Matheus wraca? Brazylijczyk po roku w Hiszpanii ma ponownie zagrać w Rekordzie
– Jest bardzo prawdopodobne, że po rocznym pobycie w hiszpańskiej Peñíscoli wróci do nas Matheus – ujawnił Janusz Szymura, prezes Rekordu Bielsko-Biała.
Latem 2025 roku futsalowy Rekord Bielsko-Biała żegnał Matheusa z mieszanymi uczuciami. Brazylijczyk po pięciu sezonach przy Startowej zdecydował się na transfer do Servigroup Peñíscoli, czyli klubu hiszpańskiej Primera División. Wszystko wskazuje jednak na to, że rozstanie potrwa krócej, niż się wydawało. W rozmowie z Radiem Bielsko prezes Janusz Szymura zdradził, że powrót skrzydłowego do Bielska-Białej jest „bardzo prawdopodobny”.
– To był w ostatnich kilku sezonach nasz czołowy zawodnik, byłaby to dla nas duża sprawa – mówił prezes Rekordu. – Wydarzenia w jego życiu prywatnym powodują, że ten powrót do Polski jest mu na rękę – tłumaczył.
Matheus trafił do Bielska-Białej w 2020 roku, jako 22-latek, po trzech sezonach gry w słowackim MIMEL-u Lučenec. Wcześniej szkolił się w młodzieżowych drużynach brazylijskiego Santosu. Szybko stał się jednym z liderów zespołu z Bielska-Białej i ulubieńcem fanów. W ciągu pięciu sezonów rozegrał w biało-zielonych barwach 159 spotkań ligowych i zdobył w nich 112 bramek. Z Rekordem zdobył dwa tytuły mistrzowskie, dwa wicemistrzowskie, trzy Puchary Polski i trzy Superpuchary.
Lewonożny skrzydłowy pokazał się też w europejskich pucharach. W zeszłorocznej Lidze Mistrzów strzelił pięć goli w sześciu meczach, m.in. przeciwko Palmie, Jimbee Cartagenie i Anderlechtowi. To prawdopodobnie te występy zwróciły uwagę Peñíscoli – klubu, który w sezonie 2024/25 wygrał fazę zasadniczą Primera División i sięgnął po Puchar Hiszpanii.
W Hiszpanii Matheus nie podbił jednak ligi tak, jak mogli liczyć kibice nad Morzem Śródziemnym. W Primera División zdobył trzy bramki – to wynik daleki od jego polskich średnich. Drużyna prowadzona przez Santiego Valladaresa zajęła 10. miejsce w fazie zasadniczej i nie awansowała do play-off. Servigroup Peñíscola poinformowała już oficjalnie, że 28-latek żegna się z klubem.