Piotr Lichota: Z tyłu głowy jest myśl o ekstraklasie
Piotr Lichota, trener Wenecji Pułtusk, w rozmowie z Radiem Rekord odniósł się do wyników swojego zespołu po rundzie jesiennej oraz planów na dalszą część sezonu.
– Jesteśmy zadowoleni z tych wyników, ponieważ wiedzieliśmy, jak ta liga jest ciężka. Z każdym rokiem drużyny się wzmacniają. Mamy coraz więcej zawodników jakościowych z zagranicy, więc na pewno te czwarte miejsce po rundzie jesiennej było dla nas sukcesem, chociaż w paru meczach żeśmy się nie ustrzegli dość dużych błędów i myślę, że ten wynik mógł być odrobinkę lepszy – powiedział szkoleniowiec Wenecji Pułtusk, która na koniec rundy jesiennej zajmowała czwartą pozycję w tabeli.
Analizując konkretne spotkania, wskazał na stracone punkty, które mogły poprawić pozycję drużyny w tabeli. – Na pewno nie jest to maks. Były mecze z AZS UG Gdańsk i Jagiellonią Białystok, które mogliśmy wygrać, a jeden zremisowaliśmy, drugi przegraliśmy. Ale to jest sport, tu się może wszystko wydarzyć. Niestety w tamtych meczach nie zdobyliśmy tych punktów, ale mam nadzieję, że w tej rundzie sobie to odkujemy – mówił Piotr Lichota.
Trener przedstawił również strategię budowy zespołu na najbliższe sezony. - Teraz naszym planem jest zbudować stabilną drużynę, która ma w tym sezonie się utrzymać w lidze, a w drugim sezonie już powalczyć o wyższe lokaty – tłumaczył. Wskazał również na ograniczenia kadrowe i finansowe wpływające na zimowe okienko transferowe. – W tym sezonie będziemy się opierać na zawodnikach, których już posiadamy. Okienko zimowe jest bardzo trudne, ponieważ za zawodników trzeba płacić. Niestety, my aż takich środków nie posiadamy, więc na pewno skupimy się na tym okienku letnim, bowiem mamy świadomość tego, że na pewno musimy się wzmocnić czterema, pięcioma zawodnikami, żeby walczyć o wyższe cele – ocenił.
Lichota podkreślił także, jak dynamicznie rozwija się I liga futsalu. – Pracuję już w tej lidze od 12 lat i na pewno ta liga się bardzo zmienia z roku na rok. Zawodnicy są coraz lepsi i drużyny są coraz bardziej profesjonalne. To, że zajmujemy tak wysokie miejsce, to jest tylko tabela. Każdy mecz jest dla nas ważny i tu po każdym meczu są spadki, awanse i na to trzeba bardzo uważać, bo to, że dziś mamy czwarte miejsce, to nie znaczy kompletnie nic. To miejsce trzeba utrzymać, bo samo zdobycie tego czwartego miejsca nie jest jakimś dużym wyczynem. Wyczynem dla naszego klubu będzie to, żeby to miejsce w czubie tabeli utrzymać i żebyśmy w kwietniu mogli spokojnie przepracować okres letni – stwierdził.
Odnosząc się do swojej przyszłości w klubie, trener zaznaczył, że jego obecna umowa kończy się w kwietniu. – Zobaczymy, co będzie później. Na pewno chcielibyśmy, żeby ten zespół się rozwijał i żeby z biegiem czasu zawodnicy byli coraz lepsi i żeby drużyna grała coraz lepiej. Na pewno gdzieś tam z tyłu głowy jest myśl o ekstraklasie, ale przed nami dużo, bardzo dużo pracy – podsumował Piotr Lichota.
