Dziś środa, czyli: FUT5AL HEA7EN
Na początek poinformuję, iż felieton przesyłam do redakcji we wtorki i nie mam wpływu na termin publikacji na łamach Futsal-Polska.pl, to proszę nie poganiać mnie w mailach i wiadomościach na Facebooku. Z drugiej strony portal tworzą pasjonaci, którzy na tym nie zarabiają, to proszę cierpliwie czekać na tekst, który wrzucają w wolnym czasie.
Znowu zamieszanie na linii kadra - kluby. Kto wymyśla mecze z Rumunią w trakcie ostatniego tygodnia rozgrywek? Nawet jeśli Rekord zdobędzie mistrzostwo w Chojnicach, to Gatta i Pogoń będą grać między sobą o kolor medalu. Kluby nie mają obowiązku zwolnić zawodników na spotkania poza terminami UEFA. To kto wystąpi w kadrze? Jest kilku zawodników bez kontraktu, z wolnym czasem (zobacz wideo). Do tego Stachu Jones na trenera (z kręconego właśnie filmu off-owego "Magnaci i Czarodzieje"), jakieś punkty kiedyś zrobimy. Najważniejsze, że Stachu ma plan szkolenia (zobacz wideo).
Wiadomo że to żarty, ale panowie działacze bez głowy, kto tak planuje? Kadra U-19 też miała teraz grać, no ale nie znaleziono przeciwnika. To takie trudne? Już kiedyś mieliśmy pełno w PZPN i w okręgach typowych działaczy poliglotów, znanych z tego że władają trzema językami - polskim i tymi w lewym i prawym bucie, znających się na wszystkim najlepiej. Więcej komunikacji z klubami!!!
Chciałbym, żeby kiedyś dla polskiego futsalu zabrzmiały takie fanfary, jak z mojej ulubionej IX Symfonii "Z Nowego Świata" Antonina Dvoraka. Warto posłuchać w wolnej chwili (posłuchaj). Ale nie wiem czy tego dożyję. Ciągle zamiast iść do przodu, robić postępy, znajdujemy jakieś kwiatki, które nam "umilają" futsalowe życie. Przynajmniej mam o czym pisać…
W tym tygodniu obejrzałem dwa spotkania na żywo. Najpierw wybrałem się z moją drużyną do Szczecina, gdzie pozbawiliśmy szans na Mistrza Polski gospodarzy (zobacz skrót meczu). Sorry Mirek i Krzysiek, mówiłem że mamy dobrą formę i się nie położymy, chłopaki grają o kontrakty na nowy sezon i zasuwali jak motorki. Pogoń z kolei stworzyła więcej sytuacji, ale my się umiejętnie broniliśmy i wykorzystaliśmy błędy rywali. Brzmi sztampowo, ale tak po prostu było. Kibice zobaczyli emocjonujące widowisko, było sporo fajnych momentów, nikt na pewno nie żałował.
Szacunek dla pana z bębnem, jednoosobowy młyn zagrzewał cały mecz, choć parę wulgaryzmów na pewno nie było potrzebnych. Szkoda, że nikt się nie podłączył do dopingu, tutaj futsal jest mocno z tyłu w stosunku do trawy.
Michał Kubik - jedna z najładniejszych indywidualnych akcji w tym sezonie (zobacz wideo), zabrakło jedynie podania do Mikiego. No ale po takim wkręceniu w parkietu grzech by było nie spróbować wykończyć golem. Gra w "kiwaka" zawsze się podoba kibicom. Oby takich akcji jak najwięcej!!!
W sobotę zawitałem z wizytacją do Gdańska na mecz AZS-u Uniwersytetu Gdańskiego z Rekordem Bielsko Biała. (zobacz skrót). I tutaj można było zobaczyć przyszłego Mistrza Polski. No i piękne gole, Jacek Burglin tylko się rozglądał jak piłka szybowała po okienkach. Spokojna, rozsądna gra rekordzistów pomimo przegrywania, widać było że są pewni i grają cierpliwie swoje. Grali z poczuciem, że gole i tak za chwilę wpadną. Jak chwycili gdańszczan za gardło to już nie wypuścili. AZS w drugiej połowie już mocno spuścił fason i mogło się wydawać, że grali tak, żeby tylko dokończyć mecz. Za mało jakości, dwóch klasowych zawodników w polu (Pawicki i Kriezel) to za mało. I chyba zabrakło paliwa chłopakom. Albo Rekord był tak mocny. Pewnie po trochu to i to.
Rekord w tym sezonie nabrał takiej pewności siebie. Grają "idź na całość", albo wygramy albo przegramy, bez remisów. To chyba zasługa Adama Krygera, który znany był ze swojej waleczności. Przypomnę, iż jest to jedyny piłkarz w Polsce, który zagrał w trzech reprezentacjach Polski - na trawie, na piasku i na parkiecie. Trzy lata temu wykonałem do niego telefon w temacie "trener Red Devils" ale był wtedy zajęty prywatnymi biznesami. Dobrze, że wrócił do futsalu i od razu osiągnął wielki sukces. I ciekawie gada :) (zobacz wideo). A na meczu fajnie było spotkać Tomka Aftańskiego i Piotrka Walczaka, pogadaliśmy trochę. Futsalowe plotki, przodował w tym pan w białej bluzie ;) (zobacz wideo).
Można teraz gdybać, co by było gdyby Błażej Korczyński nie wycofał bramkarza gdy miał remis z Rekordem. Ale jak napisał kolega Pawlak na twitterze: "przynajmniej miał jaja. A nie to co Sopur w meczu z Głogowem". Wówczas słuszna idea, bierzemy wszystko albo nic. Teraz z Katowicami spacerek, krakusy grając na luzaku prezentowali świetne akcje zespołowe, piłka wędrowała jak po sznurku. Z kolei gospodarze zagrali tak jakby bez wiary w możliwość zwycięstwa. Puste trybuny też nie mobilizują. Ozdobą meczu był piękny gol Jędrzeja Jasińskiego z rzutu wolnego. Teraz katowiczan czeka mecz ostatniej szansy na Remedium. Jak wygrają to mają jeszcze cień szansy na utrzymanie. To jest dla mnie mecz XXI kolejki.
Obiło mi się o uszy, że w Wiśle będą cięcia kontraktów o 50%, obcokrajowcy do domu. Czyżby kolejny gigant powoli się sypał? Obniżki finansowe są i tak dużo lepsze, niż wycofanie się z rozgrywek, jak to kiedyś bywało z "dużymi" klubami. Dzisiaj najważniejsze jest, aby przetrwać i doczekać lepszych czasów, kiedy sponsorzy i telewizja (koniecznie magazyn ligowy z wywiadami!!!) wreszcie zobaczą w futsalu atrakcyjny produkt.
Gatta zagrała dobry mecz na Gliwicach, pewnie pokonała GAF, który ostatnio nokautował rywali. Każda seria ma swój koniec. Ale „piłkarze w rajtuzach” są nie na darmo najlepszym zespołem grającym na wyjazdach. Dlatego nadal nie mogę się nadziwić, dlaczego 2 tygodnie temu na Euromasterze nie wycofali bramkarza. Srebro wystarcza? Ja bym ryzykował, zwłaszcza mając takich dobrych kumatych grajków w polu. Najlepiej zgrany i dopasowany romb w Polsce od czasu tej czwórki (zobacz zdjęcie). Wreszcie w bramce zagrał Darek Słowiński, zmiana pomogła, baboli brak. No i gol Marciniaka, kilka razy cofałem video. Jebut pod ladę!!!
Clearex Chorzów męczył się nieco z Remedium, ale wygrał jednym celnym kopem więcej, choć w końcówce było bardzo gorąco. Tu mieliśmy także jedną z bramek kolejki autorstwa Tomasza Luteckiego który huknął pod poprzeczkę. No i godna podziwu akrobatyka Rabczaka, który wzniósł się jak baletnica pod sufit hali i technicznym strzałem zdobył trzeciego gola. Prawa fizyki nie obowiązują na Mosirze.
Tychy - Euromaster, co tu napisać... Rafał Krzyśka dwoił się i troił, ale gra w defensywie GKS-u to prawdziwy dramat. Nic dziwnego, że jest powołany do kadry jak w każdym meczu broni pierdyliard strzałów. Coś tam musi wpuścić, jak walą do niego jak w Afganistanie. Ambicji tyszanom nie brakuje, umiejętności tak. Dlatego Tychy lecą.
Na koniec obejrzałem jeszcze bramki ze spotkania pierwszej ligi na południu Nbit Gliwice - Solne Miasto Wieliczka (zobacz skrót). Dla kibiców fajna zabawa, 14 goli, kilka naprawdę ładnych uderzeń. I kilka znajomych twarzy na zapleczu Ekstraklasy. Ciekawy zespół ten Nbit, w przyszłym sezonie może powalczyć o awans do FE. Grają bardzo ofensywnie, nieco zawalili pierwszą rundę bo już teraz by mogli starać się o promocję. A Bochnia nie nabiła licznika z Niemodlinem i teraz może się tylko modlić o potknięcie Gwiazdy. A tak liczyłem na wyścig na gole w ostatniej kolejce…
Na północy z kolei zacięty mecz w Warszawie, który wygrali gospodarze 5:4 (zobacz skrót). Vamos chyba przegrał przez bramkarzy, do tej pory to był silny punkt gości. Michaliszyn obserwował z boku, a młodzi nieco zawiedli. A stara futsalowa prawda mówi, że bramkarz to 50 60 70% zespołu. Dobrze, że Piotrek Wardowski dołożył kolejną bramkę i zasłużenie prowadzi w klasyfikacji trafień. Grający prezes królem strzelców?
Stachu Jones, wspomniany wcześniej kandydat na trenera kadry czujnie obserwował tą kolejkę i chyba najlepiej skomentował piękne bramki - zobacz wideo.
Wiecie kto zdobył najwięcej punktów w rundzie rewanżowej? Rekord i Wisła, po 21. Ja osobiście się cieszę z bardzo dobrej formy mojego zespołu. Bilans mamy lepszy niż Pogoń (bramkami), choć jeszcze przed nami dwa mecze z najlepszymi drużynami. Gramy u siebie, to jeszcze parę punktów ugramy. W tej tabeli najlepiej widać, gdzie Szczecin zgubił szansę na mistrza. Gdańsk i Katowice, dwie z czterech najsłabszych drużyn w drugiej rundzie.
| Pozycja | Zespół | M | Pkty | Z | R | P | Bramki |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Rekord Bielsko-Biała | 9 | 21 | 7 | 0 | 2 | 29-17 |
| 2 | Wisła Krakbet Kraków | 9 | 21 | 7 | 0 | 2 | 44-22 |
| 3 | Gatta Active Zduńska Wola | 9 | 19 | 6 | 1 | 2 | 32-19 |
| 4 | Red Devils Chojnice | 9 | 17 | 5 | 2 | 2 | 34-22 |
| 5 | Pogoń '04 Szczecin | 9 | 17 | 5 | 2 | 2 | 35-27 |
| 6 | GAF Jasna Gliwice | 9 | 16 | 5 | 1 | 3 | 37-25 |
| 7 | Euromaster Głogów | 9 | 12 | 3 | 3 | 3 | 25-32 |
| 8 | Clearex Chorzów | 9 | 12 | 4 | 0 | 5 | 24-38 |
| 9 | AZS Uniwersytet Gdański | 9 | 8 | 2 | 2 | 5 | 34-36 |
| 10 | GKS Futsal Tychy |
9 | 6 | 2 | 0 | 7 | 25-38 |
| 11 | AZS UŚ Katowice | 9 | 4 | 1 | 1 | 7 | 21-50 |
| 12 | Remedium Pyskowice | 9 | 3 | 1 | 0 | 8 | 17-31 |
M7
(opinie wyrażone w powyższym felietonie są prywatnymi poglądami autora, a nie klubu Red Devils Chojnice)