– W niedzielę przyjęliśmy zawiadomienie o przywłaszczeniu. Na tę chwilę nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Trwają czynności operacyjne – przekazała asp. Magdalena Zblewska z chojnickiej policji. – W niedzielę przyjęliśmy zawiadomienie o przywłaszczeniu. Na tę chwilę nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Trwają czynności operacyjne – przekazała asp. Magdalena Zblewska z chojnickiej policji. fot. Jakub Czermiński

Współpracownik Red Devils Chojnice przywłaszczył wynajęte auto? Jest poszukiwany

Policjanci z Chojnic przyjęli zawiadomienie dotyczące przywłaszczenia pojazdu marki Opel Vivaro - poinformowała asp. Magdalena Zblewska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach. Chodzi o busa, którym na mecz z Constractem Lubawa pojechali zawodnicy Red Devils Chojnice.

Constract Lubawa wygrał piątkowy mecz z Red Devils Chojnice 6:2. Bus, którym podróżowali goście, po powrocie nie został zwrócony do właściciela - o czym poinformował na Facebooku Damian Lutorski. W opublikowanym wpisie przekazał, że samochód zaginął w sobotę, a zainstalowany w nim GPS został wyłączony „przy drodze na wlocie do Torunia”. Auto miał „przywłaszczyć” sobie Brazylijczyk, określony we wpisie jako „zawodnik” Red Devils.

Doniesienia te zdementował Tomasz Mrozek Gliszczyński, prezes klubu, podkreślając, że wskazany Brazylijczyk nie był zawodnikiem, a tłumaczem i kierowcą. – Proszę nie utożsamiać tego, co zrobił pan G. z naszym klubem. To była jego jakby samowolna czynność, samowolna inicjatywa – powiedział w rozmowie z radiem Weekend FM. 

Jednak Ireneusz Wróblewski, wiceprezes Red Devils, w rozmowie z WP Sportowymi Faktami przyznał, że Brazylijczyk „miał zostać zawodnikiem chojnickiego zespołu”. Chodzi o futsalistę, który w zeszłym roku przez chwilę występował w pierwszoligowym wówczas TAF-ie Toruń. Kariery - jako zawodnik - nie zrobił. Zagrał tylko w dwóch spotkaniach, nie zdobywając żadnej bramki. 

– Sytuacja, która nastąpiła teraz była dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Ustaliłem, że zniknęły rzeczy G. Powiązałem to z faktem, że chciał wracać do siebie, do Brazylii, oczekując, że kupimy mu bilet. Współpracuję i z policją i z osobą, która jest właścicielem tego pojazdu – zapewnił Tomasz Mrozek Gliszczyński.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Przemysław Dorawa z firmy ReCars, do której należał bus z charakterystyczną rejestracją W3 RECAR, przekazał w rozmowie z serwisem Czas Chojnic, że „samochód prawdopodobnie został odnaleziony w Kołbaskowie na granicy z Niemcami”.