David Mataja z Constractu Lubawa na Futsal Euro 2026 zdobył już trzy bramki
fot. Joe Prior – UEFA/UEFA via Getty Images
Koniec pięknego snu Armenii. Francja zrewanżowała się Ukrainie
Francja po dogrywce pokonała Ukrainę, a Armenia przegrała z Chorwacją w sobotnich meczach ćwierćfinałowych mistrzostw Europy w futsalu.
Pojedynek otwierający tę fazę rywalizacji był meczem z najbardziej dramatycznym przebiegiem na tegorocznym Futsal Euro. Po bezbramkowej pierwszej połowie z lekką przewagą Ukrainy, po przerwie to Francuzi wyszli na prowadzenie, ale szybko je stracili po czerwonej kartce dla Abdessamada Mohammeda i rzucie karnym zamienionym na bramkę przez Jewhenija Żuka. Podstawowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia. W dogrywce okazało się, że decydujące dla losów rywalizacji będą przewinienia, zbierane przez Ukrainę. Już po 35 sekundach gry Ihor Czerniawski sfaulował po raz szósty, co strzałem z dziesięciu metrów wykorzystał Souheil Mouhoudine. 34-letni kapitan Trójkolorowych dopiero się rozpędzał. Do końca dogrywki trafił jeszcze dwa razy, na co zespół Ołeksandra Kosenki odpowiedział tylko jednym golem.
Francja osiągnęła półfinał mistrzostw Europy w zaledwie trzecim swoim występie na tej imprezie. W środę w półfinale zagra z Portugalią lub Belgią. – Jesteśmy dumni z tego półfinału, ale teraz chcemy jeszcze więcej. Chcieliśmy pokazać, że półfinał mistrzostw świata (dwa lata temu na mundialu w Uzbekistanie - red.) nie był dziełem przypadku. Jesteśmy dziś niezwykle dumni, ale wciąż głodni sukcesu – powiedział trener zwycięzców Raphaël Reynaud, cytowany przez UEFA.com. Ukraina w ostatnich ośmiu edycjach aż siedem razy odpadała w ćwierćfinale. Wyjątek od tej reguły był cztery lata temu, gdy zawodnicy Kosenki zajęli miejsce tuż za podium.
Drugi sobotni ćwierćfinał miał znacznie krótszą historię. Armenia wprawdzie wygrała grupę B, ale i tak nie była faworytem w starciu z Chorwacją. I rzeczywiście. Już w pierwszej połowie do siatki dwukrotnie trafił David Mataja z Constractu Lubawa, bramki te swoim golem przedzielił jeszcze Niko Vukmir. Ormianie oddawali znacznie więcej strzałów, niż rywale, ale znakomitą partię między słupkami rozgrywał Ante Piplica. Chorwaci, którzy na Futsal Euro grają siódmy raz, po raz pierwszy skończyli mecz nie tracąc żadnej bramki. I po raz drugi znaleźli się w czołowej czwórce (poprzednio w 2012 roku, gdy byli gospodarzami turnieju).
W niedzielę dwa pozostałe mecze ćwierćfinałowe, z udziałem dwóch głównych faworytów do mistrzostwa - Hiszpanii i Portugalii.
UEFA Futsal Euro 2026 - ćwierćfinały
- sobota 31 stycznia
16:00
Francja -
Ukraina 4:2 (0:0, 1:1) - po dogrywce
⚽ Amine Gueddoura (28), Souheil Mouhoudine 3 (41, 45, 48) - Jewhenij Żuk (30), Ihor Korsun (48).
19:00
Armenia -
Chorwacja 0:3 (0:3)
⚽ David Mataja 2 (3, 16), Niko Vukmir (7). - niedziela 1 lutego
16:00
Portugalia -
Belgia
19:30
Hiszpania -
Włochy