Dariusz i Łukasz Pieczyńscy oraz Daniel Lebiedziński zakończyli kariery fot. Twitter/Daniel Lebiedziński

Dariusz i Łukasz Pieczyńscy oraz Daniel Lebiedziński zakończyli kariery

Trzykrotni mistrzowie Polski z Akademią FC Pniewy - bracia Dariusz i Łukasz Pieczyńscy oraz Daniel Lebiedziński - oficjalnie zakończyli futsalowe kariery. W ostatnim meczu dla Wiary Lecha Poznań bramkę zdobył każdy z nich.

Pieczyńscy i Lebiedziński swoje trzy mistrzowskie tytuły zdobyli w latach świetności Akademii grającej najpierw w Poznaniu, a następnie w Pniewach. W latach 2010-2012 wielkopolski zespół trzy razy z rzędu wygrał ekstraklasę, by następnie podzielić los dwóch poprzednich mistrzów - PA Nova Gliwice i Hurtapu Łęczyca - i wycofać się z rozgrywek. Wspomniana trójka nie tylko stanowiła o sile Akademii na parkiecie, ale też uczestniczyła w jej tworzeniu.


Dariusz Pieczyński fot. Krzysztof Kaczyński

Po rozpadzie Akademii losy Pieczyńskich i Lebiedzińskiego na chwilę się rozeszły. Bracia trafili do Red Devils Chojnice, Lebiedziński najpierw do Marwitu Toruń, a później do Wisły Krakbet Kraków. Ich losy znów splotły się w Euromasterze Głogów, następnie grali razem w KS Futsal Leszno, Orliku Mosina i teraz w Wiarze Lecha Poznań.


Łukasz Pieczyński fot. Krzysztof Kaczyński

Różne były ich role na boisku i poza nim. Najwięcej bramek w karierze zdobył Lebiedziński - 168 w ekstraklasie a później jeszcze 82 w niższych ligach rozgrywek centralnych. Obu braciom Pieczyńskim w ekstraklasie zapisano po 113 goli. W reprezentacji zagrali wszyscy trzej - pierwszy powołany został w 2003 roku Dariusz Pieczyński, niedługo później Daniel Lebiedziński, a dopiero w 2012 roku Łukasz Pieczyński. Dariusz, najstarszy, od dawna koncentrował się na trenowaniu, ale mimo ponad 40 lat na karku wciąż znajdował siły, by łączyć to z grą.

I to właśnie Dariusz Pieczyński ustalił wynik w ostatnim meczu Wiary Lecha Poznań w sezonie 2023/24, po którym wielkopolski zespół awansował do I ligi. Wcześniej na listę strzelców wpisał się także jego brat, a dwa ostatnie trafienia zapisał w swoich statystykach Lebiedziński. Pożegnanie legend odbywało się w ciszy - CAR Factory Futsal Powiat Pilski Piła zdecydował, że mecz zostanie rozegrany bez publiczności.


Daniel Lebiedziński fot. Krzysztof Kaczyński

Brak możliwości obejrzenia przez kibiców pożegnalnego występu legend polskiego futsalu w jakiejś części rekompensowało wydarzenie z piątku. Wówczas przed derbami Poznania w piłkarskiej PKO BP Ekstraklasie futsaliści Wiary Lecha otrzymali pamiątkowe puchary na murawie Enea Stadionu, przy aplauzie fanów Kolejorza.