Ostatni mecz reprezentacji U-21 - 25 września 2016 biało-czerwoni przegrali ze Słowacją 2:3. Od tego czasu już nie grali
fot. Michaela Mia Dochánová/ MU Humenne
Reprezentacja U-21 wraca po 16 miesiącach
W poniedziałek rozpoczyna się tradycyjny Turniej Państw Wyszehradzkich. Tym razem Polskę będzie reprezentować tylko kadra U-21, która tylko z nazwy oznacza dwudziestojednolatków. I dobrze.
W istocie najstarszy z powołanych, Piotr Kazek z BSF Bochnia, urodził się w maju 1999 roku. Z tego rocznika jest jeszcze dwóch reprezentantów - Wojciech Łasak z Rekordu Bielsko-Biała i Sebastian Grubalski z Constractu Lubawa. Wszyscy pozostali to rocznik 2000.
Pomysł z powołaniem młodszych zawodników jest więc całkiem słuszny. Ostatecznie "normalna" kadra U-21 gra tylko towarzysko, nie ma żadnej imprezy mistrzowskiej dla tej kategorii wiekowej.
Jest tylko jeden mankament tego słusznego pomysłu. Otóż określenie "kadra U-21 gra" z powyższego akapitu jest mocno na wyrost. Ostatni mecz ta reprezentacja rozegrała 25 września 2016 roku (przegrane 2:3 starcie ze Słowacją, zresztą na Turnieju Państw Wyszehradzkich). Tamtą i obecną drużynę spaja tylko Sebastian Grubalski. Wtedy był najmłodszy. Teraz jest już de facto za stary (na eliminacje Młodzieżowych ME).
Co to oznacza? Że roczniki 1997, 1998 i 1999 de facto nie miały kiedy zaprezentować się w kadrze.
Grający już nie pierwszy sezon w ekstraklasie Sebastian Szadurski czy Patryk Zdankiewicz, wynaleziony przez Gerarda Juszczaka we Włoszech Jakopo Raubo czy jego kolega z Lazio, również posiadający polskie obywatelstwo Simone Martyniak, od półtora roku nie mają szans na powołanie, ponieważ w tym czasie zbierała się tylko kadra U-19 (a raz nawet młodsza). Przyznajmy, samorodek w postaci Michała Kałuży, w układzie z niezwykle ufającym mu od początku trenerem, to spory wyjątek. Poza nim z kadry U-19 w zasadzie nie ma szans przebić się od razu do seniorskiej (minus wspomniany Grubalski, który ma na koncie jeden mecz w zespole "A"). A będzie się to raczej pogłębiać, bo na turniej do Debreczyna jadą zawodnicy nieopierzeni nawet w lidze, a co mówić o reprezentacji.
Inne kraje, które od poniedziałku rywalizować będą w Debreczynie, mają jednak nieco odmienne zdanie w kwestii przydatności kadr U-21. Przykładowo Czesi grali w zeszłym roku w turniejach Ostrawa Cup i Generali Cup, następnie sparingi z Rosją, a po drodze jeszcze konsultacje bez meczów. Przypomnijmy - Polacy w tym czasie nie zagrali ani razu. Nie miał racji też trener Żebrowski, gdy we wspominanym wywiadzie dla laczynaspilka.pl mówił "podejrzewam, że nie zagra na turnieju żaden zawodnik z rocznika 1997, czyli podlegającego pod kategorię U-21". Owszem - zagrają i u Czechów, i u Słowaków, i u Węgrów. Ba! Zagrają nawet zawodnicy z rocznika 1996, jak Czesi Jiří Baran i Dominik Zdržálek czy Węgrzy Alex Cseresnyés i Marcell Vámosi.
Powtórzmy - decyzja o wysłaniu kadry U-19 w miejsce tej U-21 wydaje się jak najbardziej słuszna w kontekście przygotowań do eliminacji do Młodzieżowych Mistrzostw Europy. W tej sytuacji jednak, w związku z szykowaniem formy przez seniorów na Euro w Słowenii, może można było w miejsce kadry A wysłać do Debreczyna właśnie U-21?
Zamiast tego w miejsce Polaków wystąpi gościnnie zaproszona Chorwacja, a młodym-ale-już-za-starym biało-czerwonym szansa gry przepadła.
Wydaje się, że PZPN poukładał pewne futsalowe sprawy, ale niektóre szanse są zaprzepaszczane. Tak było np. z eliminacjami do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires. Choć polska kadra w cuglach wygrała w 2016 roku specjalny Development Cup, który miał służyć m.in. zorientowaniu się przez UEFA w sytuacji młodzieżowego futsalu, to jako jedyna reprezentacja z uczestników turnieju w Zlinie... w eliminacjach do igrzysk nie zagrała. Zagrały za to, zbierając solidne lanie, sklecone naprędce drużyny Kazachstanu czy Azerbejdżanu, nie tylko wśród chłopców, ale i wśród dziewczyn. Tylko dlatego, że do eliminacji zaproszono 16 najlepszych męskich drużyn i 8 najlepszych damskich na podstawie... męskiego, "dorosłego" rankingu UEFA. Polska jest w nim na miejscu 19., a jako że od lat nie mamy delegata technicznego w europejskich strukturach, to nie miał nawet kto o inne zasady kwalifikacji walczyć. Ale to już temat na inną opowieść.
Harmonogram Turnieju Państw Wyszehradzkich 2018
- poniedziałek 22 stycznia 2018
10:30
Polska U21 -
Słowacja U21
13:00
Węgry U21 -
Czechy U21
15:30
Chorwacja -
Słowacja
18:00
Węgry -
Czechy - wtorek 23 stycznia 2018
10:30
Polska U21 -
Czechy U21
13:00
Słowacja U21 -
Węgry U21
15:30
Czechy -
Chorwacja
18:00
Słowacja -
Węgry - środa 24 stycznia 2018
10:30
Czechy U21 -
Słowacja U21
13:00
Węgry U21 -
Polska U21
15:30
Czechy -
Słowacja
18:00
Węgry -
Chorwacja
Kadra U21 na turniej w Debreczynie
- bramkarze: Patryk Puzio (Clearex Chorzów), Kacper Sasiak (AZS Uniwersytet Gdański).
- rozgrywający: Sebastian Grubalski, Jakub Raszkowski (obaj Constract Lubawa), Dawid Kasprzyk (GKS Futsal Tychy), Piotr Kazek, Mateusz Matlęga, Piotr Matras (wszyscy BSF Bochnia), Wojciech Łasak, Patryk Miłoń, Jakub Stawicki (wszyscy Rekord Bielsko-Biała), Oskar Menard, Kacper Paninski, Paweł Piór (wszyscy FC Kartuzy).
Etykiety