Nietypowy skład Futsalu Szczecin w meczu Pucharu Polski. Dlaczego zagrali niemal sami Ukraińcy? fot. Szefer FotoSport

Nietypowy skład Futsalu Szczecin w meczu Pucharu Polski. Dlaczego zagrali niemal sami Ukraińcy?

Niemal sami Ukraińcy wystąpili w barwach Futsalu Szczecin w meczu Pucharu Polski w futsalu z Red Dragons Pniewy. - Nie ma w tym żadnej sensacji i umyślnego działania - zapewnia prezes Paweł Płuciennik.

Na nietypowy skład w pucharowym meczu zwróciły uwagę lokalne media. „W szczecińskim zespole wystąpił tylko jeden polski zawodnik — bramkarz Damian Kęmpiński. Pozostałą kadrę — pod wodzą ukraińskiego trenera Romana Smirnowa — stanowili Ukraińcy” - relacjonowała TVP3 Szczecin. Nie jest to do końca prawda, bo Ihar Bakiszau, który wystąpił w podstawowej czwórce, to Białorusin z Witebska. O tym, że sytuacja była niezwykła, mówił nawet sam Kęmpiński. Z kolei jeden z Ukraińców, którego wypowiedź w materiale przytoczono, przyznał, że w takim składzie zespół spotkał się pierwszy raz.

TVP3 zasugerowała, że „w kuluarach pojawił się również motyw finansowy” takiego zestawienia składu. W rozmowie z Futsal-Polska.pl zaprzecza temu Paweł Płuciennik. - Nasz klub nie miał i nie ma żadnych zaległości finansowych wobec kogokolwiek lub jakichkolwiek podmiotów gospodarczych. Priorytetem dla nas jest dyscyplina finansowa - zapewnia prezes klubu ze Szczecina.


 
- Mecz z ekstraklasową drużyną był sprawdzianem zarówno dla nowych zawodników przed wiosenną rundą, jak i dla naszej młodzieży, która potrzebuje zdobywać doświadczenie z wymagającymi rywalami - tłumaczy nasz rozmówca. - Przy całym szacunku dla rywala, ale część naszych zawodników (Daniel Maćkiewicz i Mateusz Gepert) ma na swoim koncie tytuły wicemistrzów Polski, czego nie można powiedzieć o zawodnikach Red Dragons Pniewy. Pozostali zawodnicy, którzy nie uczestniczyli w tym meczu, na przestrzeni tych kilku już lat mieli także okazję mierzyć się we wcześniejszych edycjach Pucharu Polski z ekstraklasowymi drużynami - wyjaśnia powód absencji niemal wszystkich Polaków ze składu.

- W naszym klubie od początku istnienia dużą część kadry stanowią zawodnicy z Ukrainy, którzy mają świetne relacje z pozostałymi zawodnikami, są uczynni i każdy z nich legalnie pracuje w naszym kraju, płaci podatki i w jakimś stopniu, jak każdy obywatel Polski, przyczynia się do rozwoju naszej ojczyzny. Mają wkład w rozwój sportowy klubu i nie są przeciętnymi zawodnikami. To także reprezentanci Ukrainy i zdobywcy wielu tytułów mistrzowskich w swoim kraju - dodaje prezes Futsalu Szczecin i podtrzymuje, że „nie ma w tym żadnej sensacji i umyślnego działania”. - Zaskakuje mnie taka postawa mediów. Wszakże w FOGO Futsal Ekstraklasie i piłkarskiej PKO BP Ekstraklasie można sypać przykładami klubów opartych na obcokrajowcach, i chyba już nikogo to nie dziwi. Natomiast możemy się tylko cieszyć z zaistniałej sytuacji, bo takiego zainteresowania naszym klubem ze strony ogólnopolskich mediów nie było nigdy - podsumowuje Paweł Płuciennik.

Zaskoczeni wydają się być kibice. Pod relacją TVP3 Szczecin na Facebooku znaleźć można dużo antyukraińskich komentarzy, choć zdarzają się też takie, które przypominają historię sprzed dwóch dekad, gdy Antoni Ptak, właściciel piłkarskiej Pogoni Szczecin, skonstruował kadrę składającą się z niemal samych Brazylijczyków.

Futsal Szczecin przegrał mecz z Red Dragons Pniewy 4:5 i odpadł z rywalizacji na etapie 1/32 finału. Decydującą bramkę zdobył dla gości Yvaaldo Gomes, jedyny obcokrajowiec, który tego dnia wystąpił w składzie zdobywców Pucharu Polski w futsalu z 2021 roku.