Eliminacje mistrzostw Europy: Turcja - Polska 1:4 [SKRÓT]
Reprezentacja Polski w futsalu pokonała w Erzurum Turcję w pierwszym meczu eliminacji do mistrzostw Europy, które w 2026 roku odbędą się na Litwie i Łotwie.
Biało-Czerwoni objęli prowadzenie w 5. minucie, gdy po rzucie rożnym wynik otworzył Piotr Skiepko. Bramka ta jednak nie dała Polakom spokoju, choć można spodziewać się było przejęcia inicjatywy i punktowania rywala. Zamiast tego gospodarze dobrze rozegrali aut, Ramazan Bildirici uprzedził w polu karnym Skiepkę i zdołał trącić piłkę, zaskakując Michała Kałużę.
Na chaosie, który w tym okresie pojawił się na parkiecie, korzystali raczej gospodarze - nie widać było bowiem przepaści, jaka dzieli obie reprezentacje w rankingu FIFA. Uporządkowanie gry posłużyło w końcu zawodnikom Błażeja Korczyńskiego. W 14. minucie bramkarz Alpay Yüzgeç zatrzymał najpierw strzał po kontrze Mikołaja Zastawnika, a następnie dobitkę Michała Marka. Poza tą sytuacją Polacy uderzali jednak zwykle z dystansu - niecelnie lub z blokiem obrońców.
Na trzy i pół minuty przed końcem pierwszej połowy Turcy popełnili piąte przewinienie. Na limicie wytrzymali nieco ponad pół minuty. Stając oko w oko z Yüzgeçem Zastawnik uderzył precyzyjnie, od słupka i do szatni schodził z kolegami z prowadzeniem 2:1. Mogło być jeszcze lepiej, bo kilka sekund przed syreną Kacper Pawlus zdołał odwrócić się z piłką w polu karnym, ale kopnął ją niecelnie.
Druga połowa rozpoczęła się od serii fauli Polaków. Po pięciu minutach mieli ich na koncie już trzy. Sędziujący jednak zgodnie ze standardem Primera División hiszpańscy arbitrzy szybko odgwizdali także dwa faule gospodarzy, dodatkowo pokazując winnym żółte kartki. Nie uspokoili w ten sposób raczej nerwowej atmosfery.
W 28. minucie Burak Uğurlu w sytuacji sam na sam z Kałużą uderzył obok słupka. Z drugiej strony aż tak dobrych okazji nie było, a z tymi mniej oczywistymi świetnie radził sobie Yüzgeç. Zagranicznych bramkarzy ma już połowa klubów Fogo Futsal Ekstraklasy; z taką formą, jak we wtorek, golkiper holenderskiego Heracles Alamo spokojnie mógłby poszerzyć to grono. Mimo, że wraz z kolejnymi minutami gra coraz częściej toczyła się na połowie Turków, pokonać Yüzgeça zdołał dopiero w 32. minucie Albert Betowski, po wgraniu z autu Tomasza Luteckiego. Dla zawodnika GI Malepszy Arth Soft Leszno był to pierwszy gol w seniorskiej kadrze.
W 33. minucie gospodarze wyprzedzili Biało-Czerwonych pod względem liczby fauli. W przewinieniach było w tym momencie 5:4, trener Murat Kaya wziął czas, ale bramkarza nie wycofał. Zamiast tego do ataku pozycyjnego wychodził Yüzgeç. Wszystko zepsuł Turkom Abdurrahman Zencirkıran, popełniając szósty faul. Ponownie z przedłużonego rzut karnego celnie uderzył Zastawnik i wynik był rozstrzygnięty.
???????????????????????????? ???????????????????????? ???? ????????????????????????❗
— TVP SPORT (@sport_tvppl) December 17, 2024
Cztery gole i pierwszy krok w stronę Euro 2026 wykonany ???? pic.twitter.com/6vypxUf77D
W środę w drugim meczu grupy 3 eliminacji do mistrzostw Europy Słowacja podejmie w Łuczeniecu Mołdawię. Z gospodarzami tego spotkania Biało-Czerwoni zagrają kolejny pojedynek - 4 lutego 2025 r. w Gorzowie Wielkopolskim.
Eliminacje UEFA Futsal Euro 2026: Turcja - Polska 1:4 (1:2)
bramki: Ramazan Bildirici (11) - Piotr Skiepko (5), Mikołaj Zastawnik 2 (18, 36), Albert Betowski (32).
żółte kartki: Deniz Kahveci, Ramazan Bildirici, Erdem Kuş, Kamil Can Akparlak, Burak Uğurlu, Abdurrahman Zencirkıran - Kacper Pawlus.
Turcja: Alpay Yüzgeç (Erkan Çınar) - Kamil Can Akparlak, Kahan Özcan, Gök Deniz Kahveci, Abdurrahman Zencirkıran - Muhammed Yusuf Aygün, Erdem Kuş, Ramazan Bildirici, Burak Uğurlu, Melih Kaan Özkul, Hasan Fehmi Ekmen (Oğuz Kaan Ünal, Cebrail Koç).
Polska: Michał Kałuża (Krzysztof Iwanek) - Piotr Skiepko, Sebastian Grubalski, Tomasz Kriezel, Michał Marek - Michał Kubik, Mateusz Madziąg, Albert Betowski, Paweł Kaniewski, Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki, Sebastian Szadurski, Kacper Pawlus.
