Stream z drugiego dnia /
Sfera TV
Mołdawia pokonana. Polacy o krok od zwycięstwa w turnieju
Polacy tak jak przed rokiem w Zielonej Górze mieli pewne problemy z grą przeciwko Mołdawianom, ale ostatecznie zwyciężyli 2:0. To drugi za kadencji Andrei Bucciola mecz, gdy biało-czerwoni nie dali sobie strzelić żadnej bramki.
Polska - Mołdawia
2:0
Bramki: Daniel Krawczyk (10), Marcin Mikołajewicz (18).
Żółte kartki: Sebastian Wojciechowski - Andrian Lascu, Andrei Negara, Cristian Obada.
Sędziowali: Sebastian Stawicki i Tomasz Frąk (Polska).
Polska: Bartłomiej Nawrat (Kamil Dworzecki) - Michał Wojciechowski, Paweł Budniak, Marcin Mikołajewicz, Sebastian Wojciechowski - Michał Kubik, Michał Marciniak, Artur Popławski, Dominik Solecki, Daniel Wojtyna, Marcin Kiełpiński, Daniel Krawczyk, Piotr Łopuch.
Mołdawia: Alexei Capsamun (Oleg Chitoroaghi) - Alexei Muntean, Cristian Obada, Serghei Tacot, Andrian Lascu - Alexandzu Timbalist, Mihail Robu, Andrei Negara, Constantin Durdujel, Oleg Hilotti (Oleg Gojan, Serghei Muntean).
Żółte kartki: Sebastian Wojciechowski - Andrian Lascu, Andrei Negara, Cristian Obada.
Sędziowali: Sebastian Stawicki i Tomasz Frąk (Polska).
Polska: Bartłomiej Nawrat (Kamil Dworzecki) - Michał Wojciechowski, Paweł Budniak, Marcin Mikołajewicz, Sebastian Wojciechowski - Michał Kubik, Michał Marciniak, Artur Popławski, Dominik Solecki, Daniel Wojtyna, Marcin Kiełpiński, Daniel Krawczyk, Piotr Łopuch.
Mołdawia: Alexei Capsamun (Oleg Chitoroaghi) - Alexei Muntean, Cristian Obada, Serghei Tacot, Andrian Lascu - Alexandzu Timbalist, Mihail Robu, Andrei Negara, Constantin Durdujel, Oleg Hilotti (Oleg Gojan, Serghei Muntean).
To niestety znów nie był idealny mecz w wykonaniu Polaków, dlatego należy się cieszyć, że nawet rozgrywając średni mecz, jesteśmy w stanie wygrywać.
Biało-czerwoni tym razem zagrali całkiem dobrą pierwszą połowę, dopiero w drugiej szło im znacznie słabiej. Po niecałych pięciu minutach gry kontrę Daniela Krawczyka mógł sfinalizować Artur Popławski. Niestety zamiast do siatki, trafił w słupek. W 10. minucie popularny "Krawiec" już sam wykończył akcję, ładniej obracając się z piłka i uderzając z czuba. Po chwili Dominik Solecki odebrał piłkę ostatniemu obrońcy rywali, znalazł się sam przed bramkarzem, lecz uderzył prosto w niego. Szansę na podwyższenie wyniku miał też Krawczyk. Po kwadransie gry strzelił , po ładnym zgraniu piłki przez Marcina Kiełpińskiego, ale i tym razem Alexei Capsamun nie dał się zaskoczyć i na raty obronił. Z czasem gra się zaostrzyła, co na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy zaowocowało przedłużonym rzutem karnym dla Polaków. Do piłki podszedł Daniel Wojtyna, ale Capsamun wyszedł aż do linii pola karnego i obronił strzał zawodnika Cleareksu. Co się odwlekło... Kilkanaście sekund później Sebastian Wojciechowski idealnie zagrał z rzutu rożnego do wbiegającego Marcina Mikołajewicza, a polski pivot z najbliższej odległości wepchnął piłkę do siatki.
Druga połowa wyglądała już znacznie słabiej. Niejednokrotnie w sporych opałach był Bartłomiej Nawrat. Już dwie minuty po wznowieniu gry sam przed polskim bramkarzem znalazł się Cristian Obada. Miał bardzo dużo czasu, by pomyśleć, jak pokonać naszego golkipera, w końcu wybierając opcję najgorszą z możliwych. Po chwili groźnie obok słupka strzelał Andrian Lascu. W 28. minucie Mołdawianie mogli i wręcz już powinni zdobyć kontaktowego gola. Obada wymanewrował Michała Kubika i Nawrata, który jeszcze zdołał trącić piłkę, wybijając ją prosto pod nogi Lascu. Ten miał już dwustuprocentową okazję, jednak jego strzał z linii końcowej wybił Michał Wojciechowski. Trener Andrea Bucciol szybko wziął czas, co poskutkowała na pewien czas zacieśnieniem szyków, a nawet dwoma próbami jego podopiecznych. Strzał spod linii bocznej Michała Marciniaka na raty wyłapał Capsamun, a sprytny strzał piętą Marcina Kiełpińskiego, stojącego tyłem do bramki, przeleciał obok słupka. W końcówce rywale próbowali gry w przewadze, na szczęście mimo dwóch okazji i to nie przyniosło efektu.
Wciąż musimy więc wybierać pomiędzy ładnym stylem gry (jak w spotkaniu z Włochami), a korzystnym wynikiem (jak z Estonią i teraz z Mołdawią). Do pełnej satysfakcji w marcowych eliminacjach w Krośnie będzie nam jednak wystarczyło tylko to drugie. W środę ostatnie starcie, o zwycięstwie w turnieju zdecyduje pojedynek z Macedonią. Podopiecznym Andrei Bucciola wystarczy do tego remis, ale oczywiście liczymy na więcej.
Biało-czerwoni tym razem zagrali całkiem dobrą pierwszą połowę, dopiero w drugiej szło im znacznie słabiej. Po niecałych pięciu minutach gry kontrę Daniela Krawczyka mógł sfinalizować Artur Popławski. Niestety zamiast do siatki, trafił w słupek. W 10. minucie popularny "Krawiec" już sam wykończył akcję, ładniej obracając się z piłka i uderzając z czuba. Po chwili Dominik Solecki odebrał piłkę ostatniemu obrońcy rywali, znalazł się sam przed bramkarzem, lecz uderzył prosto w niego. Szansę na podwyższenie wyniku miał też Krawczyk. Po kwadransie gry strzelił , po ładnym zgraniu piłki przez Marcina Kiełpińskiego, ale i tym razem Alexei Capsamun nie dał się zaskoczyć i na raty obronił. Z czasem gra się zaostrzyła, co na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy zaowocowało przedłużonym rzutem karnym dla Polaków. Do piłki podszedł Daniel Wojtyna, ale Capsamun wyszedł aż do linii pola karnego i obronił strzał zawodnika Cleareksu. Co się odwlekło... Kilkanaście sekund później Sebastian Wojciechowski idealnie zagrał z rzutu rożnego do wbiegającego Marcina Mikołajewicza, a polski pivot z najbliższej odległości wepchnął piłkę do siatki.
Druga połowa wyglądała już znacznie słabiej. Niejednokrotnie w sporych opałach był Bartłomiej Nawrat. Już dwie minuty po wznowieniu gry sam przed polskim bramkarzem znalazł się Cristian Obada. Miał bardzo dużo czasu, by pomyśleć, jak pokonać naszego golkipera, w końcu wybierając opcję najgorszą z możliwych. Po chwili groźnie obok słupka strzelał Andrian Lascu. W 28. minucie Mołdawianie mogli i wręcz już powinni zdobyć kontaktowego gola. Obada wymanewrował Michała Kubika i Nawrata, który jeszcze zdołał trącić piłkę, wybijając ją prosto pod nogi Lascu. Ten miał już dwustuprocentową okazję, jednak jego strzał z linii końcowej wybił Michał Wojciechowski. Trener Andrea Bucciol szybko wziął czas, co poskutkowała na pewien czas zacieśnieniem szyków, a nawet dwoma próbami jego podopiecznych. Strzał spod linii bocznej Michała Marciniaka na raty wyłapał Capsamun, a sprytny strzał piętą Marcina Kiełpińskiego, stojącego tyłem do bramki, przeleciał obok słupka. W końcówce rywale próbowali gry w przewadze, na szczęście mimo dwóch okazji i to nie przyniosło efektu.
Wciąż musimy więc wybierać pomiędzy ładnym stylem gry (jak w spotkaniu z Włochami), a korzystnym wynikiem (jak z Estonią i teraz z Mołdawią). Do pełnej satysfakcji w marcowych eliminacjach w Krośnie będzie nam jednak wystarczyło tylko to drugie. W środę ostatnie starcie, o zwycięstwie w turnieju zdecyduje pojedynek z Macedonią. Podopiecznym Andrei Bucciola wystarczy do tego remis, ale oczywiście liczymy na więcej.
Macedonia - Estonia
5:1
Bramki: Gjokica Djo Arsovski 2 (4, 6), Igor Leovski (13), Martin Todorovski (26), Adrijan Micevski (38) - Mait Anton (40).
Żółte kartki: Ferid Agushi - Anton Smetanin, Maksim Aleksejev, Indrek Rist.
Sędziowali: Damian Jaruchiewicz i Grzegorz Hamowski (Polska).
Macedonia: Miroslav Todorovski, Antonio Petrovski - Zoran Leveski, Aleksandar Gligorov, Igor Leovski, Adrijan Micevski - Gjokica Djo Arsovski, Ivan Krstevski, Ferid Agushi, Oliver Jovanovski, Martin Todorovski.
Estonia: Madis Rajando (Mark Boskin) - Vladislav Tsurilkin, Sergei Kostin, Anton Smetanin, Stanislav Bostrov - Andrei Antonov, Kristjan Paapsi, Pavel Rubel, Sergei Aleksandrov, Maksim Aleksejev, Indrek Rist, Mait Anton, Robert Veskimae.
Żółte kartki: Ferid Agushi - Anton Smetanin, Maksim Aleksejev, Indrek Rist.
Sędziowali: Damian Jaruchiewicz i Grzegorz Hamowski (Polska).
Macedonia: Miroslav Todorovski, Antonio Petrovski - Zoran Leveski, Aleksandar Gligorov, Igor Leovski, Adrijan Micevski - Gjokica Djo Arsovski, Ivan Krstevski, Ferid Agushi, Oliver Jovanovski, Martin Todorovski.
Estonia: Madis Rajando (Mark Boskin) - Vladislav Tsurilkin, Sergei Kostin, Anton Smetanin, Stanislav Bostrov - Andrei Antonov, Kristjan Paapsi, Pavel Rubel, Sergei Aleksandrov, Maksim Aleksejev, Indrek Rist, Mait Anton, Robert Veskimae.
Terminarz Turnieju Czterech Narodów w Tychach (4-7.01.2015)
- 04.01.2015 (niedziela)
17:00
Mołdawia -
Macedonia 3:3 (2:0)
19:15
Polska -
Estonia 6:1 (3:1) - 05.01.2015 (poniedziałek)
17:00
Macedonia -
Estonia 5:1 (3:0)
19:15
Polska -
Mołdawia 2:0 (2:0) - 07.01.2015 (środa) - transmisja w

17:00
Estonia -
Mołdawia
19:15
Polska -
Macedonia
Klasyfikacja Turnieju
| M | Pkty | Bramki | |
| 1. |
2 | 6 | 8-1 |
| 2. |
2 | 4 | 8-4 |
| 3. |
2 | 1 | 3-5 |
| 4. |
2 | 0 | 2-11 |
Etykiety
- Turniej w Tychach
- Mołdawia
- Macedonia
- Estonia
- Polska
- Andrea Bucciol
- Artur Popławski
- Daniel Krawczyk
- Dominik Solecki
- Marcin Kiełpiński
- Alexei Capsamun
- Daniel Wojtyna
- Sebastian Wojciechowski
- Marcin Mikołajewicz
- Bartłomiej Nawrat
- Cristian Obada
- Andrian Lascu
- Michał Kubik
- Michał Wojciechowski
- Michał Marciniak