Mecz towarzyski w Lubinie: Polska - Serbia 4:1
Polska - Serbia
4:1
Sędziowali: Damian Grabowski (Polska) i Vladan Radulović (Serbia).
W drugiej połowie gospodarze od pierwszego gwizdka ruszyli do ataków, przy czym największe zagrożenie stwarzali po wysokich odbiorach i przechwytach, bo gra pozycyjna dalej szwankowała. A tym bardziej skuteczność. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał Sebastian Leszczak a już dwustuprocentowej - Dominik Solecki. Ale i rywale swoje okazje mieli, choć widać było, jak z czasem tracą siły i coraz bardziej rażą niedokładnością. Nie jest to usprawiedliwieniem dla Marko Radovanovicia, który w 30. minucie miał okazję marzenie - po wyjściu do przewagi Michała Kałuży, przejęciu piłki i strzale przez całe boisko Vulicia, futbolówka odbiła się od poprzeczki, a grający w Slavii Praga zawodnik w sobie tylko znany sposób przestrzelił dobitkę.
Ostatnie minuty były jakby trzecią częścią meczu. Zmęczonych Serbów napoczął Michał Kubik, po akcji z Michałem Markiem i błędzie Vulicia. Skoro rywale dali się doścignąć, czemu z nimi nie wygrać? Po trzech minutach po kolejnym błędzie Vulicia, który tym razem podjął zbyt wysoko ryzykowną interwencję, kontrę i przewagę wykorzystał Mikołaj Zastawnik. Serbowie wycofali bramkarz, co skończyło się drugim „bramkowym” przechwytem, po którym piłkę przez trzy czwarte boiska do pustej bramki posłał Tomasz Lutecki. Czwarte trafienie to zasługa Marka, który wreszcie w klasyczny dla pivota sposób zmylił kryjącego go obrońcę i bombą ze środka nie dał szans golkiperowi.
We wtorek spotkanie rewanżowe - tym razem w Jelczu-Laskowicach. Początek meczu i transmisji na youtube'owym kanale Łączy Nas Piłka o godz. 18.00.