Finał Pucharu Polski (rewanż): Rekord Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok 9:1

Rekord Bielsko-Biała wysoko pokonał Jagiellonię Futsal Białystok w rewanżowym meczu finałowym Pucharu Polski w futsalu i sięgnął po trofeum.

Na prowadzenie pierwsi niespodziewanie wyszli goście, po rzucie rożnym asyście Piotra Skiepki i trafieniu Helvera Smitha Tachacka Moreno. Później na boisku rządzili już jednak obrońcy trofeum. Na wyrównanie potrzebowali niecałej minuty, na przechylenie szali na swoją stronę - kolejnych trzech minut. Do końca pierwszej połowy Kamil Dobreńko wyciągał piłkę z siatki pięciokrotnie.

W drugiej połowie przyjezdni próbowali grać z wycofanym bramkarzem, ale nie przyniosło im to wymiernej korzyści. Tracili za to kolejne bramki. Ostatecznie stanęło na dziewięciu. Zwycięstwo Rekordu było zasłużone, acz jego rozmiary nie do końca odzwierciedlają to, co działo się na boisku.

Klub z Bielska-Białej po puchar polski w futsalu sięgnął po raz drugi z rzędu, a piąty w ogóle. Pod tym względem Rekordziści zostali... rekordzistami, bo do tej pory tyle samo triumfów, co bielszczanie, miał na koncie Clearex Chorzów. Jagiellonia (dawniej MOKS) po raz drugi zagrała w finale i po raz drugi go przegrała - z Rekordem, tak jak w 2018 roku.

Finał Pucharu Polski w futsalu (rewanż)

Rekord Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok 9:1 (5:0)
Bramki:
Sebastian Leszczak 4 (7, 23, 34, 39), Matheus 2 (11, 19), Paweł Budniak (11-karny), Stefan Rakić (19), Michał Marek (26) - Helver Smith Tachack Moreno (6).
Pierwszy mecz - 1:1. Puchar dla Rekordu.