SZÓSTE PRZEWINIENIE

Za nami przedostania kolejka tej części sezonu Futsal Ekstraklasy. Cztery remisy, w których to gospodarze musieli gonić wyniki oraz zwycięstwa Gwiazdy i Głogowian - to bilans 10 serii spotkań.


Pierwsze przewinienie - Gatta Active Zduńska Wola 2:2 Wisła Krakbet Kraków

Jedno z najlepszych futsalowych spotkań w tym sezonie! Rywalizacja pomiędzy Kocurami a Białą Gwiazdą była tym, co tygryski lubią najbardziej. Multum sytuacji podbramkowych, instynktownych interwencji bramkarskich oraz szczęśliwe wyrównanie Daniela Krawczyka najlepiej podsumowuje przebieg meczu. Ciężko wskazać czy któryś z zespołów może być niezadowolony z uzyskanego rezultatu, gdyż obie ekipy zagrały na najwyższym poziomie, Wydawać by się mogło, że szczupła kadra gospodarzy w ostatnich spotkaniach rundy może mieć problemy natury fizycznej, jednak podopieczni Wojciecha Sopura zaprezentowali się naprawdę dobrze motorycznie, rywalizując z Wisłą o każdy centymetr parkietu. Krakowanie zaś nie mają powodów do smutku, gdyż utrzymali trzypunktową przewagę nad Gattą.


Drugie przewinienie - Red Dragons Pniewy 0:0 Red Devils Chojnice

Derby "Czerwonych", Smoków i Diabłów na remis, chociaż samo spotkanie do najciekawszych nie należało. Widać, że zawodnicy z Pniew, gdy mają możliwość, cenią sobie każdy punkt i głupio ich nie tracą. Catenaccio wprowadzone przez trenera Frajtaga jak na razie sprawdza się nienagannie, a 21 straconych bramek to najmniejsza ilość spośród wszystkich zespołów Futsal Ekstraklasy. Chojniczanie podobnie jak GAF lubią grać sinusoidalnie i po dobrym spotkaniu z Gattą, przyszedł mecz na zero z przodu. Dobra wiadomością jest to, że defensywa wzięła przykład z ofensywy i bezbramkowy remis widniał na tablicy wyników po 40 minutach gry.

Trzecie przewinienie - Gwiazda Ruda Śląska 2:1 AZS UŚ Katowice

To już nie pierwszy raz, kiedy Akademicy z Katowic sennie rozpoczynają spotkanie i po własnych stratach pozwalają przeciwnikom w szybkiej kontrze zdobywać bramki. Andrij Kidanow okazał się katem podopiecznych Witolda Zająca (zastępowanego przez II trenera Krzysztofa Nosa), którzy coraz bardziej oddalają się od bezpiecznej dziewiątej lokaty. Był to mecz walki, w którym dokładność miała kluczowe znaczenie. Premierowe trafienie w tym sezonie Łukasza Kusia przywróciło gościom nadzieje, jednak fantastycznie spisujący się między słupkami Aleksander Waszka po raz kolejny potwierdził swoją wysoką dyspozycje. Szkoda przestrzelonego rzutu karnego przez Marcina Krzywkę, który mógł mieć niebagatelne znaczenie w końcowym rozrachunku. Groźnej kontuzji nabawił się pivot Gwiazdy Ruda Śląska, Patryk Szachnitowski, który ze względu na uraz pauzować będzie do końca rundy.


Czwarte przewinienie - Clearex Chorzów 3:3 AZS Uniwersytet Gdański

W przeciwieństwie do kolegów Azetesiaków z Katowic, gdańszczanie w tej kolejce pokazali pazur z wyżej notowanym Cleareksem Chorzów. Maciej Osłowski wyrasta na cichego lidera zespołu prowadzonego przez Szymona Hartmana i coraz śmielej wpisuje się na listę strzelców. Kto przed meczem spodziewałby się, że to gospodarze będą gonić za korzystnym rezultatem? Chorzowianie rozegrali jedno z najsłabszych spotkań tej rundy, niedokładnie i mozolnie rozpoczynając akcje ofensywne. Analizując ich dotychczasowe wyniki zauważyć można, że podopiecznym Adama Lichoty o wiele łatwiej przychodzi zdobywanie punktów z zespołami plasującymi się w górnej części tabeli. Jeżeli Clearex planuje zakończyć rozgrywki na podium, musi popracować nad koncentracją i zaprzestać lekceważenia teoretycznie słabszych od siebie rywali.

Piąte przewinienie - KGHM Euromaster Chrobry Głogów 6:3 Pogoń '04 Szczecin

Wysokie zwycięstwo gospodarzy to przede wszystkim fantastyczna postawa braci Pieczyńskich, którzy wraz z Danielem Lebiedzińskim i Piotrem Pietruszko stanowili o sile ofensywnych akcji Miedziowych. Głogowianie imponują przygotowaniem taktycznym oraz - jak już wiele razy wspominałem - skutecznością ze stałych fragmentów gry. Widać, że zawodnicy z Dolnego Śląska przywiązują dużą uwagę do analizy taktycznej przeciwników, ponieważ skutecznie wykorzystują powtarzające się błędy rywali. Pogoń zagrała w swoim stylu - całkiem przyzwoicie z przodu, za to katastrofalnie w obronie. Para Łukasz Tubacki i Michał Kubik to jednak za mało, aby liczyć na korzystny rezultat na takim ciężkim terenie, jakim jest hala w Głogowie.

Szóste przewinienie - Rekord Bielsko-Biała 4:4 GAF Jasna Gliwice

Jeżeli parkiet byłby operą, to Marcin Kiełpiński jej głównym tenorem. Fenomenalna dyspozycja pivota z Gliwic (hat-trick) pozwoliła wywieźć podopiecznym Rafała Barszcza cenny punkt z Cygańskiego Lasu. Gliwiczanie nie przestraszyli się aktualnego mistrza Polski, pokazując skuteczną grę w ofensywie. Rekord zmaga się z plagą kontuzji, jednak postawa wielu zawodników budzi poważne zastrzeżenia. Motorem napędowym gospodarzy był Rafał Franz, który wziął na barki ciężar gry, a to poskutkowało zdobyciem dwóch bramek. Szala zwycięstwa mogła przechylić się w obie strony w końcówce rywalizacji, dlatego remis jest jak najbardziej wynikiem sprawiedliwym.

Szósta Tygodnia:

Aleksander Waszka - Łukasz Pieczyński, Rafał Franz, Andrij Kidanow, Marcin Kiełpiński.