Rafał Franz: W polskim futsalu brakuje prawdziwych liderów
- Dział: Ekstraklasa
Chcemy w rundzie finałowej wygrać wszystko - zapowiadali po fazie zasadniczej gliwiczanie z Piasta. Jednak na koncie mają tylko zwycięstwo w Pniewach sprzed tygodnia. W niedzielę drużyna Klaudiusza Hirscha poległa w starciu z nowymi-starymi mistrzami z Rekordu Bielsko-Biała - w stosunku niemal identycznym, jak w pierwszej rundzie.
Precyzyjne trafienia Artura Popławskiego i gol Michała Marka dały Rekordowi Bielsko-Biała najniższą, jak dotąd, wygraną na własnym parkiecie. Zawodnicy Piasta Gliwice też jednak swoje okazje mieli - na listę strzelców wpisał się Marcin Czech, goście nie wykorzystali też przedłużonego rzutu karnego, a raz Michałowi Kałuży pomógł słupek.
Nieudany powrót do Pniew trenera słynnej Akademii FC Klaudiusza Hirscha. Po wygranej z Piastem Gliwice Red Dragons mogą być już praktycznie pewne miejsca w górnej połowie tabeli. Teoretycznie może je wyprzedzić jeszcze MOKS Słoneczny Stok Białystok, ale beniaminek musiałby oba pozostałe mecze rundy zasadniczej wygrać i liczyć na dwie porażki "Smoków".
Już przed meczem Rafał Szlaga ze Sfera TV zapowiadał, że to ostatnie spotkanie Piotra Kapusty w roli trenera Solnego Miasta Wieliczka. Podopieczni szkoleniowca nie sprawili mu na pożegnanie prezentu - Solne Miasto przegrało 1:4 i nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli (nie licząc wycofanej Lex Kancelarii Słomniki).
W pierwszej rundzie starcie tych drużyn nad morzem zdecydowanie wygrał Piast. W rewanżu, choć wzmocnieni, gliwiczanie nie mieli łatwej przeprawy z AZS-em UG, mimo tego, że rywale w trakcie zimowej przerwy zostali osłabieni odejściem najlepszego strzelca.