Błażej Korczyński, selekcjoner reprezentacji Polski w futsalu, z trenerem kadry młodzieżowej Łukaszem Żebrowskim Błażej Korczyński, selekcjoner reprezentacji Polski w futsalu, z trenerem kadry młodzieżowej Łukaszem Żebrowskim fot. Futsal Week

Błażej Korczyński: Możemy napsuć krwi naprawdę dobrym rywalom

Uważam ten dwumecz za bardzo pozytywny i jestem zadowolony z tego co pokazaliśmy, jak walczyliśmy - mówi po towarzyskich spotkaniach z Marokiem Błażej Korczyński, selekcjoner futsalowej reprezentacji Polski.

W pierwszym meczu w Rabacie gospodarze wygrali 4:3 - do przerwy prowadzili już 3:0, ale w drugiej połowie Polacy zniwelowali stratę. W rewanżu, rozegranym dwa dni później, było 3:1. W wypowiedzi dla Futsal-Polska.pl Błażej Korczyński twierdzi, że to drugie z tych spotkań było lepsze w wykonaniu jego zawodników. - Fajnie, że chłopcy mimo tego, że nie są przygotowani motorycznie, wytrzymali te dwa mecze, to ważne. Super, że Tomek Warszawski wszedł w drugiej połowie i też świetnie bronił, tak samo jak Michał Kałuża. Generalnie cały zespół dzisiaj fajnie grał, fajnie walczył. Wyróżniać można by każdego poszczególnie, ale to nie o to chodzi - mówi.

Dwumecz z najlepszą drużyną Afryki był okazją do debiutów w reprezentacji dwóch nowych zawodników. - Kamil Kucharski - super. Dwa mecze - dwie bramki. Potrzebna nam była taka postać, więc myślę, że to jest pozytyw - ocenia selekcjoner. - Wiktor Skała, jako młody chłopak, który jest krótko w futsalu, też na pewno na plus. Jak okrzepnie i dam mu więcej szans, to będzie to dla nas megapostać, z  czasem może drugi Mikołaj Zastawnik. Drugi natomiast trafił na debiut z takim rywalem, z którym naprawdę trzeba było trzymać wszystkie założenia, a to nie jest łatwe, jak się jest debiutantem i się je poznało przed chwilą, więc brakuje automatyzmów i w obronie, i w ataku. Ale też tyle, co mógł, to dał, pomógł i dzięki temu te wyniki tych meczów są takie, jakie są - opowiada.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Trener podkreśla, że Biało-Czerwoni mogli pokusić się o korzystniejsze wyniki w Rabacie. - Były na to sytuacje. W pierwszej połowie znowu mogliśmy otworzyć wynik. Myślę, że sędziowie trochę też nas w drugim meczu skrzywdzili, bo przy stanie 1:0 dali bardzo wątpliwego karnego. Tomek Lutecki jechał na podłodze i miał rękę przy ciele, przy brzuchu w zasadzie. Dostał w tę rękę i dali karnego. Natomiast w drugiej połowie my wychodziliśmy z kontrą, Paweł Kaniewski podawał praktycznie do pustej bramki, na długi słupek do Tomka Luteckiego, a Marokańczyk zagrał ręką i nie zagwizdali tego karnego. Później, gdy wycofali bramkarza i była pusta bramka, Mikołaj chciał strzelać do niej, Marokańczyk go sfaulował, a byłaby to jego druga żółta kartka. Nie dali mu tej kartki, a by musieli grać w trójkę - tłumaczy.

- Nie chcę tu zwalać na sędziów, że ten wynik jest, jaki jest, ale też w kluczowych momentach mogło to być trochę inaczej, gdyby sędziowie byli trochę bardziej sprawiedliwi - zastrzega Korczyński, podkreślając, że nie ma pretensji do sędziów. - Dla nas to wartościowy rywal. Pokazał nam, co jeszcze moglibyśmy poprawić w grze. Pokazał też tych chłopaków, którzy przyjechali, czy się nadają, czy mogą być w spektrum zainteresowania, bo jak wiemy, jest jeszcze Kuba Roszkowski, Jakub Kąkol jak wróci po kontuzji, czy Sebastian Leszczak, Piotrek Skiepko, Mateusz Mrowiec, Michał Marek... Mamy więc w czym wybierać. Ci trzej kolejni (razem z Dominikiem Wilkiem, który wrócił do kadry po dłuższej przerwie - red.) dołożyli nam dobry „ból głowy”, więc tylko się należy cieszyć - mówi. 

Podsumowując, szkoleniowiec pozytywnie ocenia mecze z Marokiem. - Pokazały, że mamy jakiś swój styl i możemy napsuć krwi naprawdę dobrym zespołom. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy na dwóch biegunach, jeśli chodzi o przygotowanie i to, że byliśmy w jedenastu, z czego trzech debiutantów, to uważam ten dwumecz za bardzo pozytywny i jestem zadowolony z tego co pokazaliśmy, jak walczyliśmy - konkluduje Błażej Korczyński.