2018 rok w reprezentacji mężczyzn: Eksperymenty, które obronią wyniki
- Dział: Reprezentacja
Marcin Mikołajewicz z pewnością może mijający rok uznać za jeden z lepszych w swojej karierze: obroniony brązowy medal z FC Toruń, obroniona korona króla strzelców ekstraklasy, a ponadto występ z reprezentacją Polski na Mistrzostwach Europy. Co więcej, zapowiada się, że przyszły rok może być jeszcze lepszy. "Miki" wraz z drużyną, po pierwszej rundzie zajmują drugą lokatę w ligowej tabeli, tracąc zaledwie punkt do Rekordu Bielsko-Biała.
Zawodnicy Gatty Active po trzech meczach, w których uzbierali zaledwie jeden punkt, pokazali, że za wcześnie na stawianie na nich krzyżyka i w efektownym stylu odprawili mistrzów Polski. Zduńskowolanie wygrali w zaległym meczu z Rekordem Bielsko-Biała 6:3.
Wyrównane spotkanie w Pniewach zakończyło się najmniejszym z możliwych zwycięstwem Acany Orła Jelcz-Laskowice. To pierwsza w tym sezonie porażka Red Dragons we własnej hali.
Przez prawie połowę spotkania sędziowie pokazali więcej kartek, niż futsaliści strzelili goli i ten fakt dużo mówi o stawce i emocjach, towarzyszących tej konfrontacji. Ostatecznie trzy punkty i trochę spokoju przez najbliższe tygodnie wywalczyli zawodnicy AZS UG, natomiast końcowy wynik 6:2 nie do końca oddaje to, co działo się na parkiecie.
W roli zdecydowanego faworyta przed piątkowym meczem stawiani byli zawodnicy Rekordu Bielsko-Biała, którzy ostatnią porażkę w ekstraklasie odnieśli ponad miesiąc temu, czyli wtedy, gdy drużyna Red Devils po raz ostatni sięgnęła po jakiekolwiek punkty.
Białostoczanie prowadzili w starciu z Red Dragons Pniewy już 4:0, gdy nastąpił bohaterski zryw gości, którzy grając z lotnym bramkarzem w 6 minut odrobili wynik.
Od 27 maja, czyli dokładnie pół roku bez dwóch dni, kibice Pogoni 04 Szczecin musieli czekać na kolejne zwycięstwo w ekstraklasie swojej drużyny. Gdy w końcu Portowcom udało się wygrać, od razu pozwoliło to na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli.