie duże osiągnięcie dla nas, jeśli uda nam się wygrać i zakwalifikować do kolejnej rundy.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia, ale nie wygranej!
- (śmiech) Oczywiście to rozumiem. Mam nadzieję, że stworzymy wielkie widowisko.

Zapraszamy do śledzenia futsalowego bloga Douglasa Reeda: www.dougreedfutsal.com.