Wielka awantura przerwała mecz Fortitudo Pomezia - Ecocity Genzano z udziałem Polaka
Derbowy mecz 17. kolejki włoskiej Serie A pomiędzy Fortitudo Pomezia a Ecocity Genzano zakończył się przedwcześnie, gdy goście zeszli z parkietu, odmawiając gry po - jak twierdzą - ataku kibiców na ich zawodnika. W spotkaniu zagrał jedyny Polak w lidze włoskiej, Michał Raubo.
Derby regionu Lacjum przyciągnęły na trybuny komplet publiczności, choć pojedynek rozgrywany był w środku tygodnia. Podobnie jak w meczu tych drużyn w rundzie jesiennej, zawodnicy obu drużyn nie szczędzili sobie razów. W październiku sędziowie sześć razy napominali graczy Fortitudo żółtymi kartkami, a jednego wyrzucili z boiska. I tym razem jeden z futsalistów trenera Gianfranco Angeliniego, po dwóch żółtych kartkach musiał opuścić parkiet.
Emocje sięgnęły zenitu w 32. minucie, gdy gospodarze środowego meczu popełnili szóste przewinienie. Przedłużony rzut karny pewnym strzałem wykorzystał Leonardo Micheletto, doprowadzając do remisu 2:2. Brazylijczyk przed sezonem przyszedł do Ecocity właśnie z Fortitudo, czego do dziś nie mogą mu wybaczyć kibice drugiego z tych klubów. Niedługo po wznowieniu gry Brazylijczyk miał zostać fizycznie zaatakowany przez kibiców, gdy siedział na ławce rezerwowych. Gigantyczna awantura, która została przez to wywołana, zakończyła się zejściem gości do szatni i odmową dalszej gry. W międzyczasie na parkiecie pojawili się kibice, a do hali wezwana została policja.
Rzekomy atak na zawodnika Ecocity nie został zarejestrowany przez kamery wykorzystane do transmisji spotkania. Klub będący przed tą kolejką liderem Serie A wystosował oświadczenie, w którym twierdzi, że Brazylijczyk wymagał hospitalizacji. Z kolei w oświadczeniu Fortitudo czytamy, że klub „stanowczo odcina się od wszelkich form przemocy na boisku i poza nim”. Podkreślono przy tym, że przedstawiciele klubu „od samego początku oddali się do dyspozycji policji, sędziów i delegatów, którzy po przywróceniu spokoju chcieli wznowić mecz”.
W barwach Fortitudo wystąpił Polak Michał Raubo. 26-latek tym razem nie powiększył swojego dorobku bramkowego - w tym sezonie zdobył dotąd cztery bramki. Kolegą z drużyny polskiego pivota jest Ludgero Lopes, w przeszłości mistrz Polski z Constractem Lubawa.
Decyzję w sprawie meczu Fortitudo Pomezia z Ecocity Genzano podejmą władze ligi. Aktualnie klub Raubo zajmuje siódme miejsce w tabeli. Gdyby runda zasadnicza w tym momencie się zakończyła, w play offach Fortitudo trafiłoby na... Ecocity.