Po campie dla bramkarzy w Warszawie, przyszła pora na podobny camp dla kobiet. W Poznaniu tego zadania podjął się Łukasz Błaszczyk. W weekend w zajęciach, które odbyły się na obiektach Politechniki Poznańskiej, wzięło udział 8 zawodniczek i kilku obserwatorów.
-
Łukasz naprawdę bardzo fajnie to prowadził. Same treningi już trochę zaprocentowały, bo wiem jakich błędów powinnam unikać, a - co najważniejsze - wiem, jak je poprawić. Dodatkowo z pewnością materiały, które zostały nam przekazane, pomogą w treningach na co dzień w klubie - mówi jedna z uczestniczek campu Zuzanna Nikisz. Zawodniczka AZS UW pozytywnie wypowiada się także o atmosferze na obozie.
- Atmosfera była bardzo fajna. Super było to, że każda chciała tego samego. Jak któraś nie dawała rady, to od razu można było usłyszeć słowa wsparcia, żeby nie odpuszczała, żeby walczyła do końca. Oczywiście każda chciała jak najlepiej robić wszystkie ćwiczenia. Na pewno było też trochę rywalizacji, jednak była ona pozytywna, jeszcze bardziej mobilizująca do dalszego działania - mówi Nikisz.
Camp rozpoczął się w sobotę, a zakończył w niedzielę. Czynny udział w zajęciach wzięło 8 bramkarek: Aleksandra Blige, Andżelika Dąbek, Dominika Dewicka, Zuzanna Izydorska, Karolina Klabis, Emilia Krajewska, Zuzanna Nikisz i Katarzyna Osiadło. Dodatkowo uczestnikami jako obserwatorzy byli trenerzy: Violetta Biegańska, Rafał Mielcarek i trener kadry narodowej Wojciech Weiss. Oprócz pracy, była także zabawa. Turniej "futsalowa bitwa bramkarska" wygrała Karolina Klabis, pokonując w finale Andżelikę Dąbek. Zajęcia prowadzili, oprócz Łukasza Błaszczyka, także Nicolae Neagu, Maciej Foltyn i Hiszpan Jesús Chus López García.
-
Camp pokazał, że wszystkie dziewczęta poważnie myślą o swojej profesji. Widać było dużą chęć nauki popartą mobilizacją na zajęciach. Dla każdej z nich celem jest nieustanna progresja swoich umiejętności - podsumowuje główny organizator Łukasz Błaszczyk, który dodaje, że inicjatywa nie była jednorazowa. -
Dzięki reaktywacji kadry kobiecych drużyn futsalowych przybywa w bardzo szybkim tempie, co powoduje, że zapotrzebowanie na wszelakie kursy, warsztaty będzie coraz większe. Moim celem było stworzyć kurs o dużej jakości merytorycznej i mam nadzieje, że to się udało - mówi Błaszczyk, który w nowym sezonie występować będzie w drugoligowym klubie z Leszna.
Rozgrywki futsalowe kobiet prawdopodobnie tradycyjnie rozpoczną się dopiero w listopadzie, po zakończeniu rundy na trawie. Niestety (?) w Polsce praktycznie nie ma jeszcze zawodniczek, które specjalizowałyby się tylko w piłce halowej.