Komisja Dyscyplinarna PZPN zamiotła Chrzanów pod dywan
Dowiedz się więcej: Finały MMP U-16: Gol widmo, "wideoweryfikacja" i wskazywanie palcem zawodnika
Po turnieju w Chrzanowie BSF wystosował pismo do Komisji Dyscyplinarnej, w którym zwrócił się o pochylenie się nad sprawą. Wskazał nie tylko na błędne decyzje i niezrozumiałe postępowanie sędziego, ale także kontrowersyjne zachowanie dwóch członków Komisji Futsalu, którzy na turnieju (razem z Anną Straszewską, niezaangażowaną w zdarzenie) zasiadali w komisji technicznej.
Po niemal miesiącu (wniosek datowany jest na 14 lutego), Komisja Dyscyplinarna PZPN zdecydowała o odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w sprawie wydarzeń podczas turnieju.
"Komisja Dyscyplinarna zebrała materiał dowodowy w przedmiocie ww. zdarzenia - wyjaśnienia sędziego zawodów w przedmiocie wydarzeń w trakcie turnieju, notatka pana Przemysława Adama Sarosieka - Przewodniczącego Zespołu Futsalu Kolegium Sędziów PZPN oraz materiał audiowizualny z przebiegu zdarzenia. Komisja, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, nie znalazła przesłanek do sformułowania zarzutu dyscyplinarnego w przedmiotowej sprawie" - czytamy w uzasadnieniu odmowy wszczęcia postępowania.
"Zdaniem Komisji Dyscyplinarnej organem właściwym dla oceny zachowania zespołu sędziowskiego, ewentualnych błędów w komunikacji oraz obsady zawodów, w tym ewentualnego wyciągnięcia konsekwencji za przyczyny ww. zdarzenia właściwy jest Zespół Futsalu Kolegium Sędziów PZPN" - dodaje dalej Komisja. Odnotować należy, że w całym uzasadnieniu Komisja wskazuje tylko na pracę sędziów - nie wspomina natomiast żadnym zdaniem o kontrowersjach dotyczących zachowania Grzegorza Morkisa i Tomasza Kulczyckiego. Temat ten został całkiem pominięty, a ocena pracy arbitra scedowana jest na Kolegium Sędziów.
Upraszczając - arbitra wystarczająco ukarze Kolegium Sędziów, a zachowanie Grzegorza Morkisa i/lub Tomasza Kulczyckiego nie było naganne, tylko "precedensowe".
Komisja Dyscyplinarna wskazuje, że "po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego ustalono, że nie zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego", w związku z czym "odmawia wszczęcia postępowania dyscyplinarnego".
Dodajmy, że od turnieju w Chrzanowie Rafał Ziach tylko raz znalazł się w obsadzie sędziowskiej, na mecz I ligi w połowie marca. Jeśli chodzi o futsal, ponieważ w Małopolsce sędziuje na trawie na poziomie A-klasy.