Retransmisja meczu / Sfera TV

Rekord uzupełnia stawkę Final Four

Ostatni pojedynek ćwierćfinałowy Halowego Pucharu Polski miał być tym najmniej emocjonującym, gdyż bielszczanie w pierwszym meczu wygrali na wyjeździe z Gwiazdą 4:2. I rzeczywiście na to się zanosiło, bo po zaledwie 5 minutach i kilkunastu sekundach Rekord prowadził w rewanżu już 4:0. Późniejsze minuty pokazały jednak, że jeśli chodzi o zachowanie koncentracji przez drużynę, to daleka jeszcze droga przed Andrzejem Szłapą, nowym trenerem mistrzów Polski.

Wynik już po kilkudziesięciu sekundach otworzył Artur Popławski, dobijając strzał po rzucie wolnym Łukasza Mentela. Współpraca tej samej dwójki zaowocowała po minucie kolejną bramką, gdy kapitan reprezentacji ściągnął na siebie dwóch obrońców i bramkarza, po czym podał do pozostawionego bez opieki kolegi. Kolejne szybkie trafienia Michała Marka i Łukasza Biela mogły dowodzić, że Rekordziści nagle odzyskali skuteczność i to na znakomitym poziomie - praktycznie każdy ich strzał kończył się golem. Ale więcej bramek po stronie gospodarzy już w tej połowie nie padło, za to rudzianie... wyrównali. Już pierwsze uderzenie w kierunku Krystiana Brzenka zakończyło się golem, po rzucie wolnym z linii pola karnego. W 13. minucie po strzale Olafa Białka i rykoszecie od Bartosza Siadula bielski golkiper wyciągnął piłkę już zza linii końcowej. Nie obudziło to podopiecznych Andrzeja Szłapy. Po kwadransie gry zmarnowali identyczną okazję, jaką wykorzystał wcześniej Szymon Łuszczek, czyli rzut wolny po podwójnym zagraniu do bramkarza - i to z niemal identycznego miejsca co Gwiazda. 3 minuty przed końcem pierwszej połowy Tomasz Klimas zdecydował się na wycofanie Aleksandra Waszki, co przyniosło skutek po ledwie kilku sekundach, a na sam koniec do remisu doprowadził Łuszczek, kończąc kapitalną kontrę Wojciecha Działacha.

Druga połowa rozpoczęła się bardzo podobnie do pierwszej - od szybkich trafień Rekordu. Popławski wykorzystał krótki rzut karny, a Mentel - błąd Waszki, zaskakując go z ostrego kąta i dwie minuty po wznowieniu gry było 6:4. Ponownie drużyna Klimasa nie dała za wygraną i wyrównała w 33. minucie, po kolejnych dwóch trafieniach Siadula - raz po kapitalnej trójkowej akcji z Białkiem i Działachem, a raz zamykając wgranie na długim słupku już podczas ponownej gry w przewadze. Na więcej zespołu z Rudy Śląskiej już nie było stać. Na dodatek po szóstym faulu Pawła Martyna hat-tricka skompletował Mentel, a 8 sekund przed końcem również swojego trzeciego gola zapisał na koncie Popławski.

Rekord po raz trzeci z rzędu zakwalifikował się do Final Four. Odkąd decydujące rozstrzygnięcia Halowego Pucharu Polski zapadają w ten sposób, tylko raz zabrakło w czołowej czwórce bielskiego klubu - w 2012 roku odpadł on w ćwierćfinale z Cleareksem Chorzów. Rekordziści raz triumfowali w rozgrywkach - w 2013 roku w Szczecinie, nigdy za to turnieju Final Four jeszcze nie organizowali.

wyniki meczów rewanżowych 1/4 finału Halowego Pucharu Polski

  • Pogoń 04 Szczecin - Red Devils Chojnice 0:1 (0:0)
    w pierwszym meczu - 3:6
    Andrij Łuciw (37).
  • Wisła Krakbet Kraków - KGHM Euromaster Chrobry Głogów 6:4 (1:2)
    w pierwszym meczu - 2:2
    Oleksandr Bondar 2 (7, 23), Mikołaj Zastawnik (27), Serhij Kowal 2 (30, 40), Paweł Budniak (32) - Łukasz Pieczyński 2 (1, 32), Piotr Pietruszko (14), Grzegorz Nowak (37).
  • Gatta Active Zduńska Wola - AZS UŚ Katowice 7:3 (3:0)
    w pierwszym meczu - 3:3
    Mariusz Milewski 3 (3, 23, 34), Dariusz Słowiński (14), Daniel Krawczyk (14), Igor Sobalczyk (28), Michał Szymczak (33) - Jędrzej Jasiński (29), Błażej Korczyński 2 (33, 40).
  • Rekord Bielsko-Biała - Gwiazda Ruda Śląska - mecz odbędzie się w środę 8:6 (4:4)
    w pierwszym meczu - 4:2
    Artur Popławski 3 (2, 21, 40), Łukasz Mentel 3 (3, 22, 39), Michał Marek (5), Łukasz Biel (6) - Szymon Łuszczek 2 (8, 20), Bartosz Siadul 4 (13, 17, 32, 33).