Clearex na fali
Po średnim początku sezonu, Clearex Chorzów odrabia straty do czołówki. W niedzielę zanotował drugie z rzędu zwycięstwo, co pozwoliło drużynie Marcina Waniczka awansować na 4. miejsce w tabeli.
Clearex cały czas grał bardzo efektownie w ataku i to przyniosło w 11. minucie podwyższenie prowadzenia. Po uderzeniu z dystansu Zastawnika odbił futbolówkę przed siebie Pytka. Dopadł do niej momentalnie Tomasz Golly i skierował ją efektownym strzałem do siatki. Już po chwili przyjezdni mieli szansę na kontaktowe trafienie, ale mocny strzał z dziesiątego metra Tomasza Kriezela trafił jedynie w poprzeczkę. 16. minuta przyniosła po jednej dobrej okazji z obu stron. Najpierw pojedynek z bramkarzem przegrał Mateusz Cyman, a później po szybkiej kontrze fatalnie spudłował Damian Ficek. Na 3 minuty przed końcem pierwszej połowy podopieczni Marcina Waniczka mieli już na koncie 5 przewinień, ale od tego momentu zaczęli grać zdecydowanie ostrożniej. Do przerwy mieliśmy więc wynik 2:0 i zdecydowaną przewagę miejscowego teamu.
W 30. minucie gry na wprowadzenie lotnego bramkarza zdecydował się trener gości Wojciech Pawicki i nieco poprawiło to rozgrywanie akcji zespołu Akademików. Po ładnej akcji Mikołaja Krefta i mocnym strzale zza pola karnego piłka nieznacznie minęła bramkę Pstrusińskiego. W roli lotnego bramkarza nieźle spisywał się Tomasz Kriezel. To on w 33. minucie huknął potężnie z dalszej odległości, a piękną robinsonadą w bramce wykazał się golkiper Cleareksu. Minutę później bramkarz gospodarzy odważnym wyjściem zatrzymał świetną szansę Michała Olszewskiego. Gracze pomorskiego zespołu honorowe trafienie zdobyli dopiero 2 minuty przed zakończeniem rywalizacji. Dobrze udało im się wyjść spod wysokiego pressingu chorzowian i w sytuacji sam na sam nie pomylił się Mateusz Cyman. Ten sam zawodnik w ostatniej sekundzie meczu mógł jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, ale przegrał pojedynek ze świetnie dzisiaj dysponowanym Pawłem Pstrusińskim.
Tym samym chorzowski zespół może zapisać na swoim koncie kolejne 3 punkty i dzięki temu wskakuje na 4. miejsce w ligowej tabeli. Dawno już w Cleareksie nie było tak dobrych nastrojów i wyników. Ostatecznie chorzowianom udało się wygrać drugi z rzędu mecz po raz pierwszy od... dwóch lat. Najlepszym zawodnikiem spotkania był zdecydowanie Tomasz Lutecki, który zanotował dzisiaj dwa trafienia, a do tego z ogromnym zaangażowaniem walczył na boisku. Gdańszczanie z kolei spadają na 5. miejsce, ale w tabeli mamy niesamowity ścisk i nad 10. Solnym Miastem Wieliczka mają zaledwie 3 punkty przewagi.
Etykiety

13.11.2016 godz. 17:00