Skrót meczu / RekordTV

Finał Pucharu Polski w futsalu: Piast - Rekord 2:7

Rekord Bielsko-Biała wysoko wygrał w Gliwicach z Piastem w pierwszym meczu finałowym futsalowego Pucharu Polski.
Już po siedmiu minutach w Gliwicach było 0:3. Zanim gospodarze otrząsnęli się z szoku, czwartą bramkę zdążył dołożyć jeszcze Michał Marek. Jakiekolwiek nadzieje wlał w serca kibiców Rafał Franz, strzelając na 1:4 po kwadransie gry, ale błyskawicznie, zjawiskowym strzałem odpowiedział z rzutu wolnego Alex Viana. Brazylijczyk potwierdził trenerowi Andrzejowi Szłapie, że ten dokonał słusznego wyboru, stawiając na niego w wewnętrznej rywalizacji z Oleksandrem Bondarem (w Pucharze może grać tylko jeden obcokrajowiec spoza UE).

Już druga połowa była formalnością, choć wynik na kilka minut zmniejszył zaskakującym uderzeniem Marek Bugański. Tym bardziej ową formalnością wydaje się rewanż, do którego dojdzie 1 maja w Bielsku. PZPN co roku dokonuje ostatnio testów z decydującą fazą, nie mogąc się zdecydować na jedno rozwiązanie po odejściu od formuły Final Four na parkiecie jednego z uczestników. Jakkolwiek bielszczanie mają powody do radości, bo po raz pierwszy sięgać po puchar będą we własnej hali, kolejny eksperyment znów nie wypalił. W rewanżu Andrzej Szłapa może grać samą młodzieżą, a i tak Rekord może już szykować miejsce w gablocie na kolejne trofeum.

Klaudiusz Hirsch takiego komfortu nie ma. Po raz kolejny Piast miał do dyspozycji tylko jednego bramkarza, choć zgłosił przez cały sezon najwięcej golkiperów w całej ekstraklasie. Drugiego dna nabiera w tej sytuacji żart gliwiczan w Prima Aprillis, kiedy informowali na Facebooku, że zatrudnili słynnego Higuitę.

Finał Pucharu Polski - pierwszy mecz

sobota 27 kwietnia 2019
  • Piast Gliwice - Rekord Bielsko-Biała 2:7 (1:5)
    ⚽ Rafał Franz (16), Marek Bugański (23) - Artur Popławski 2 (1, 30), Kamil Surmiak (5), Tomasz Gąsior (7), Michał Marek (14), Alex Viana (17), Jan Dudek (37).